Reklama

Pora na lina

12/05/2011 13:01
Lin, to bardzo atrakcyjna ryba. Moja z nią przygoda, zaczęła się 40 lat temu w Sorkwitach (na Mazurach). Był maj, przy zwalonym drzewie, łowiłem płotki. Obok stała druga moja wędka, uzbrojona w rosówkę na węgorza. Niestety, nie był mi on pisany, gdyż spławik wykonywał przeróżne harce, zupełnie nietypowe dla węgorza. Zacinałem bez efektu. Przy tym, ironiczne docinki sąsiada denerwowały mnie, aż w końcu pozostawiłem wędkę w spokoju w wodzie. Upłynęło dość dużo czasu i nagle wędka z dużą siłą wciągana była wody. Zaciąłem wówczas lina 55 cm. Szacunek dla tej ryby, pozostał mi na zawsze.
Literatura na temat lina, podaje dużo szczegółowych informacji. Ograniczę się do podstawowych; żyje ok. 15 lat, osiąga średnio 1 kilogram masy, ale łowiono już osobniki ponad 4- kilogramowe. Duże liny są samotnikami. Ikrę składają od czerwca do sierpnia, głównie na roślinach. Spływają wtedy na płycizny i rozlewiska. Dobrze się czują, gdy się im stworzy sztuczne tarliska. Sprawdzały się wykonane z dociążonych wiązek świerka i jałowca.
Lin jest rybą wyjątkowo kapryśną. Lubi przebywać w ulubionym miejscu przez dłuższy czas. Bywają dni, że liny biorą jeden po drugim, by nagle zniknąć i to na dłuższy czas. Inne, typowe dla lina zachowanie to: - w jednym dniu trafiamy doskonale z przynętą, po czym okazuje się, że w innym dniu jest ona dla niego zupełnie obojętna.
Lin zawsze żeruje w pobliżu trzcinowisk lub podwodnych łąk. Swoją obecność zdradza przesuwającymi się na powierzchni drobnymi pęcherzykami. W przeciwieństwie do karpi, nie należy do żarłoków. Podczas łowienia warto więc ograniczyć, a nawet zrezygnować z podawania zanęty. Jest bardzo płochliwy, więc można go skutecznie wypłoszyć. Sprawdza się natomiast obfite strzelanie (np. białymi) robakami z procy.
Zanęty na lina, są w kraju bardzo popularne. Poprawimy ich skuteczność, wzbogacając je robakami i suszoną krwią. Czerwone robaki i rosówki należy pociąć na kawałki, na przykład nożyczkami do robaków (na zdjęciu). Przed laty, wrzucaliśmy z kolegą duże kępy trawy z ziemią (darni) i czerwonymi robakami. Podobno wymieszane z obornikiem, są jeszcze bardziej skuteczne. Od niedawna, gotowe mieszanki na lina, wzbogacam ziołami prowansalskimi
Mój zestaw spławikowy na liny to przede wszystkim delikatny spławik, z dobrze widoczną antenką i długim min. 40 cm. przyponem. Spławik ustawiam tak, by obciążenie było zawieszone nad dnem, a pozostała część przyponu leżała na dnie. Należy pamiętać, że zerwany lin, podobnie jak leszcz, potrafi wyprowadzić ryby z łowiska.
Pozdrawiam!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama