Reklama

Karpie na bata

23/04/2009 16:17
Dnia19.04.2009 wybrałem się na stawy, które znajdują się nie daleko mojego domu. Jest to łowisko specjalne, gdzie przeważającą rybą jest karp.

Na łowisku zjawiłem się o godz 14:00. Po opłaceniu wędkowania, poszedłem w miejsce, gdzie już łowili moi koledzy. Zanętę przygotowałem w domu, a na łowisku dodałem tylko dip Bogdana Bartona i pinki. Wyciągnąłem bata 7m i zacząłem gruntować łowisko. Po wygruntowaniu, zaczepiłem pinki na haczyk (nr 18) i zacząłem łowić.

Na początku ryby nie chciały ze mną współpracować. Jeden kolega miał dwa karpie, drugi jednego, a ja nic. W końu mój spławik się zanurzył i wyciągnąłem pierwszą rybę, a była to płotka (16cm). Później złowiłem jeszcze 2 okonki, i brania ustały. Po kilkunastu minutach spławik zanurza się i po chwili w podbieraku ląduje karp (32cm). Na następne branie czekałem około 10 minut. Po zacięciu byłem pewny, że to karp. Wyciągnął amortyzator ze 2m. Bałem się że guma nie wytrzyma i pęknie, bo w tym sezonie jeszcze jej nie zmieniałem. Jednak wytrzymała. Karp miał około 35cm. Po odhaczeniu i wypuszczeniu ryby do wody zarzucam zestaw, i od razu branie. Kolejny karp zrywa się z przyponem (0,10mm). Następny rzut i znowu karp, tym razem udaje mi się go wyholować. Ten jednak był niewymiarowy. Karpie pięknie weszły w zanęte i brały zaraz po wpadnięciu zestawu do wody. Zarzucam zestaw po raz kolejny i znów branie. Ten karp nie walczył w ogóle, ale był największy (37cm). Miał jakieś rany w okolicy płatwy ogonowej. Kolejny zarzut i kolejne branie. Karp przymurował i szedł w środek stawu, aż tu nagle... pękł amortyzator No to miałem po łapaniu. Nie miałem drugiego bata 7m. Byłem wściekły. Rozłożyłem 5-cio metrowego bata i zanęciłem bliższe łowisko, lecz bliżej brzegu ryby nie brały. Złowiłem tylko jednego okonka. Gdyby amaortyzator był nowy i troszkę grubszy, to byćmoże wyciągnąłbym jeszcze pare karpi, a tak skończyło się na czterech. Mimo to wyprawa podobała mi się.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama