Upłynęło wiele lat, gdy ryby łowiło się kijem leszczynowym a sygnalizatorem brań był spławik wystrugany z kory. Nowoczesność siłą wdarła się na nasze łowiska. Wielu z nas broni się przed nowoczesnością, ale niestety przegrywa. Trudno jest, bowiem rywalizować i wygrywać z firmami światowego formatu, które oferują produkty powstałe w wyniku wieloletnich badań laboratoryjnych i pracy wielu specjalistów różnych dziedzin.
Przykładem jest bardzo dynamicznie rozwijająca się dziedzina wędkarstwa karpiowego, . Komponentów do kulek, firmy poszukują na całym świecie. Wysokoprocentową mączkę rybną zawierającą np. zielone omułki, sprowadza się aż z Nowej Zelandii. A tak naprawdę niektóre składniki, jak i technologia ich produkcji utrzymywane są w wielkiej tajemnicy.
Nie wędkuję wyczynowo, ale chcę mieć wyniki. Koszyk z płatkami to za mało. Pozostaje pytanie, co i w jakim stopniu, istniejące nowości na rynku, mogę wykorzystać, na co dzień, nie ponosząc aż takich kosztów.
Osobiście kupuję pelet dobrych firm, który jest o połowę tańszy od kulek i tylko 2 rodzaje; ananasowy i śmierdziuch. Wchodzą w to niemal wszystkie gatunki ryb jak; karpie liny leszcze i złote karasie. Najlepsze wyniki osiągałem, łowiąc na metodę, a na włos zakładałem 2 pelety 8 mm. Natomiast koszyk do metody napełniałem zanętą karpiową, obficie wzbogaconą pokruszonym peletem.
Próbując dobrać się do karpi, przygotowuję zanętę. Do gotującej się kukurydzy z konopiami dorzucam garść peletu. Poza tym, gdy oddzielnie pelet zagotuję i rozgniotę na miazgę, to go podgrzewam i dodaję kaszy mannej. Otrzymam bardzo skuteczne ciasto.
Namawiam by tak przygotowaną zanętę i ciasto, wykorzystać do łowienia karpi na bata.
Namawiam również do eksperymentowania. Na rybach bowiem obowiązuję jedna podstawowa zasada „złowić więcej od sąsiada”.
Pozdrawiam.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze