Reklama

Wiosenna finezja wędkarska

21/04/2010 15:56
Pierwsze przebiśniegi, które przebijają się spod jesiennych wyschniętych liści, coraz mocniejsze promienie słoneczne ogrzewające jeszcze wychłodzone powietrze to czas, kiedy z zimowego letargu budzi się do życia przyroda i ta rzesza wędkarzy, która jak brunatne niedźwiedzie podpadła w sen zimowy. Przedwiośnie, które sygnalizuje nam, iż wielkimi krokami zbliża wiosna, podczas której nasza przyroda wygląda jak spod pędzla największych artystów tego świata. Drzewa rumieniące się pierwszymi listkami i pąkami. To również czas planów na nowy sezon, nowe wędkarskie pomysły na spożytkowanie wolnego czasu wśród zieleniących się drzew, krzewów nad nizinnymi rzekami czy niewielkimi strumykami meandrującymi wśród leśnej gęstwiny.

Chwila refleksji

Ten okres w roku z niewiadomych dla mnie przyczyn zawsze będzie kojarzył się z lekkością i wewnętrznym uniesieniem. Być może w taki stan ducha, wprowadza mnie coraz mocniej grzejące słońce a być może ma na to wpływ, budząca się do życia przyroda, a być może jedno i drugie jednakowo. Nigdy się nad tym jednak mocno nie zastanawiałem, czas wiosny to dla mnie czas wędkarskiej finezji. Cóż to oznacza? Moim zdaniem wędkarska finezja to nic innego jak używanie bardzo delikatnych zestawów do połowu, jakby głaskanie lustra wody, niby nic a jednak. Porównując do jesiennego „orania” wody w poszukiwaniu np. sandacza dwudziesto czy trzydziesto gramowym zestawem jest wielką różnicą. Rzekłby ktoś, że ryzyko zerwania być może ryby życia jest duże, lecz moim zdaniem to tylko kwestia wprawy...

więcej na http://www.garbus-fishing.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama