Reklama

Karpik

01/09/2011 19:44
Siemka. Pewnego dnia poszedłem z kolega na ryby donas na staw na Paruszowcu. Kolega poszedł na stanowisko 43 a ja na 44. Po 3 godzinach przyszedł muj dziadek i babcia jak na razie nie było nic. Kiedy muj dziadek i babcia juz poszli było branie do kija i poszła naduł zaciołem wiedziałem ze mam jakoms rybe, kolega wzioł podbierak i podebrał karpika 32cm. Wzioł na pinki. był mały ale wziołem go do domu. Kiedys jeden karp był niewymiarowy a drugii mi sie zerwał to był mój pierwszy karp kturego wziołem do domu.. :))
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama