Reklama

Na Wisłę z bocznym trokiem

18/08/2013 19:15

W tym miesiącu bardzo często jeździłem moim rowerem nad pewną wielką,bardzo często niedocenianą przez wędkarzy rzekę - Wisłę. Sam także nie łowiłem tam zbyt często, gdzyż uwarzałem to łowisko za bezrybne i przetrzebione, ale jak to bywa w życiu, każdy czasem się myli. Pewien mój przyjaciel zaprosił mnie kiedyś na łowienie na dopływie Wisły - Rudawie. Jest to mała rzeczka wpływająca na Salvatorze, nieopodal mostu Dębnickiego. Szliśmy wzdłuż niej przez bite trzy godziny i nic nie złapaliśmy. Byłem tym bardzo zniesmaczony, więc poszedłem na Wisłę, gdzie złapałem jedną niewielką płoć - to była moja ostatnia nadzieja. Po roku ponownie udałem się na wisłę, na spławik i grunt, lecz tylko z jedną wędką by spróbować coś złapać zabrałem ze sobą wędkę spinningowo-splawikową - DAIWA SPEDFIRE 10-40g, 2.70 m. (Tak, wiem ze jest to wędka do metody spinningowej, ale jest ona łatwa w transporcie.) Na białego robaka złapalem okonia i malego sumika - 32cm. zadowolony z wyniku postanowiłem połapać na spinning, dodam, iż moja ulubiona metoda to boczny trok. wędrowałem wzdłuż wisły od strony (jeśli to coś komuś mówi_ Manghi i ronda Grunwaldzkiego. chodziłem, zarzucałem, zwijałem, a wyniki były mierne. Trafiłem pod most Dębnicki i nastąpił przełom. Co jeden rzut to okoń ok 15-25 cm. W dwie godziny złapałem ok. 30-35 takich okoni (był też jeden 33 cm. ) Już miałem się zwijać do domu, i wtem... mojego twistera coś zaatakowało, muślałem, na początku cholu, że jest to tylko okonek, ale ... jak mówiłem, pomyłka... był to mały sandacz ( ok 30-35 cm) poźniej złapałem jeszcze 2 takie. ryby przestały brać, a ja usatysfakcjonowany wróciłem do domu. Teraz wiem, że nie należy oceniać książki (rzeki) po okładce, i przyjeżdżam tam częściej w poszukiwaniu taaakiej rybyyy. :D Innym wędkarzom także życzę polamania kija i wielkich okazów. :D ;)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama