Reklama

Krąp – fakty i mity

02/04/2008 22:26

Dzisiaj kilka słów o krąpiu, popularnej i dla większości wciąż zagadkowej rybie spotykanej najczęściej w rzekach. Wiem z własnego doświadczenia, że w przypadku tej ryby nie warto przypisywać dużej roli do utartych metod jej łowienia, krąp to bowiem bardzo kapryśny gatunek, który często lubi sobie z nas drwić…

Najpopularniejszą rzeką, w której występuje jest Wisła. Choć równie często można spotkać ją w kanałach – ja na przykład w Kanale Piastowskim w Świnoujściu łapałem kilogramowe okazy. Rekordy znajdziemy też w Brdzie w samym centrum Bydgoszczy (oprócz krąpia łowi się tu również jazia, klenia, okonia, płoć i leszcza).
Jak wiemy krąp żeruje głównie przy dnie i tam można go spotkać najczęściej, choć często i w tej kwestii krąp robi się kapryśny. Taką niemiłą niespodziankę przeżyłem kiedyś na jednych z zawodów. Byłem przekonany, że ryba przesiaduje na samym dnie, na głębokości 3 metrów, więc celowałem w to konkretne miejsce, podczas gdy później okazało się, że ryba znajdowała się w połowie tej głębokości. Zrobiłem wówczas zestaw z opadu, zmniejszyłem grunt i jakoś się udało. Co prawda rzadko się to zdarza, ale jednak.

Kolejny sprawą jest fakt, że krąp potrafi brać nie z przytrzymania tylko z wolnego przepływu. Łowiąc na normalny zestaw często jest bowiem tak, że nie można zaciąć ryby i mamy tylko chwilowe dźgnięcia. Wtedy wystarczy zsunąć wszystkie ciężarki do przyponu i puszczać zestaw na luz. Niektórym może wydawać się, że ryba tego nie złapie, ale zapewniam, że tak się nie stanie. Moim zdaniem przytrzymywanie krąpia jest bowiem ewidentnym błędem, który wcale nie pomaga nam w łowieniu.

Jeżeli chodzi natomiast o przynęty na krąpia, to polecam zdecydowanie białe robaki. W przypadku zanęt stosuję takie same jak na leszcza z tym, że dodaję trochę prażonego słonecznika, dyni i mocno prażonej i zmielonej kopromelasy, którą krąp to po prostu uwielbia. Wbrew pozorom ryba ta bierze nawet ciężki zestaw – jest tylko jeden warunek – musimy łowić na spływ.

Pora roku dla krąpia nie ma żadnego znaczenia. Tak jak u płoci, niezależnie od pogody, można złowić naprawdę wiele sztuk, wystarczy odpowiedni dobór zanęty, ale to już bardziej kwestia wyczucia i praktyki, niż sprawdzonej metody. Tak to już jest w wędkarstwie – nie ma złotego środka na żadną rybę – trzeba próbować różnych sposobów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama