Ilu z nas siedzi właśnie przed komputerem, przeszukuje strony związane z wędkarstwem i z utęsknieniem myśli o swoim ukochanym jeziorze czy stawie? Też jestem jedną z tych osób i już powoli kończą mi się pomysły na szukanie nowych informacji odnośnie spinningu i wszelkich aspektów z nim związanych. Wiem, że jest to temat rzeka, ale przesiewanie informacji jak przez sitko (to przydatne, a to nie) staje się już bardzo nużące, nie mogąc sprawdzić tego w terenie. Nowy sezon zacznę z obszerną wiedzą zaczerpniętą z internetu, którą oczywiście sukcesywnie będę sprawdzał nad wodą, oraz z kilkoma nowymi przynętami do wypróbowania.
No właśnie, tylko kiedy zejdzie lód?? Już od trzech tygodni można wyczuć na twarzy ciepłe promienie słońca, które z pewnością wywołują radość w każdym z nas, jednak lód okrywający zbiorniki opiera się wczesnowiosennemu słońcu i nie zamierza w najbliższym czasie zniknąć. Już w zeszły weekend mając wolne popołudnie zajechałem nad wodę sprawdzić czy może lód już schodzi z jeziora. Jednak nic z tego, a pokrywa była na tyle gruba, że utrzymywała pewnego śmiałka bez większych problemów. Lekko rozczarowany takim obrotem sprawy wróciłem do domu i przez kolejne dni nie zostawało mi nic innego jak odnajdywanie nowych artykułów, filmików, recenzji czy ogłoszeń. Dzisiaj będąc na spacerze z psem wybrałem się nad niewielki staw, aby zorientować się jak wygląda sytuacja na obecną chwilę i można powiedzieć że jestem usatysfakcjonowany tym co zobaczyłem. Pokrywa lodowa na stawie bardzo cienka, a miejscami lód odpuścił w zupełności.
Nie pozostaje nic innego jak tylko wierzyć, że taka pogoda utrzyma się przez najbliższe kilka, lub kilkanaście dni. Jeśli by tak było to pod koniec przyszłego tygodnia rozpocznę sezon wyprawą na wczesnowiosennego okonia. Miejmy nadzieję, że właśnie tak będzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze