Reklama

Kleń - ryba rzecznych warkoczy

01/05/2009 22:52
Wiele razy zetknąłem się z artykułami w których autor starał się uczyć technik połowu na podstawie materiałów znalezionych w sieci i na łamach gazet. W zasadzie miało to nawet jakiś sens, gdyż takie streszczenia dawało dużo materiału, który dając dużo czytania wnosiło mało ewidentnych wskazówek do odniesienia sukcesu. Niestety jak wiemy diabełek tkwi w szczegółach i to one potrafią jedynie wnieść coś do sukcesu. Z tym diabełkiem to jak z powiedzeniem: „daj przykład a nie wykład” bo nie ważne ile słów napiszesz ale ile ryb złowisz i wtedy powiesz jak. Tak też postanowiłem zrobić, udać się nad rzekę w określonym celu – „połowić klenie” i później podać - jeśli potwierdzę złowionymi rybkami że wiem o czym będę pisał - kilka porad i kruczków, które pomogą w złowieniu tej ślicznej rybki.
1 maja od godziny 17.00 był to czas, który udało mi się wygospodarować na moje „zadanie specjalne”. Celem była rzeka Bzura w okolicach Sochaczewa, ze względu na fakt iż informacje zebrane od znajomych wskazywały na obecność kleni w tym łowisku. Mogę wiele opisywać ile radości przyniósł mi ten krótki czas nad wodą ale to w chwili obecnej nie o to chodzi. ma to być poradnik i tak postaram się go napisać, a zdjęcia pokażą to jak sprawdzają się moje metody do połowu tych rybek. Oczywiście przepraszam za jakość zdjęć, lecz wieczór i oczywiście aparat w moim ulubionym telefonie nie pozwoliły na zdjęcia dobrej jakości. Może kiedyś będzie konkurs w którym da się wygrać zwykły aparacik to chętnie stanę znów w szranki.
A teraz moje porady, które mam nadzieję wniosą jak najwięcej do naszego wędkowania:
- najważniejsze żeby jak najwięcej spędzać nad wodą, nic nie da nam więcej niż każda minuta spędzona na łowieniu lub nawet nad obserwacją wody.
- cisza, cisza i jeszcze raz cisza to pierwsze 3 rzeczy które trzeba zabrać nad wodę łowiąc klenie.
- Kij – ja stosuję paraboliczny - jednak ważne by przy prowadzonym woblerze pokazywał jego pracę na szczytówce, oraz nie wyginał jej zbytnio, gdyż będzie przez to pokazywał oszukane brania poprzez zawirowania prądu.
- Kołowrotek z jak najlepszym hamulcem, tzn. żeby nie zacinał się podczas wyciągania żyłki.
- Ważne ! hamulec kołowrotka ustaw tak, aby po ataku ryba mogła wybrać trochę żyłki. Pełna blokada powoduje że często ryba spada z kotwiczki.
- Do połowu kleni stosuję przeważnie woblerki wielkości od 2 do 4 cm, o agresywnej pracy i wcale nie są bardzo pękate. woblerki te trzeba czuć na kiju nie tylko w prądzie ale również podczas wolnego zwijania kołowrotkiem. Kolory zależne od pory dnia i pory roku. Klenie lubują się w niebieskim wraz z perłą, ale nie gardzą brązem.
- Wypatrywać na wodzie miejsc pojawiania się tych ryb – szczególnie ataków ( będzie to coraz bardziej widoczne w cieplejszych porach roku). bankowymi miejscami są warkocze tworzone przez nurt za różnego rodzaju przeszkodami ( kamienie, konary itd.) oraz miejsca pod zwisającymi gałęziami drzew.
- Niektóre miejsca – np. zwisające gałęzie drzew pod którymi czają się klenie można właśnie obłowić jedynie pływającym woblerkiem, rzucając pod skosem woblerka i pozwalając mu wpłynąć pod gałęzie kontrolując kijem miejsce napływu.
- Metoda z kontrolowanym spływem jest moją najcenniejszą metodą, ponieważ mogę w ten sposób odpuścić woblera na odległość taką jaką chcę. Kontroluję wtedy podniesionym kijem w jakie miejsce ma wpłynąć wobler.
Nigdy nie należy zapomnieć o podmytych brzegach, gdzie utworzona rynienka kryje okazałe klenie czające się w za trawami czy zawirowaniami ze spokojniejszą wodą. Woblerek który wolno prowadzony jest pod prąd obok takich stanowisk prawie zawsze sprowokuje jakąś ładną rybkę.
- Warto obławiać spokojniejsze miejsca obok nurtu, gdyż jest to kolejne bankowe miejsce na klenia.
- Przytrzymuj woblera w nurcie przerywając ściąganie. Często przerwanie skręcania i zatrzymanie pracującego woblera, powoduje natychmiastowy atak. Należy pamiętać żeby była wtedy wyczuwalna praca woblera na kiju.
- Ważne ! kotwiczki mają być bardzo ostre. Kup 4 dobre niż 14 średnich.
To część porad, które powinny każdemu adeptowi sztuki spinningowej pozwolić poczuć waleczność klenia. Jest to niesamowita walka, z częstymi ucieczkami w nurt rzeki i nawet wyskokami. Nie zapominajmy o podbieraku, bo wyciąganie ryby z wody ręką może się skończyć wpiciem kotwiczki w palec. Klenie są bardzo zwinne. Jako przyłów w miejscach typowo kleniowych możemy się często spodziewać bolenia oraz szczupaka. Powodzenia nad wodą. Glapka

Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama