Reklama

Boczny trok- spinningowa technika połowu

22/07/2008 00:01

Spinning to tak szerokie pojęcie, że można by opowiadać o nim całymi dniami. Ja postanowiłem dziś opisać znaną, choć budzącą wciąż wiele wątpliwości, jedną ze spinningowych technik – boczny trok, który jest najskuteczniejszą metodą na okonie, również latem.


Na początek postaram się powiedzieć nieco o samym sprzęcie do trokowania, wiem bowiem z doświadczenia, że kapryśnego okonia złapiemy tylko wtedy, gdy dysponujemy dobrym sprzętem. Na naszą niekorzyść działa zresztą letnia aura – przy takiej pogodzie wszystkie ryby słabiej żerują, dlatego tym bardziej musimy zwracać uwagę na to, co zabieramy ze sobą nad wodę.

Na nasz zestaw składa się wędka, najlepiej o mocy wyrzutowej 2,5-12 g, z niezwykle delikatnym, ale sprężystym czubkiem, który pozwoli nam wyczuć nawet najmniejsze brania. W przypadku kołowrotka najistotniejszym parametrem jest przełożenie, które powinno wynosić od 4,5-5,2. Polecam szczególnie modele Kongera, używam ich regularnie i naprawdę doskonale się spisują. Kolejny element naszego sprzętu, to żyłka – obowiązkowo 0,18, ponieważ wszelkie łączenia żyłkę osłabiają. Cieńsze modele najczęściej się zrywają, natomiast 0,18-stka ułatwi nam ewentualne zacinanie ryby z dużej odległości.

Jeśli chodzi o przynęty, to znowu musimy pamiętać o tym, że łowimy w lato - ryby słabo żerują i szczególnie reagują na wszelkie zmiany temperatury i ciśnienia, dlatego powinniśmy łowić na bardzo delikatne przynęty. Polecam zwłaszcza gumki do 7 cm oraz blaszki maksymalnie o nr. 2. Gumki zdecydowanie w jaskrawych kolorach – seledyn, marchewka, denaturka, herbata z pieprzem. Okonie uwielbiają również wszelkiego rodzaju przeźroczyste modele, co ważne - z dużą ilością cekinu.

Kolejny, ważny punkt to przygotowanie zestawu – i tu podam kilka cennych, moim zdaniem, wskazówek. Pierwsza uwaga dotyczy sposobu nawinięcia żyłki na kołowrotek, która powinna znajdować się jakieś 2-3 mm od brzegu szpuli. Dzięki temu nie będzie spadała i, co ważne, nie plątała się podczas wyrzutu. Nawinięta żyłka w stosunku do osi szpuli powinna tworzyć linię prostą, nie może być ani wypukła, ani wklęsła.

Następnie za pomocą zwykłej ósemki tworzymy pętlę, którą łączymy z żyłką główną. Chodzi o taką samą pętlę, jak do przyponów. Potem obcinamy ją w proporcjach 1/3 do 2/3. Krótszy odcinek powinien mieć długość 25-30 cm, a dłuższy – 65-70 cm. Do krótszego odcinka dowiązujemy ciężarek, a do dłuższego haczyk i gumkę, która powinna swobodnie się przesuwać. Co ważne, jeśli woda ma głębokość do 3 m, ciężarek nie powinien swoją masą przekraczać 5 g, jeśli natomiast woda jest głębsza, tzn. powyżej 3 m – optymalne obciążenie wynosi 8-10 g. Oczywiście podane długości odcinków nie są stałe, wszystko zależy od stopnia żerowania ryb. Stosujemy zasadę, że im są one słabsze, tym odcinek żyłki z przynętą powinien być dłuższy.

Gotowy wreszcie zestaw rzucamy na wodę. Warto przy pamiętać, aby nie stosować zbyt dużych odległości - powyżej 25 m, ponieważ nie mamy wtedy możliwości docięcia, a ryba często ucieka razem z przynętą. Tylko gdzie szukać ryby o tej porze roku? – spytacie. Trudno odpowiedzieć na to pytanie, zwłaszcza latem, kiedy ryby słabo biorą. Zazwyczaj sprawdzają się jednak górki, okolice trzcin oraz gwałtowne stoki.

Moja ostatnia uwaga dotyczy samej techniki prowadzenia zestawu. Nastawiając się na trokowanie i polowanie na okonie, pamiętamy, aby prowadzić wędkę leniwie, ponieważ ryby o tej porze nie są skore do ataku. Dobrze jedynie od czasu do czasu delikatnie ruszyć szpicem, co powoduje lekkie oderwanie od dna i spadek. Zamaszyste ruchy nie są wskazane. Nawijamy również bardzo wolno, wręcz anemicznie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama