Skuteczne łowienie świeżo wpuszczonych karpi, dla wytrawnych łowców, nie stanowiło tej wiosny większego problemu. O dziwo karpie, nie gardziły czerwonymi robakami, a wprost uwielbiały kanapki i to zarówno z białymi robakami jak i kukurydzą.
Karp na kulki proteinowe wiosną
Moje starania i próby skuszenia ich na najbardziej wyszukane z górnej półki kulki i pelet nie przynosiły efektu. Ale wystarczyła jedna nieco cieplejsza noc z niedzieli na poniedziałek, i karpie poczuły głód moich kulek.
Najpierw podałem na prezentowanym włosowym zestawie (na zdjęciu), pelet ROBIN RED, a następnie zmieniłem go na kulkę również tej samej firmy. Pogodzony porażką, zamieniłem kulki na MARINE HALIBUT z solą morską, średnicy 10mm.
W krótkim czasie, miałem dwa niezacięte brania. Kolejne, to już mocne uderzenie i 42 cm. karpik wylądował w podbieraku. Do nęcenia użyłem bardzo małej sprężyny, wypełnionej mixem do kulek MARINE HALIBUT, trochę go dokrasiłem RED KRILL-em.
Te na gorąco przekazywane informacje, przeznaczone są głównie dla tych wędkarzy, którzy kiedykolwiek łowiki na kulki i wiem, że z tej metody nigdy nie zrezygnują. Łowienie karpi na robaki nie wciąga tak głęboko. Jestem na tym etapie, że tęsknie za śpiewem szpuli kołowrotka z wolnym biegiem.
Pozdrawiam.
Nie mogę ujawnić łowiska, gdyż znów będę posądzany o jego reklamę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze