Reklama

Jelec na spinning

06/05/2012 11:27

Wiosna to czas kiedy w rzekach powoli budzą się do życia wszelkie stworzenia i duże i te najmniejsze. Nim na dobre zaczną zerpwać esoxy czy inne drapieżniki, mamy szansę spotkać się z bohaterem tego wpisu. Mowa tu o jelcu. Rybie nie tyle dużej co ładnej i pięknie walczącej na delikatnym zestawie spinningowym. Przynętami na które biorą jelce są powierzchniowo pracujące wobki w max. rozmiarze 2,5cm uzbrojone w mikrokotwiczki ze względu na mały otwór gębowy naszej zdobyczy. Gdy "robactwo" zaczyna wyłazić i fruwać nad powierzchnią wody to znak że nasza tytułowa ryba jest na braniu. Jak łowić? Musimy uzbroić się w cierpliwość i wygodny fotelik wedkarski. Szukamy miejsca gdzie rzeka płynie szeroko, otulona drzewami z których tu i ówdzie spada małe co nieco. Siedząc wygodnie w foteliku, obserwujemy powierzchnię wody i po zauważeniu smug czy oczek puszczamy wobka w poprzek rzeki tak by po zamknięciu kabłąka spłynął powoli w rejon zaobserowanych ryb. Powoli podciągamy przynętę do siebie z długimi po kilkanaście sekund przerwami. Branie i hol ryby są niezwykle widowiskowe. Po 1 - 2 godzinach zmieniamy łowisko. Często bywa że przyłowem bywają jazie czy klenie a na płytkich odcinkach esoxy i okonie. Wzdręgi równie ochoczo łykają tak podane wobki. To dobra metoda na wypady rodzinne z wedką bo żony mają swojego rybołapa na widoku a my kleszczy nie nazbieramy uprawiając typowe łowienie "szuwarowo-bagienne" ;)))

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama