Reklama

To ja sie chyba na karpie przerzucę...

13/01/2012 21:50
Witam.
UWAGA! Jeśli ktoś nie jest otwarty na poglądy sprzeczne ze swoimi- proszę nie komentować!
To po to żeby uniknąć sprzeczek itd..
A więc, obserwuje nasze ( wędkarskie ) poczynania i osobiście jestem troche załamany. Może i nie ma czym, lecz moje poglądy są jakie są i czuje wielką potrzebę podzielenia się nimi.
Rzeczywistość, jaka trawi nasze wody, nie jednego obcokrajowca by załamała. Wody niby nawet sporo, no ale co z tego jak ryb mało. Pada pytanie: czyja wina? Jedni mówią że PZW, drudzy że rybacy a jeszcze inni że wędkarze. Ja sam się nad tym nie raz i nie dwa zastanawiałem i przychodziły mi rózne pomysły do głowy (...) Jednak według mego mniemania wszyscy, w tym my, jesteśmy winni. PZW mogłoby się bardziej starać, rybacy wyławiają ryby sieciami a my kłusujemy. Tak, kłusujemy i to na dobre. Nic nie dają mandaty, sąd, konfiskata sprzętu. Przecież nadal potrzeba więcej niz jednej służby do kontrolowania tego bałaganu. Jednak ten bałagan, moim zdaniem , ulega degradacji i robi się lepiej. Po nitce do kłębka, po żyłce do ryby. I tak przez kolejne lata społeczności, stowarzyszenia i osobniki troszczą się o naszą nature. Sam sie tez udzielam. Lecz u mnie góruje zasada Fotka&Wypuść. Dlaczego? Czemu trwam przy tej zasadzie murem? A no temu że nie lubie jeść ryb słodkowodnych. Niektórzy pomyślą : "Co za wędkarz z niego, jeśli nie lubi jeść ryb?" A taki ze mnie wędkarz że wypuszcam wszystko bo chce to złowić o 2cm większe i o 100g cięższe. Ta rybka wyprodukuje jeszcze kolejne 50 000 sztuk a może którąś z nich złowią moje dzieci jako swoją rekordową rybę? Kto wie..
Co do tych karpi z tematu. Może sie zastanawiacie co one do tego mają? Toteż mają to, że karpiarze w 90% wypuszczaja swoją zdobycz. No bo kto by to chciał jeść? Tłuste, zajechane mułem mięso nie smakuje zbyt dobrze. I to właśnie mi sie podoba w karpiowaniu. C&R w tak dużym stopniu. I tu powraca moje załamanie psychiczne. Jak patrzę na zdjęcie 80kg suma którgo ktoś zabiera do domu to aż mi się w głowie przewraca. Kto to je? Przecież to w ogóle nie ma prawa smakować. Co innego zabrać szczupaka 60cm z samczny ( dla was) mięsem. Tak naprawde nie mam nic do zabierania ryb zgodnie z RAPR i własnym, wędkarskim Savoir" Vivre. Dokładnie, według rozsądku! Czyli nie ten przykładowy sum.
Zabieramy ryby cenne i których jest mało. Wystarczy popatrzeć do rekordów WŚ. Mało kto wypuszcza głowacice czy już belone, którą naprawde żadko kto uwalnia. Dużo zabieramy kleni, które mają suche i niesmacznie mięsko, mało wypuszcza się ryb łososiowatych. Za to 1/10 osób zabiera 25kg karpia. Oczywiście, że sa wyjątki ale statystyki są jakie są. To jest to , co ja kocham osobiście.
A teraz troche z drugiej strony medalu... Kocham spinning! Wędrowanie wśród pól i lasów. Wracanie cały brudny, mokry i poparzony przez nasz kochany kwiat ( pokrzywę). Ubustwiam przebywać w naturze. Obcowac z wodą, lasem, ptakami i oczywiście rybami. A nawet jeśli nie złowię to i tak będe szczęśliwy. Tylko znowu natykam się na mięsiarzy z żywcówkami. Całego światu nie ulepsze. (...) A karpie łowi się na komerkach, specjalkach, zaporówkach wykoszonych dookoła i czasem na dużych, nizinnych rzekach, ale to nie to samo. Kulki, kilometry linek, wielkie kręcioły, kije jak miotła ( wielkie i potężne) a to wszystko kosztuje. Ja do zamożnych nie należę toteż jestem "uniwersalny". Uniwersalność jest jak świnka morska. Ni to świnka ni to morska. Łowię finezyjnie, lekko i z wytrwałością. Jakaś przyszłość mnie czeka, zapewnie lepsza.
No cóż, wyżaliłem się. Czuję wielką ulgę bo nie leży mi to już na sercu i pewnie dowiem się co WY o tum sądzicie. Tak więc życzą Wam, kochana bracio wędkarska, udanego sezonu 2012. Część z was pewnie już była na trotce :) Powodzenia!
Wszystkie zażalenia, uwagi lub niejasności proszę zgłaszać na priv.
Pozdrawiam,
Adam.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama