Reklama

Małża jeziorna - naturalna przynęta

08/01/2009 17:37

Małże zaczełem stosować trzy sezony temu jako naturalnej przynęty .Podpatrzyłem jak jeden z miejscowych zbierał je i potem zakładał na haczyk i łapał na nie leszcze. Pomyślałem że wypróbuje je na nocnym wędkowaniu .W pierwszą noc złapałem węgorza i chyba dwa krąpie byłem tym faktem ucieszony.Przynetę to spraktykowałm potem na węgorzu ,linie ,leszczu,płoci,krąpiu okazała się łapliwa.Zazwyczaj szukam jej przy swoim pomoście a także na piaszczystym brzegu jeziora widać je bo zostawiają za sobą ślady na piasku.Gorzej jest z dostaniem się do srodka małży, ostrożnie otwieram ją za pomocą noża albo delikatnie stukam ją o kamienie aby pękła.Wyjmuje środek z niej i nakuwam ją delikatnie na haczyk. Z taką przynetą zasiadam na grunt na noc ale nie zapominam też o swoich starych przynętach bo nigdy nie wiadomo kiedy trafi się w gust rybek.No i pozostaje nam oczekiwać na branie .Radziłbym o szybkie zacinanie bo w przciwnym razie przynęta zostanie zdjęta z haczyka.Uważam że się sprawdziły podczas nocnych zasiadek łapałem na nie węgorze i leszcze .Na spławik złapałem lina który połakomił się na kanapke z małej małży i ochotki.Gorąco zachęcam do wypróbowania tej przynęty i podzielenia się doświadczeniami. Połamania gruntówek.Pozdrawiam.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama