Reklama

Moje sposoby na koszyczek.

18/09/2016 22:19

Może komuś wyda się to banalne bądź zbędne, jednakże mi się sprawdza, a mianowicie:

Po zarzuceniu zestawu z koszyczkiem zanętowym, bądź sprężyną i naciągnięciu żyłki, Czekamy kilku minut, aż zanęta „wyleci z koszyczka”, a następnie podciągam cały zestaw o długość przetoki. Dzięki temu nasza przynęta leży idealnie na zanęcie. Mój drugi „patent” :-) powoduje, iż nie brudzimy sobie rąk (w przypadku kwadratowego koszyczka bez dna), a mianowicie nie wkładamy ręką zanęty do koszyczka, a jedynie wciskamy go w zanętę (nieraz kilkakrotnie), aż sam się napełni. Dzięki temu mamy czyste dłonie i możemy od razu zarzucać. W ten sposób unikamy również zgniatania koszyczka, przez zbyt mocne jego ściskanie. Za rurką anty-splątaniową zawsze zakładam śrucinę, na tyle dużą, aby nie „zawiesiła” się na niej rurka, w ten sposób ochraniam węzeł przed krętlikiem. Stosowałem wcześniej duże stopery, jednakże często rurka blokowała się na nich, a same stopery zjeżdżały na węzeł.Z moich sposobów na koszyczek to chyba tyle, a jakie są Wasze "patenty" na łowienie przy pomocy koszyczka zanętowego, bądź sprężyny?

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama