W końcu minął okres ochronny na łapanie karpi i amurów, wprowadzony po dodatkowym zarybieniu, przyszła więc pora sprawdzić, co dzieje się nad naszym jeziorem. Wyjeżdżamy na całą niedzielę i krótko po 07.00 jesteśmy nad jeziorem.
Wybór łowiska
Katamaran jest w dniu dzisiejszym wolny, dlatego też postanawiamy spróbować szczęścia wędkując z dwóch platform, położonych obok siebie w niewielkiej odległości, na skraju przerzedzonego trzcinowiska. Wybieramy kierunek wędkowania do trzcin, mając na uwadze fakt, że w ich bezpośredniej bliskości, zawsze jakaś rybka lubi się wygrzewać. Ryba na tym wypłyceniu pod trzcinami nie jest zbyt często niepokojona przez wędkarzy m.in. z powody licznych zawad w postaci zatopionych gałęzi. Jednym słowem ze zwykłą gruntówką nie ma tam co szukać. Mając to miejsce dobrze rozpoznane można jednak znaleźć kilka oczek, w których bezpiecznie da się położyć odpowiednio przygotowany zestaw.
Przygotowanie zanęty
Mając na uwadze fakt, że nie wybieramy się nie na rekordowe karpie, a jedynie na tzw. „karpie handlowe” w przedziale wagowym od 1kg do 2 kg, z góry rezygnujemy z tradycyjnych zestawów karpiowy i kulek proteinowych. Łowić będziemy na parzoną kukurydzę oraz kukurydzę puszkową. Do jeszcze ciepłego parzonego ziarna kukurydzy i pszenicy, dodajemy odrobinę konopi porażonych, parzoną śrutę kukurydzianą, a całość zasypujemy delikatnie kupną zanętą karpiową. Odrobina zanęty oraz parzona śruta kukurydziana idealnie wiążą ziarno, jak w sam raz na tyle, aby można było napełnić koszyczek zanętowy.
Przygotowanie sprzętu i zestawów
W takim łowisku z licznymi zawadami bez solidnego wędziska karpiowego nie ma co szukać. Tak samo solidny powinniśmy zapiąć kołowrotek z mocną karpiową żyłką.
Montując zestaw na żyłkę główną zakładam bezpieczny klips ze stosownym krętlikiem. Klips powinien swobodnie, przelotowo przemieszczać się po żyłce głównej. W początkowej fazie wędkowania do klipsu podpinam koszyczek zanęt owy. W dalszej części jak łowisko będzie już zanęcone, można zrezygnować z koszyczka, na rzecz ciężarka do zestawu karpiowego. Mała głębokość łowiska, czysta woda, liczne zawady skłoniły nas do zastosowania mocnych przyponów wykonanych z flourocarbonu.
Natomiast sam tytuł artykułu „Karpie na czeski sposób” zrodził się w wyniku zastosowania, pozyskanych wiele lat temu czeskich haczyków. Haczyki te są nietypowe. Wykonane bowiem zostały w Zbrojowce Brno z cienkiego, ale niezwykle wytrzymałego specjalnie hartowanego, sprężystego drutu. Przynętę w postaci dwóch ziaren kukurydzy zakłada się w taki sposób, aby widoczny był grot haczyka wraz ze sporych rozmiarów zadziorem. W wyniku zacięcia ostry jak igła grot haczyka pewnie przebija pysk w taki sposób, że warga opiera się na dużym łuku kolanka dając pewność holu, a jednocześnie wyrządzając minimalne skaleczenia pyska ryby.
Technika wędkowania
Ważnym elementem całego zestawu jest wskaźnik brań. Jako wskaźniki brań w tym przypadku sprawdzają się długie sygnalizatory brań podwieszane na żyłce. Po położeniu zestawu w bezpośredniej bliskości trzcinowiska, delikatnie napinamy żyłkę i ustawiamy jednocześnie sygnalizator w położeniu około 45º. Jest to spowodowane tym, że branie może być sygnalizowane podciągnięciem sygnalizatora do góry w kierunku wędziska, ale także jego opadaniem. Z uwagi na niewielką głębokość i bliskość położonej przynęty na łowisku powinna panować bezwzględna cisza, a stukania i pukania należy wystrzegać się jak ognia.
Ryba bierze pewnie, co objawia się płynny lub skokowym podnoszeniem lub opadaniem sygnalizatora. Zacinamy zdecydowanie, ale bez szaleństwa. Zaraz po wyczuciu wielkości ryby, w początkowej fazie hol powinien być zdecydowany. Po odprowadzeniu ryby od zawad i trzcinowiska, można dać rybie trochę się wyszaleć, aby nie było zbędnej szarpaniny podczas jej podbierania. Mając powyższe na uwadze pamiętajmy także o trochę mocniejszym jak zazwyczaj dokręceniu szpuli kołowrotka.
W sprzyjających warunkach i po odpowiednim przygotowaniu sprzętu, zabawa z jedno - dwu kilogramowymi karpikami, może nam dostarczyć wiele pozytywnych emocji i satysfakcji. Dodatkowo przy odrobinie szczęścia możemy także liczyć na coś większego. Emocji bez względu na przypadki na pewno nie zabraknie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze