Reklama

Sandacz - mój wróg i przyjaciel

13/05/2011 20:31
Moja przygoda z wędkarstwem trwa od kilku lat. Musiałem się wiele nauczyć,zmarnować wiele sprzętu i spędzić wiele godzin nad wodą, żeby wreszcie załapać o co w tym wszystkim chodzi. Moją ulubioną metodą łowienia jest metoda gruntowa i to na niej się skoncentrowałem. Będąc wędkarzem (drapieżnikiem) doszedłem do wniosku, że aby wyrównać szanse muszę mieć równego sobie przeciwnika – również drapieżnika. Dlatego swoje łowieckie instynkty skierowałem na szczupaki i sandacze. Z czasem kierowany chęcią upolowania wodnego bandyty łowy zawęziłem całkowicie do ”Stizostedion lucioperca” znanego także jako „Pikeperch”, „Zander” lub po prostu „Sandacz”.


POZNAJ SWOJEGO WROGA


Wisła, Odra, Dunaj, Rodan,Ren na tych starych rzekach można się na niego zasadzić. Lubi jeziora, stare zbiorniki zaporowe, nizinne rzeki, leciwe wyrobiska. Poluje nawet na odcinkach przybrzeżnych Morza Bałtyckiego i tam gdzie wody naszych rzek wpadają do morza. Sandacz świetnie czuje się w głębokich mało przejrzystych wodach gdzie dno jest dosyć twarde.
Jego ubarwienie – zielone wpadające w odcienie szarości sprawia, że wielu wędkarzy porównuje go do rzecznych smoków. Jego ciało jest wydłużone i odrobinę spłaszczone po bokach co przy dosyć małej głowie sprawia że jest prawdziwym wodnym pociskiem, istną torpedą. Boki tego stworzenia są jasnozielone pokryte plamami i smugami. Jego płetwy przypominają odcień żółci
i również można dopatrzeć się na nich plam. Jego głowa przy dosyć małym rozmiarze jest twarda i wyposażona w bardzo dobrze uzębione szczęki. Zauważyłem że z przodu zęby Sandacza nie są takie same i kilka z nich jest większa od pozostałych. Wszystko to sprawia że małe rybki raczej z nim nie pożartują i nie zaprzyjaźnią się z nim.
Sandacze mają tarło w kwietniu i w maju dlatego bezwzględnie należy przestrzegać okresów ochronnych. Maluchy żywią wodnymi stworzonkami, ale gdy osiągną rozmiar 4-5 cm zaczynają gustować w małych rybkach (narybku) a przy rozmiarze 9-10 cm wiedzą już jak smakuje mięso
i całkowicie przerzucają się drapieżny tryb życia. Jako, że gardziel sandacza jest stosunkowo wąska ich zdobyczą padają ryby mniejszych rozmiarów stynki,ukleje czy kiełbie. Od czasu do czasu poprawi swoje menu żabką. Jego rozmiary mogą się wachać w granicach nawet do 100-120 cm przy nawet 15 kg masy ciała.


ŁOWY

Sandacz to baaaaaaaaaardzo ostrożna i płochliwa ryba. Dlatego przed wyprawą na to stworzenie trzeba sobie wbić do głowy, że trudno go dorwać. Najlepiej (w miarę możliwości ) wybrać łowisko oddalone od innych wędkarzy aby wyeliminować wszelkie hałasy. Po zarzuceniu zestawu trzeba zachować absolutną ciszę. Wszelkie radia,głośne rozmowy, śmiechy, ogniska,grille nawet tupanie mogą sprawić, że nasze starania mogą zostać zniweczone.
Na sandacza z gruntu potrzebna jest mocna wędka. Dobra będzie karpiówka. Znam ludzi,którzy nastawiając się na dorodne okazy używają wędzisk morskich. Chociaż i ja posiadam taki kijek to zabieram go tylko awaryjnie na łowisko bo jestem zdania, że dobra karpiówa w zupełności wystarczy. Co do kołowrotka to przyda się większy rozmiar,który pomieści na szpuli ze 300 metrów żyłki o grubości nawet do 0,30 milimetra (zestaw można wywozić). Osobiście stosuje kołowrotki z wolnym biegiem (nie chce reklamować żądnego sprzętu, ale tak jestem zadowolony z młynka, który posiadam, że podam jego nazwę Okuma TRB 55).Wolny bieg ( maksymalnie rozkręcony) sprawia, że po jego załączeniu,gdy rybka łyknie przynętę swobodnie będzie wybierała żyłkę z kołowrotka, a wędkarz będzie mógł oddalić się od swojego sprzętu żeby zrobić siu siu bez obaw że jego wędka wyląduje w wodzie. Wędki należy ustawić na podpórkach z sygnalizatorami brań założyć bombki cierpliwie czekać. Gdy nie ma się młynka z wolnym biegiem można odbezpieczyć kabłąk kołowrotka, napiąć żyłkę od szpuli do ziemi stosując jakiś patyczek, kawałek foli aluminiowej, żeby nie wylatywała ze szpuli i tak ustawioną na podpórkach łowić.
Na smoka jak wspomniałem stosuje dosyć gruba żyłkę do 0,30 mm najczęściej w kolorze zielonym albo w kolorze zbliżonym do koloru dna łowiska. Na żyłkę główną daję albo ciężarek przelotowy 50g albo rurkę antysplątaniową z oliwką 50g. Częściej jednak wybieram pierwszy wariant. Potem stoper lub koralik dla zabezpieczenia węzła i mocny krętlik. Do krętlika mocuję plecionkę o wytrzymałości do 10 -12 kg i odpowiedni hak sandaczowy (wielkość haka to sprawa uznaniowa). Hak na ogół z grubszego drutu (ale nie za gruby najczęściej czarny). Na hak daje filecik albo żywca lub martwa rybkę i czekam na branie. Na taki zestaw może wziąć także szczupak. Dlatego zamiast przyponu z plecionki można zastosować cienki przypon kewlarowy w otulinie. Wielu wędkarzy stosuje także fluorocarbon. Ja pozostaje jednak przy plecionce bo drut to drut i sandacz może go wyczuć. Oczywiście plecionka może (ale nie musi) zostać przegryziona.
Sandacz żeruje o brzasku i tuż przed zachodem słońca. Brania sandaczowe są bardzo specyficzne. Sandacz długo obserwuje zdobycz, pływa wokół niej zygzakiem, bada teren i gdy uzna że jest w miarę bezpiecznie bierze się do roboty. Potrafi pobawić się z przynęta jak kot z myszą. Lubi ją opukać, posmakować, przyjrzeć się jej. Dlatego też gdy zauważy się pierwsze branie nie można zacinać. Sandacz może wziąć do pyska przynętę posmakować ja i wypluć. Może też wziąć ją do pyska odpłynąć kawałek i wypluć ją. Osobiście ignoruje pierwsze branie. Zacinam dopiero gdy przy drugim braniu,gdy ryba ładnie wybiera żyłkę z młynka. Czasem po drugim braniu wybieranie żyłki ustaje na jakiś czas i zaczyna się trzecie podejście wtedy już nie czekam tak jak za drugim razem tylko mocno zacinam. Często jednak zdarza się że ryba zostaje w wodzie, a ja muszę zakładać nową przynętę.

Obecnie coraz trudniej o dorodne okazy Sandacza. Tak samo jest z polskim dorszem czy szczupakiem. Osobiście jestem zwolennikiem zasady, że pierwszy duży okaz złowionej rybki można zabrać z łowiska, ale kolejne byczki należy wypuścić na wolność. Ponieważ nad wodę nie zabieram aparatu fotograficznego wkleiłem zdjęcie z internetu.


TEKST ZGŁOSZONY NA KONKURS WĘDKUJE.PL
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama