Wędkuję już ponad 40 lat . Nie zależy mi na rybach , lecz lubię , gdy się coś dzieje . Lubię też eksperymentować . Młodym wędkarzom zawsze mówię , aby słuchali co starsi mówią na temat łowienia ryb i wybierali sposób , który im najlepiej pasuje . Nie powinni się śmiać ,gdy wydaje im się , że ktoś gada bzdury , tylko ÂÂ żeby to zapamiętali , bo kiedyś może się to przydać . Niektóre pomysły wędkarzy , które w większości wód nie zdają egzaminu , w pewnych specyficznych warunkach są jedynym sposobem na osiągnięcie sukcesu .ÂÂ Metoda , którą chcę opisać jest chyba znana , lecz mało popularna . Ponieważ najczęściej wędkuję z pomostu , gdzie są barierki , które utrudniają wędkowanie , szukałem metody która by mi najbardziej odpowiadała . Najpierw spróbowałem batem 5 m , ale ÂÂ był za krótki , bo głębokość w tym miejscu około 6 m , a dłuższym niewygodnie łowic ze względu na barierki . Potem przyszła kolej na próby z wędkami pod-lodowymi , ale okazało się , że kije za krótkie . Następnie kije dł 2,40 m do 3 m z kołowrotkami i spławikami przelotowymi . To już było dobrze jak opanowałem technikę operowania kijem między barierkami . Ale , że pomost w tym miejscu wznosi się około 2 m nad poziomem lustra wody , a wieje tu często , więc czasami ten sposób nie zdawał egzaminu . Ponieważ dawniej(od kilku lat nie wędkuję na lodzie) moją ulubioną metodą pod-lodową była (wędka z kiwokiem , ciężarek , przypon , haczyk z przynętą) postanowiłem spróbować łowić pickerem , gdzie kiwok jest zastąpiony drgającą szczytówką .ÂÂ Okazało ÂÂ się to strzałem w dziesiątkę . Ryby nie zawsze żerują przy dnie , więc jak umieszczać haczyk z przynętą w toni , zawsze na tej głębokości gdzie żerują ryby . Na początku robiłem to w ten sposób , że opuszczałem ciężarek na dno i kręciłem kołowrotkiem . Po każdym obrocie zatrzymywałem zestaw czekając na branie . Gdy już znalazłem po ilu obrotach następują brania , po każdym wyciągnięciu zestawu opuszczałem ciężarek na dno i licząc obroty korbką podciągałem zestaw na żądaną głębokość . Ale aby nie liczyć za każdym razem obrotów , zastosowałem jako znacznika pętelkę na żyłce , taką jak stoper przy spławiku przelotowym , którą umieszczam po znalezieniu , na jakiej wysokości żerują rybki między kołowrotkiem a dolną przelotką . Zarzucam zestaw i nie czekając na to kiedy ciężarek opadnie na dno , podkręcam tak aby pętelka znalazła się na swoim miejscu .ÂÂ Metoda ta jest bardzo skuteczna i góruje nad spławikową w dni gdy rybki biorą bardzo delikatnie lub jest bardzo silny wiatr . Gdy miałem wyniki podobne do spławikowców nikt nie zwracał uwagi jak łowię . W dni w których koledzy mieli bardzo słabe wyniki a ja ciągnąłem rybkę za rybką zaczęli się interesować jak łowię , kilku nawet czasami ją stosuje . Oczywiście nie zawsze ta metoda jest skuteczna , dlatego zazwyczaj zaczynam połów białej ryby na dwie wędki , spławikową i picker , ta która jest skuteczniejsza zostaje , a drugą zwijam , bo uważam , że na jedną wędkę jest mniej pudeł niż przy łowieniu na dwie wędki . ÂÂ ÂÂ ÂÂ ÂÂ ÂÂ ÂÂ
Komentarze