Moja przygoda z Boleniami zaczęła się całkiem przypadkiem podczas polowania na Klenie. Obławiając jak zwykle napływ postanowiłem rzucić kilka razy wzdłuż warkocza za główką prowadząc obrotówke trochę wolniej żeby płynęła 10-20 cm poniżej lustra wody. I to było bingo uwiesił się Boleń 43cm którego jak to mam w zwyczaju szybko zholowałem do brzegu. Na początku stawiał opór ale po 2-3 odjazdach wywrócił brzuch do góry i dał się wyciągnąć na brzeg.
Po tym zdażeniu postanowiłem częściej polować na szybkiego Bolka stosując typowo kleniowe małe obrotówki i woblerki. Jak widać na fotkach nie są to zbyt duże okazy, największy jaki się dał złapać na nie boleniową przynęte obrotówkę wirek miał 57cm. Tym samym udało mi się obalić mit jakoby Boleń da się złapać tylko na specjalne woblery prowadzone w specjalny sposób. Obrotówki które stosuję to Wirek w rozmiarze 2.5 grama i 1.9 grama a ostatnio Jaxon Lukris mini w rozmiarze 1 i 2 oraz wędziska Konger Arcus Spin 270cm cw 2-25g i 270 cw 2-10g z żyłką 0.14 0.16 + najmniejsza agrafka.
Oczywiście próbowałem też mini woblerów i spisała się zarówno Bromba jak i brombopodobne Woblery firmy SIEK-M. Sposób prowadzenia obrotówki zmieniam od bardzo szybkiego prawie smużącego po powierzchni do wolnego z szybkim szarpnięciem wędki oraz z krótkim stopem, miejsca które obławiam to tam gdzie intensywnie żerują Bolenie.
Innego typu mini Obrotówki też się spisują. O ile już hol Bolenia do 40cm nie jest czymś rewelacyjnym bo wywija brzuch do góry po 3-4 odjazdach to już takiego powyżej 40cm w dużym nurcie dostarcza sporej dawki adrenaliny. Trzeba tez pamiętać o zluzowaniu hamulca przy tak delikatnym zestawie, ponieważ taki Boleń powyżej 40cm dla żyłki 0.14 jest sporym wyzwaniem i potrafi ją zerwać jednym majtnięciem ogona.
Moje bankowe miejsce na Bolenia w lecie to przelew u szczytu główki, tutaj najczęściej stoi Boleń między kamieniami i czeka aż coś wpadnie do wody rzucam blaszką wysoko w górę tak żeby swobodnie opadła do wody i wtedy najczęściej następuje atak zakończony udanym połowem co widać na zdjęciach. Myślę że w takim miejscu można z powodzeniem zastosować metodę muchową.
Komentarze