Reklama

Największy lin w życiu

20/08/2013 23:03

Ostatnio wybrałem się na ryby na żwirownie (czyli tam gdzie zwykle) w Rakowicach Wielkich około godziny 4:45 rano. Zacząłem chodzić na ryby wcześnie ze względu na to że wieczorem była lipa. Zarzuciłem na białego feedera i czekam. Do godz. 6 żadnych brań, a między 6 a 7 nie mogłem się odpędzić od brań (czemu nie od ryb?! - zaraz wyjaśnię) brań było mnóstwo, z tym że były to albo mocne jednorazowe szarpnięcia albo powolne delikatne napinanie żyłki. Miałem haczyk 12, i teraz mam pytanie dla was, czy myślicie tak samo jak ja, że tak bierze drobnica? Normalnie z tym pytaniem nie miał bym problemów ale udało mi się zaciąć 3 brania i wyholowałem leszcza 20, płoć 20 i lina 38!!! (który był moim drugim w życiu linem a zarazem rekordowym, mój pierwszy miał 20cm więc nie trudno było go pobić.) Nie wiem czy ten okaz jest dla was duży ale dla mnie jest i sprawił mi wiele frajdy. Tylko wciąż mi żal reszty brań, ponieważ nie wiem co zainteresowało się moją przynętą...

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama