Reklama

ELDORADO W OTMUCHOWIE

01/07/2015 07:19
Długo się zastanawiałem , kiedy uderzyc ponownie na Otmuchów, ponieważ ostatnie wypady , nie napawały mnie optymizmem , ale w koncu podjołem decyzję , jadę , tym bardziej , że miałem się spotkać ze znajomymi z forum .W poniedziałek tj.29-06 z samego rana , zameldowałem się na stanowisku , ale tym razem od strony tzw. boiska w Sciborzu . Od razu zaczeły się brania , ja jeszcze nie zdążyłem się rozłożyć , a moi znajomi już kilka sztuk capneli , no ale nie pozostało mi nic innego , jak dołączyć do grona tych szczęśliwców , tak , tylko ,ze oni już w nocy kilka złapali , ale nic to myślę , co ma być to będzie, kilka rzutów koszykiem zanętowym i czekamy . No i zaczeły się brania , takie jakieś niewyrazne , ale na pikerku wyłapane , no nie , same maluchy leszczyki , ale wierzyłem w moc mojej zanęty , o czym przekonali się wędkujący w pobliżu wędkarze . No i zaczeło się , jeden , drugi , trzeci , same grubasy 50-55 cm itd. w sumie miałem problem , bo jakoś nie mogłem siaty z wody wytargać . Widziałem niktórych wędkarzy spojrzenia, że niby to ukradkiem , ale nie wytrzymali zbyt długo , na co ,a jak , jaka zanęta itp. ale nie mogę śię do końca zdradzić z moimi długo dobieranymi zanętami , a i tak kilka ładnych sztuk spadło mi podczas holu ale już wiedziałem w czym żecz , szybka wymiana haczyka i po problemie . Reasumując , wypad nizwykle udany , choćiaz inni nie mogą tego powiedzieć , już czynię przygotowania do następnej wyprawy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama