Metoda odległościowa Po technice skróconego zestawu czas na drugą ze spławikowych metod połowu – technikę odległościową. I tu oldbrzymią rolę odgrywa dobrze dobrany sprzęt, choć znajomość kilku podstawowych zasad wędkowania tą technikę też się przydaje. Przedstawię kilka prostych reguł - przez wielu wędkarszy bagatelizowanych, ale jak zdążyłem zauważyć, przekładających się na skuteczne i wygodne łowienie.
Jak dobrać sprzęt
Bez dobrego wędziska i kołowrotka się nie obędzie. Co rozumiemy przez dobre wędzisko? - kij o długości w granicach 3,60 do 4,5 metra i miękkiej akcji. Większe wędki gorzej się spisują przy wyrzucie i amortyzacji ryby. Druga istotna rzecz, to szybki kołowrotek o przełożeniu min. 5 do 1. Według mnie nie musi on posiadać 5,6 czy 8 łożysk – wystarczą trzy. Radzę za to bardziej zwracać uwagę czy kołowrotek, który chcemy kupić, ma bardzo dokładny hamulec – w tej metodzie jest to niezbędne.
Ostatni element dobrego sprzętu do techniki odległościowej, to żyłka - koniecznie tonąca. Najlepiej 0,18 do 0,22 – grubsze źle chodzą, a cieńsze będą się zrywały.
Jak łowić
Teraz opowiem nieco o szczegółach łowienia, które sprawiają wędkarzom najwięcej problemów.
Pierwszy z nich to relacje haczyk-przypon. Ja stosuję taką zasadę, że główne obciążenie musi być dłuższe, tzn. odległość od śruciny do głównego obciążenia musi być większa niż długość przyponu.
Druga kwestia, to prawidłowe wyłożenie zestawu. Aby zestaw mógł dobrze wyłożyć się na wodzie, w momencie opadania zestawu trzeba lekko wyhamować żyłkę. Przy tej metodzie konieczne jest dobre ustawienie żyłki i ciężaru zestawu – jeśli wędka ma 3,60 m, a woda głębokość 2,80 m, to spławik można zamontować na stałe. Jeśli natomiast woda ma głębokość powyżej 3 m, stosujemy spławik przelotowy, a blokadę montujemy w tym miejscu, gdzie mamy grunt.
Jeśli chodzi natomiast o sam sposób łowienia, to wykluczone są szarpane wyrzuty – muszą być one płynne. Co ważne, zestaw wyrzucamy zza siebie i powinien on lecieć jakieś 4-5 m nad wodą. Pamiętajmy, aby zestaw wyrzucać dalej, ponieważ w momencie zatapiania żyłki i tak on nam się przybliży.
Topienie żyłki - kolejne zagadnienie wywołujące wiele pytań wśród wędkarzy. Mój sposób na topienie żylki jest taki, aby szczytówkę włożyć do wody na głębokość ok. 1 m i energicznym ruchem zakręcić kołowrotkiem – wystarczy jeden obrót korbą. Jeśli żyłka nie zatonie, powtarzamy czynność od nowa.
Zacinanie wykonujemy wolniejszym ruchem do góry, od razu zacinając korbę – przy tej czynności bardzo wyczuwalne jest to czy hamulec kołowrotka jest dobrze ustawiony – jesli tak, nawet przy pustym zacięciu powinien on się zluźnić. Ostatnia kwestia, to nęcenie. Tu obowiązuje prosta reguła - jeżeli łowimy daleko na odległość większą niż 20 m, nęcimy procą, jeśli natomiast łowimy na odległość nie większą niż 20 m – możemy wyrzucać zanętę ręką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze