Reklama

Karaś nie tylko dla cierpliwych

26/08/2009 13:12

Moja przygoda z karasiami zaczęła się w maju. Wówczas łowilem 10-20 cm karasie z gruntu na kanapkę z kukurydzy i czerwonego robaka. Teraz znalazlem miejsce na tym samym łowisku które jest płytsze i porośnięte. Zarzucam tam spławik 4 g , krotki przypon z umieszczonymi 10 cm od haczyka srucinami. Widac kazde branie ! Zakladam 2 kukurydze i cierpliwie czekam. Przez 3 godziny udalo mi się zlapac 10 karasi w dlugosciach od 25 do 30 cm . Nigdy nie zanecam lowiska karasiowego. Jeżeli zanecam to maks 2 kulami z duza iloscia kukurydzy. Haczyc jaki stosuje ma rozmiar 6 ale jest krotki i zagiety do wewnatrz, przypon 0,18 a zylka glowna 0,22 6,45 kg. Wędzisko węglowe 3,80m. Karasie zacinam w momencie gdy splawik się kladzie bądź odplywa. Na te rybki wybieram się po 17 i lowię do poznego wieczoru. Najlepiej biorą przy zachodzie słońca.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama