Każdy z nas zanim zasmakował ( bądź dopiero zasmakuje) w spinningu , zaczynał z reguły od wędki spławikowej, gdzie metodą przepływanki lub gruntową łowi się przede wszystkim ryby spokojnego żeru, zwane czasami białorybiem. Natomiast ryby drapieżne wymagają stosowania metod spinningowej (poza „żywcówką” do której nie namawiam). Po krótkim okresie terminowania w spławiku, często następuje zmiana zainteresowania. Podam przykład tej ewolucji: w kole „Przylesie” Koszalin, corocznie przybywa młodzieży, która rozpoczyna swoją przygodę wędkarską, właśnie od łowienia metodą spławikową. Tego ich na młodzieżowych warsztatach wędkarskich uczymy.
To zamiłowanie do spławika, nie trwa dłużej niż dwa, czasem trzy lata a następnie spławikowcy całymi rocznikami przechodzą do metody spinningowej. Dzieje się to samoczynnie, bez żadnego nacisku. Zdecydowana większość małych „zdrajców” pozostaje zapalonymi spinningistami do końca. Obecnie np. mam problem z wytypowaniem młodzieżowej drużyny spławikowej koła na mistrzostwa okręgu. Wszyscy chcą spinningować.
Mój osobisty pogląd jest taki, że spośród wielu wędkarskich metod połowu ryb metodę spinningową uważam za najbardziej sportową, poznawczą ( jeżeli chodzi o środowisko naturalne) oraz pro ekologiczną ( spinningiści nie pozostawiają nad wodą tyle śmieci). Czym jest spinning? Jest to metoda rzutowa w której używa się tylko sztucznych przynęt – błystek obrotowych i wahadłowych, woblerów, dewonów, twisterów, ripperów, przynęt gumowych, przynęt pierzastych( tzw. kogutów) itp... Istotą tej metody jest to , by zarzucana przynęta była w ciągłym ruchu wskutek ciągnięcia jej pod wodą. Przynęcie winno się nadawać takie ruchy, które przypominają uciekającą rybkę i zachęcają drapieżnika do ataku.
W tej metodzie nie używa się żadnych spławików, żywych rybek i nie nęci się żadną przynętą naturalną lub sztuczną( poza atraktorami zapachowymi, którymi przeważnie obsmarowuje się przynęty gumowe). Podstawowy sprzęt do tej metody to wędzisko, zwane czasem spinnerem, kołowrotek, żyłka i cała gama w/wymienionych przynęt. Metoda spinningowa wydaje się metodą łatwą, lecz tylko pozornie tak to wygląda. Z góry nastawmy się na zerwania, pozostawienia w wodzie lub na gałęziach drzew wielu przynęt, w tym tych najbardziej ulubionych, sprawdzonych w bojach i jedynych w swoim rodzaju arcydzieł sztuki .
Dlatego na początku swojej kariery spinningowej wiele czasu należy poświęcić na naukę i precyzję rzutów, najlepiej nieuzbrojonymi w kotwiczki przynętami, lub rozpocząć od sportów rzutowych na jakimś boisku, łące, miejscu wolnym od zabudowań i z dala od drzew. Do treningu, zamiast błystki, możemy użyć np. 7 gramowego gruntowego ciężarka wyposażonego w krętlik. Co stanowi ekwipunek spinningisty na zawodach, opiszę na przykładzie własnym.
Na zawody zabieram zawsze trzy wędki ( super delikatną do dłubania okonków, następną do błystek i woblerów oraz ciężki sprzęt na wielgaśne drapieżniki), ponadto czapka z obowiązkowo długim daszkiem, okulary typu „polaroid”, kamizelka – każda kieszeń wypchana do granic wytrzymałości ciężkimi przynętami, dodatkowo pas wędkarski z dookoła uczepionymi pojemnikami pełnymi przynęt ( a nuż się przydadzą), wodery. Niezbędny jest też podbierak, siatka do przechowywania ryb w stanie żywym, plecak, płaszcz przeciwdeszczowy, napoje oraz prowiant. Wszystko to waży ponad 8 kilogramów.
Zawsze mam dylemat, gdzie łowić, w górze rzeki, czy też pójść w jej dolny odcinek? Zasadą jest, by znaleźć się jak najdalej od pozostałych zawodników, zwykle to 5-6 kilometrów przebyte marszobiegiem. Znam kolegów dla których 8-10 kilometrów przebytych w jedną stronę to normalka. Po 7-8 godzinach wracamy na miejsce startu, do komisji wagowej. Częsty efekt takiej wyprawy stanowi ....... jeden wymiarowy okonek. To też bardzo cieszy, ponieważ większość zawodników nic nie złowiła, zaliczyła wędkarskie „zero”. Taki to nasz wędkarski konik. W te zimowe dni ciepło pozdrawiam- Jerzy Makara
PS. Spinning dla kobiet.
Spinning jest obecnie jedną z najbardziej rozwijających się form fitness. Jest to rytmiczna jazda na rowerku stacjonarnym podczas muzyki a te nieskomplikowane ruchy może wykonywać każdy bez względu na wiek, płeć lub stan zdrowia. Podczas godzinnych zajęć spalanych jest nawet 1000 kcal.
Dziewczyny wybierajcie , czy wolicie ćwiczenia płatne , nieskomplikowane, raczej żmudne i długotrwałe , przeprowadzane w ciasnych i pozbawionych klimatyzacji pomieszczeniach, czy też chcecie realizować proces odchudzania w środowisku naturalnym, zdrowym, przyjaznym dla człowieka. My, wędkarze spinningiści, polecamy ten drugi sposób. Dzięki Waszemu uczestnictwu , wędkarstwo stanie się sportem rodzinnym , a na pewno bardziej etycznym i pięknym. A spalane kalorie? Gwarantujemy kilkakrotne przebicie.
Komentarze