Reklama

Drapieżniki na spławik

09/11/2008 21:21

Witam serdecznie koleżanki i kolegów po kiju. Kontynuując temat połowu drapieżników na martwą lub żywą przynętę można by wysnuć wnioski, że tematowi nie ma końca. Chciałbym przedstawić parę sposobów na zaprezentowanie i podanie przynęty na drapieżne przy użyciu spławika jako sygnalizatora brań.

Jeśli mówimy o użyciu spławika to mamy na myśli łowienie w niedalekiej odległości od brzegu, ale i nie tylko, np.: w pobliżu burt brzegowych, zwalonych do wody drzew czy roślinności zarówno zanurzonej jak i wynurzonej. Innym aspektem jest również delikatne podnoszenie przynęty, np.: przez sandacza lub okonia i w tym przypadku nic szybciej nie zasygnalizuje brania, niż spławik.
Jednak, aby do tego doszło przybliżę parę metod spławikowych, które miałem okazję przetestować osobiście. Najlepiej zobrazują to rysunki załączone do artykułu (jakość może nie za dobra, ale myślę, że czytelna).

Najczęściej używaną metodą w poszukiwaniu drapieżników jest żywiec, jednak nie zawsze jest możliwość jego zastosowania. Czasami w związku z licznie występującymi zaczepami lub silnie zarośniętym dnem nie ma możliwości podania go na zestawie. Wówczas proponuje zastosować martwą rybkę na systemiku. Na rysunku 1 pokazałem najprostsze zestawy do połowu na spławik na żywą i martwą rybkę, najlepiej sprawdzają się na wolnych od zaczepów łowiskach np.: na stoku podwodnej skarpy lub w okolicach podwodnej wyspy lub wypłycenia.

Rysunek 2 pokazuje prezentację przynęty na dnie, czasami można zastosować trick w postaci kawałków styropianu wciśniętego do pyszczka martwej rybki (dobrze przed tym jest „przedrylować”, tzn. zrobić miejsce na wkład). Na rys. 3 zaprezentowałem Wam gadżety ( w tym wypadku są to firmówki kupione w sklepie) pozwalające na łatwe i szybkie podniesienie z dna przynęt i są to (od lewej do prawej):
- patyczki z balsy, wetknięte w pyszczek martwej rybki, stosuję je do rybek o niewielkiej masie np.: ukleje lub małe płoteczki,
- większa wersja do połówek lub całych przynęt o większej masie np.: duża płoć lub połówka makreli lub śledzia,
- kulki polistyrenowe, mocowane bezpośrednio do kotwiczki na kawałku stalki (koniecznie!!!, aby uniknąć odcięcia przez ostre zęby np.: szczupaka

Powyższe gadżety można w bardzo łatwy sposób wykonać samemu; pamiętam, nic tak mnie nie fascynowało jak w okresie zimowym przeglądanie i ulepszanie, bądź wykonywanie niezbędnych dla swoich potrzeb spławików, ciężarków czy stalek. Do produkcji możecie użyć ogólnodostępnej balsy, a w przypadku kulek można znaleźć kawałki twardej pianki (opakowania po sprzęcie RTV, AGD) i sami wycinać potrzebne kształty i kolorować dowolnie, jednak moim sprawdzonym kolorem jest czerwony.

Ktoś dociekliwy zapyta: a jak podać żywą przynętę nad dnem w rzece o jakimś tam uciągu wody??? Przecież spławik będzie co chwilę spływał??? Odpowiedź znajdziecie na rysunku nr 4. Przedstawiony tu systemik nie jest niczym innym jak zapomniany przez młode pokolenie wędkarzy, a szeroko stosowany wśród seniorów PATER NOSTER. Należy tylko dobrać odpowiedni ciężarek, który utrzyma przynętę w miejscu, ustalić odległość przynęty od dna poprzez zmianę długości dolnego odcinka żyłki od krętlika do ciężarka i znaleźć odpowiedni spławik przelotowy, zadaniem którego będzie napięcie całego zestawu i utrzymanie go na ustalonej odległości od dna. W przypadku dolnego przyponu zastosujcie słabszą żyłkę, w celu uwolnienia się od zaczepu w przypadku jeśli w nim utkwi Wasz zestaw. Pamiętajcie: GDZIE PATYKI, TAM WYNIKI jak mówi mój bardzo dobry kolega po kiju kleyber73.
Połamania kija TG
P.S. Przepraszam za jakość rysunków, ale grafik komputerowy ze mnie żaden.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama