Reklama

Jak złowić karpia w rzece?

28/11/2014 09:56

Jak złowić karpia w rzece?
Karp w rzece Odra występuje bardzo licznie, jest to zasługą powodzi, które to ostatnimi czasy bardzo licznie nawiedziły nasze rejony i są one głównie uciekinierami z czeskich hodowli ponieważ niektóre są oznakowane. Wiedząc, że pogłowie karpia w rzece jest bardzo liczne nie pozostaje nic innego jak zlokalizować, w których to miejscach jego występowanie jest najliczniejsze. W jeziorach trudne to nie jest, ograniczone terytorium, dwa spławy, natomiast rzeka to już zupełnie co innego. Z moich obserwacji ryby te gromadzą się niedaleko w pływających małych strumyczków, jakiś cieków wodnych ledwo wpadających do głównego nurtu, gdzie woda ledwo w nich się sączy niosąc w kierunku nurtu zawsze jakieś pożywienie. 
Bardzo dobrym miejscem jest już wpadająca duża rzeka, gdzie to spotykające się dwa nurty tworzą tak zwane cowki i tu należy szukać dużego karpia. To tutaj karp znajduje wpadające do rzeki pożywienie i w tych okolicach chętnie przebywa. Jeśli w okolicy znajduje jeszcze schronienie typu powalone drzewa, utopione krzaki to miejscówka idealna. Pozostaje nam tylko odpowiednio przyzwyczaić go do podbierania naszego pokarmu. Z mojej strony była to zawsze kukurydza najlepiej kiszona w ilości kilkunastu kilogramów, na początek. Duży karp potrzebuje sporo karmy, a szczególnie latem, gdzie jego żerowanie jest najbardziej intensywne, a i rzece posiada sporą konkurencję pokarmową jak licznie występujące tutaj duże klenie, płocie czy też jazie oraz nurt który to część naszej karmy przesunie w dalsze miejsca. Sypiąc kulki proteinowe też trzeba pamiętać, że karp ważący około dziesięciu kilogramów potrafi ich trochę skonsumować, a gdy ryb jest stadko to już potrzebna jest spora ilość. 
Karpie poławiane przeze mnie w rzece były z reguły łowione blisko brzegu, to w tych miejscach poszukiwały pożywienia, czasami w odległości około pięciu metrów od zatopionego krzaka, aby tylko w tym miejscu nurt nie był zbyt mocny, a raczej woda leniwie się lekko przesuwała, a czasami prawie stała. Zestawy moje, zresztą bardzo delikatne kładłem z gruntu z obciążeniem około 40 gram, tyle obciążenia starczało aby zestaw nie był przesuwany. Bardzo często przebywając nad wodą zauważałem jak to niektórzy wędkarze zarzucali swoje zestawy bardzo daleko w nurt rzeki z ciężarkami lekkimi i po chwili zestaw poplątany czy spychany był w okolice, gdzie wędkarz w ogóle nie karmił. 
Łowiąc metodą włosową, gdzie to hak jest goły trzeba bardzo uważać aby nasz zestaw się nie przesuwał ponieważ wiąże się to z ryzykiem nabicia na goły hak jakiegoś liścia czy też innego zanieczyszczenia i cały nasz wysiłek pójdzie na marne, ponieważ duże karpie to stare wyjadacze i potrafią być bardzo ostrożne. 
Drugi dylemat to podpórki czy może stojak czy może wędki trzymane na stojąco – testowałem wszystkie te metody i wszystkie się sprawdzały, dla mnie osobiście najwięcej uroku no i zadowolenia dawały wędki ustawione na stojaku karpiowym z sygnalizatorami, gdzie dźwięk przerywał błogą ciszę i oczekiwanie na branie karpia. Metoda na sztorc to znaczy wędki ustawione pionowo też była bardzo widowiskowa, a szczególnie w dzień gdzie to podczas brania szczytówka uginała się, a kołowrotek oddawał żyłkę i tu działała już podświadomość jaka to duża ryba jest po przeciwnej stronie zestawu. Na rzece branie karpia jest z reguły bardzo gwałtowne, karp podnosząc przynętę z dna i wsysając hak po ukłuciu się, gwałtownie ucieka prawie zawsze w kierunku głównego nurtu lub też w kierunku zawad, które znajdują się blisko brzegu, aby tam się schronić. Gdy się przemieszcza w kierunku nurtu to pół biedy, mamy zawsze wyregulowany hamulec i ucieczka ryby jest pod kontrolą – po dwóch takich ucieczkach ryba słabnie i holujemy już spokojniej ją w kierunku brzegu. Gorzej jest, gdy duży karp ucieka nam w powalone drzewa, tu już rolę gra wytrzymałość sprzętu no i doświadczenie wędkarza połączone z odrobiną szczęścia. Ale nie ma się co martwić wszystko to nad wodą się zdobywa latami, a i tak każde branie i hol ryby jest inny. Dlatego też sprzęt do połowu karpia na rzece powinien być solidny i w miarę dobrany do wielkości poławianej ryby, a w szczególności kołowrotek, ponieważ karp w nurcie to ogromne obciążenie dla kija, ale szczególnie dla naszego kręciołka. 

Wracając jeszcze do rejonów przebywania karpia w rzece to dobre tez miejsca są, gdy rzeka tworzy wszelkiego rodzaju rozlewiska o bardzo leniwym prądzie i głębokości nie przekraczającej trzech metrów. Musimy pamiętać również, że bardzo częstym przyłowem karpiowej zasiadki są amury, które to również bardzo lubują się w kukurydzy i mają podobne upodobania co do miejsca żerowania jak karpie, ale hol takiego metrowca to w rzece niesamowita przygoda i frajda, także gdy nadejdzie wiosna do dzieła, na rzekę, a zadowolenie z zlokalizowania karpi po jego złowieniu będzie naprawdę duże, tego też wam życzę, połamania, pozdrawiam

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama