Słowo wstępne.
Czemuż taki nieśmiały ten szczupak w tytule? - pomyślicie.
A to dlatego, że długo biłem się z myślami, czy ten wpis w ogóle udostępnić. Zastanawiałem się czy jestem gotowy na następstwa mojego wędkarskiego - jak to się teraz ładnie mówi - coming outu. Bo pewnie znajdą się głosy mówiące: mięsiarz, sieciarz, kłusol, sadysta, morderca, czy z angielskiego asshole :) Ale ten kto mnie zna, doskonale wie, że rybę biorę ze sobą od wielkiego dzwonu (dwa, trzy razy w roku) i to z reguły z gospodarstw wędkarskich, gdzie trochę ryby jest w cenie wstępu na łowisko, albo trzeba za nią zapłacić extra, rzadziej z rzek czy jezior. W dodatku nie zabieram nigdy więcej niż jestem w stanie jednorazowo przygotować i zjeść, bo jestem zdania, że mrożona ryba to już nie to samo.
Bohaterem tego wpisu stał się szczupak z Bugu. Jedna z ryb tego gatunku, których w pewien jesienny weekend, przełowiłem około 20 sztuk. Jeden z nich, około 65-centymetrowy zuch wrócił ze mną. I choć złowiłem mniejsze i większe osobniki ten mieścił się w moich "etycznych" widełkach. Wiem, że to określenie dla ortodoksyjnych wyznawców C&R wyda się śmieszne, lecz tłumacząc moje wędkarskie "grzeszki" chodziło o to, że wędkarska świadomość jaką posiadam zakorzeniła w przekonaniu, że 50 to jeszcze za mało, a 80 to już sporo za dużo żeby wziąć rybę. I taka oto argumentacja doprowadziła do tego, że wpis ten pojawia się nieśmiało na niniejszym blogu.
Przepis.
1 kg oczyszczonego, podzielonego na porcje szczupaka,
0,5 kg ziemniaków,
25 dag śmietany,
Sól, pieprz, czosnek granulowany, tymianek świeży lub suszony, ćwiartka cytryny i tłuszcz.
Podzielonego na porcje oczyszczonego szczupaka solimy i odstawiamy. Obieramy ziemniaki i kroimy w półcentymetrowe talarki, wrzucamy na wrzącą, osoloną wodę i gotujemy przez 5 minut. Odcedzamy, wrzucamy na patelnię z rozgrzanym tłuszczem i smażymy do momentu aż nabiorą złocistego koloru. Zdejmujemy je z patelni i wykładamy nimi spód, wysmarowanego wcześniej tłuszczem, naczynia żaroodpornego. Szczupaka płuczemy z soli, osuszamy ręcznikiem papierowym i wykładamy na ziemniaki. W misce mieszamy śmietanę z przyprawami, dodajemy tymianek i sok z cytryny i wylewamy równomiernie na szczupaka. Jeśli chodzi o przyprawienie śmietany, to polecam robić to według własnego smaku. Tak przygotowane danie wstawiamy do piekarnika nastawionego na termoobieg, rozgrzanego do 170°C, pieczemy przez 30 minut i voila.
Wszystkim smakoszom ryb życzę smacznego, hejterom gratuluję straty czasu na głupie wpisy w komentarzach, a kłusownikom ości stającej w gardle w poprzek ;)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze