Kazdy twierdzi,ze sieje i sielawe nie mozna na wedke zlowic.To nieprawda.W Austrii,Szwajcarii i na poludniu Niemiec wedkowanie na te ryby przechodzi juz do tradycjonalnego rytualu.Mieszkam na polnocy Niemiec i tu wystepuja tez te ryby nikt ich nie lowi-dziwne.Oczytalem sie fachowej literatury zakupilem w Austrii patentowany Renkenfinder i moze bede pierwszym wedkarzem lowiacym sieje i sielawe.Dlaczego by nie.Ryzyko falszywej inwestycji bylo niewielkie,bo wedke Match posiadalem juz dawno pare hegen no i ten Renkenfinder.Wedka o dlugosci 3,90 m Cw-35 g tak jak na plocie tylko nieco inny osprzet.Kazdy wie ze sielawy zyja na glebokich wodach.Renkenfinder to opantetowany przez austriakow splawik o dlugosci 82 cm i ustawia sie sam do glebokosci bez gumowego stopera za nim sa hegeny ktore imituja larwy czy plankton ktory pozera sielawa,no i na koncu 25 gramowy olow.Przy falach te imimitacje larw(hegeny)poruszaja sie splawik stoi,bierze ryba Renkenfinder kladzie sie na wodzie,sygnalizujac branie.Delikatnie i w miare szybko trzeba rybe wyciagnac do podbieraka.Dlaczego?Sielawy maja delikatne pyszczki i uszkodzenie jego prowadzi do smierci tej ryby.Nie moze z uszkodzonym pyskiem pobierac pokarmu.Ktos mowil wczesniej ze to klusownictwo wedlug polskiego prawa,nieprawda bo ryba bierze na ten system a nie my ja specjalnie zahaczamy.Sielawy same sie zahaczaja na ten system.To tak samo jakby szczupak na wobblera wzial.No sprzet skompletowany i trzeba sprobowac,jak sie uda to opisac zeby sielawe lowic to nie trzeba na poludnie Niemiec jeszdzic.Pozdrawiam,Mefokiller.
Komentarze