Pewnego pracowitego dnia dostałem informację iż na zapomnianym zbiorniku z dna idzie piana. Dla mnie to oznaczało tylko jedno, żerujący lin. Nie mogłem się doczekać chwili wolnego aby w końcu nad tym zbiornikiem się pojawić. W międzyczasie snułem plany na co i jak będę te liny łowił. Plany dopracowane i wreszcie nadszedł ten dzień kiedy mogłem wyrwać się nad wodę.
Nad zbiornikiem pojawiłem się wraz ze słońcem. Zrobiłem zwiad zbiornika, znalazłem potencjalne miejscówki i nad jedną z nich przyniosłem cały sprzęt.
Już wcześniej postanowiłem, że będę łowił na method feeder. Latem zazwyczaj stosuję zanęty i przynęty roślinne. Tym razem wybór padł na zanętę Robinson Super Charge Method Feeder Truskawka z dodatkiem atraktora Robinson Corn. Na haku a właściwie na włosie miała zawisnąć kukurydza ewentualnie pellet 5-7mm również o smaku truskawki, w zapasie był jeszcze pellet o smaku ochotki.
Uzbroiłem dwa feedery i zestawy posłałem do wody w upatrzone miejsca. Kilka minut po tym jak wylądowały w wodzie w ich okolicy pojawiły się pierwsze oznaki żerowania ryb, drobne bąbelki w niewielkich skupiskach. Dało to nadzieję na udany połów i znacznie podniosło ciśnienie. Chwilę później pierwsza szczytówka zadrgała, branie delikatne ale ciągłe. W myślach już holowałem lina, po zacięciu szybko zorientowałem się, że na drugim końcu jest coś innego. Po chwili na powierzchni pojawiła się wzdręga. Ledwo ją wypiąłem a drugi feeder dał oznaki brania. Szybkie zacięcie i znów mam wrażenie, że to nie jest lin a kolejna wzdręga. Po kilkunastu minutach na koncie miałem kilka krasnopiórek. Przyjechałem na lina a te wścibskie rybki utrudniały mi zadanie.
Postanowiłem, że koniec z kukurydzą a na hakach powieszę największe kawałki pelletu a nawet po dwa trzy mniejsze kawałki. Wszystko po to aby przynęta działała selektywnie i odseparowała drobne wzdręgi. Zestawy do wody a ja czekam na pana profesora. Po kilku minutach szczytówka wyraźnie dała znak do zacięcia. Krótki hol i w moich rękach ląduje kolejna wzdręga ale tym razem nieco większa. Po około godzinie do siatki trafiło więcej tych ryb a koło mnie pojawił się wędkarz ze spławikówką. Sypnął dwie garście kukurydzy do wody i rozpoczął łowienie na spławik. Mijał czas ja miałem coraz więcej wzdręg na koncie a sąsiad częściej zerkał na moje zestawy niż na swoje spławiki. Sporadycznie trafiał drobną wzdręgę a ja nie miałem czasu na zastawianie dwóch wędek.
Przyjechałem na lina a obłowiłem sie wzdręgami i mimo iż na początku byłem zawiedziony, że nie mogę złowić ryby, po którą przyjechałem to koniec końców byłem zadowolony z nowego doświadczenia w połowie na methodę i kilkudziesięciu pięknych krasnopiórek, z których tylko nieliczne miały mniej niż 20cm.
Następnym razem spróbuje z jeszcze większym pelletem, a jakie Wy macie pomysły na odseparowanie wzdręg?
Zestaw 1
Robinson Tritium Feeder 390cm c/w 40-120
Kołowrotek FD Acustik Feeder
Żyłka VDE- Robinson Team Pro Feeder 0,245
Ciężarek Robinson Method Feeder
Haczyk Robinson Titanium Umi Tango 230N rozmiar 6
Zestaw 2
Robinson DynaCore Feeder 390cm c/w 60-180g
Kołowrotek Robinson Feeder II FD 504
Żyłka VDE- Robinson Team Pro Feeder 0,2
Ciężarek Robinson Method Feeder
Haczyk Robinson Titanium Umi Tango 230N rozmiar 6
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze