Reklama

Płoć - pierwszy test własnej mieszanki

18/04/2012 18:58
Niedziela. Pogoda niezbyt zachęcała do wypadu nad jezioro, jednak zaryzykowałem z bratem ze udamy się nad jezioro Nidzkie. Nic nie wróżyło sukcesu dość duża fala na jeziorze uciążliwy wiatr i deszcz, wiedzieliśmy że na spławik dzisiaj nic nie wyciągniemy, chcieliśmy jednak uparcie, przetestować własną mieszankę zanętową, której podstawą była zanęta Futter leszcz piernik 1kg, do tego dodaliśmy kukurydzę, cynamon w proszku, okruch piekarnicze ( załatwione przez mamę która pracuje w piekarni) , ciastka brullie pettit 2 opakowania, do tego pinka pół opakowania oraz cięta rosówka, trochę ziemi wędkarskiej . Nastawiliśmy się na leszczyka z gruntu i to on był naszym celem. po rozstawieniu sprzętu , prze pierwszą godzinę , sygnalizator nawet nie drgnął, donęciliśmy więc jeszcze raz, efekt uwidocznił się po 40 minutach od wylądowania w wodzie zanęty. Młody mówi, stuka... trzy szarpnięcia szczytówką, zacięcie ... i ku naszemu zdziwieniu naszym oczom ukazała się 32cm płoć , ważąca 0,6kg. Kilka fotek i rybka ląduje w wodzie, przez następną godzinę mieliśmy jeszcze 10 płotek od 15-do 24 cm, i kilka krąpi, jednak upragnionego leszcza ani śladu, cóż może jeszcze nie czas, ale na pewno cierpliwość w przyszłości się opłaci
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama