Za nami piękny październik, a tym samym sezon na drapieżniki rozkwita w pełni. Większość, co ciekawszych miejscówek na większości naszych rzek i jezior, a zwłaszcza tych dostępnych z brzegu, została tym samym dawno solidnie przeczesana. Dlatego też niejednokrotnie złapanie ładnego drapieżnika wymaga wręcz niekonwencjonalnego podejścia i sprytu, a zarazem wędkarskiego nosa i odrobiny szczęścia.
Wybór łowiska.
Podczas jednych z ostatnich wypadów nad wodę dało się zaobserwować, że drobnica zaczyna się uaktywniać dopiero w godzinach popołudniowych i to na dodatek przy lekkim wietrze. Natomiast w pozostałym okresie szuka znacznie spokojniejszych miejsc, osłoniętych od wiatru, najchętniej pośród wynurzonej roślinności. Jednym z takich miejsc, na które zwróciłem szczególną uwagę była zachodnia zatoka porośnięta jeszcze dość solidnie wyglądającymi, jak na tę porę roku, ale zdecydowanie rzadszymi i noszącymi ślady jesieni grążeli. Na dodatek w rejonie tym tuż przy dnie rosną drobniejsze, delikatniejsze podwodne liście grążeli tworzące swoiste zagony, przypominające łąki podwodnej sałaty.
Dobór sprzętu
Mając przed oczyma obraz takiego łowiska, dosłownie bez namysłu wybór padł na miękką przynętę Soft 4 Play, firmy Savage Gear, nazwaną Dirty Silver o długości 9,5cm. Do zbrojenia wykorzystałem hak offsetowy, natomiast jako dociążenie zastosowałem wolframowe ciężarki znajdujące się w komplecie. Jest to typowa przynęta do obławiania płytkich i mocno zarośniętych zbiorników. Miałem przyjemność wspomnieć już o tej przynęcie w grudniu 2013 roku, w artykule zamieszczonym na portalu zatytułowanym „Okoniowy Soft 4 Play”.
Z doborem wędziska nie miałem większych problemów. Z posiadanych wędek spinningowych wybrałem lekkie, ale dynamiczne wędzisko Mikado Desire Hunter 10-40g, o długości 2,40m. Mając cały czas na uwadze wymagające środowisko, wędkę uzbroiłem w mały ale solidny kołowrotek Mikado Nano Crystal ZTX 1006. Chcąc wykorzystać walory pracy miękkiej przynęty, nieodzownym było zastosowanie plecionki z bardzo miękkim wolframowym przyponem. Wybór padł na wykorzystywaną od ubiegłego roku żółtą plecionkę PowerPro o średnicy 0,15mm i 9kg wytrzymałości.
Technika wędkowania.
Nie będzie chyba większą tajemnicą dla starszych wędkarzy, jeżeli powiem, że spinningowanie Soft 4 Play, do złudzenia przypomina dawnej stosowany sposób spinningowania martwą rybką. Jednym z pierwszych elementów, które trzeba opanować w takim środowisku, to dokładność posyłania przynęty w wybrane oczko pomiędzy grążele. Nawet przy lekkim wietrze mamy do czynienia ze sporym znoszeniem przynęty podczas wyrzutu. Spowodowane jest to głównie specyficznym umieszczeniem obciążenia na trzonku haka offsetowego. Po opanowaniu go zagadnienia należy zdecydować się na sposób prowadzenia przynęty.
Z powodzeniem możemy zastosować powolne skręcanie zestawu, poprzez wykonanie dwóch, trzech ruchów korbką kołowrotka, przy wędzisku uniesionym pod kątem 30-45º. W związku z tym, że przynęta powinna imitować zachowanie się zygzakującej, rannej rybki, pozwalamy jej na swobodny opad, podczas którego uważnie obserwujemy położenie plecionki.Innym rozwiązaniem będą krótkie podszarpywania szczytówką uniesionego do góry wędziska, przeplatane kilkusekundowymi przerwami, pozwalającymi na opad przynęty. Powinniśmy przy tym pamiętać, że zamocowane na trzonku haczyka offsetowego obciążenie powoduje, że przynęta nie pikuje do dołu jak w przypadku główki jigowej, a w miarę płynnie i swobodnie przemieszcza się w poziomie.
Pamiętajmy o obserwacji plecionki i miejmy na uwadze fakt, że na końcu nie mamy kilkunastogramowej główki jigowej. Tym samym napięcie plecionki będzie znacznie mniejsze, a niekiedy plecionka będzie ścieliła się na powierzchni wody. Dlatego też samo zacięcie powinno być dość obszerne, ale płynne, bez nadmiernego szarpnięcia.
Mając hak offsetowy schowany w miękkim korpusie nie przejmujmy się liśćmi grążeli. Starajmy się jednak w grążelach prowadzić przynętę delikatnie na tyle, aby zbyt silnymi pociągnięciami nie płoszyć naszych kaczodziobych z ich kryjówek.
Wędkowanie w takim środowisku jest niezwykle emocjonujące. Niejednokrotnie widać będzie dynamiczne wyjścia drapieżnika do przynęty i sam moment uderzenia. Zacięcie ryby na płyciźnie jest ponadto niezmiernie widowiskowe, a sam hol dostarcza wiele emocji, tym bardziej, że drapieżnik starał się będzie wykorzystać każdą najmniejszą zawadę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze