Reklama

Wyprawa z portalowym kolegą

09/11/2012 20:09

Dziś chciałem opisać moją kolejną wyprawę,na którą wybrałem się z naszym portalowym kolegą Kubą (khead).Kuba napisał do mnie kilka dni temu i okazało się,że jesteśmy prawie sąsiadami.Nie myśląc długo umówiliśmy się na Odrzańskie spinningowanie.Dziś o godzinie 14:30 spotkaliśmy się niedaleko Odry,spakowaliśmy się do samochodu i w drogę.Po drodze zajechaliśmy jeszcze do sklepu wędkarskiego i około 15:00 byliśmy na miejscu.Naszym celem były główki od ujścia kanału w Krośnie Odrzańskim do ujścia rzeki Bóbr.Jakub miał już skompletowany cały zestaw na swoim kiju,ja natomiast składałem wszystko dopiero nad wodą,obaj łowiliśmy na mocne kije sandaczowe.Weszliśmy na pierwszą główkę,ja zacząłem kompletować zestaw,a Kuba wykonywał pierwsze rzuty.Gdy ja przekładałem plecionkę przez przelotki Kuba miał pierwsze branie,lecz niestety lekko go zagadałem i nie zaciął w tempo,rybka poprawiła po kilku rzutach i kolega miał na brzegu niedużego szczupaczka.Rybka miała około 50 cm,szybko została odhaczona,zaraz po czym Kuba wykonał piękny gest i darował rybce wolność.Ja z bojowym nastawienie założyłem gumę i próbowałem łowić z opadu, starając się złowić sandacza,jak się później okazało bezskutecznie.Przeszliśmy jeszcze kilka główek,dyskutując na różne tematy,wymieniając się swoimi doświadczeniami oraz sukcesami.Jakub pokazał mi kilka kogutów sandaczowych ze swojego arsenału.W końcu dotarliśmy do ujścia Bobru,wykonaliśmy ostatnie rzuty i stwierdziliśmy,że na dzisiaj koniec,ściemniło się już,a do samochodu mieliśmy jeszcze kawałek drogi.Po drodze dyskutowaliśmy jeszcze na różnorakie tematy,stwierdzając jednoznacznie,że musimy to jeszcze powtórzyć.W samochodzie kolega przedstawił mi jeszcze kilka swoich przynęt na bolenia i klenia oraz super woblery sandaczowe,po czym pognaliśmy polną drogą w stronę domu.Była to bardzo udana wyprawa,pomimo iż wracałem do domu bez rybki na kiju,to i tak bardzo mi się podobało i mam nadzieję,że jeszcze w tym roku wybierzemy się po raz kolejny zapolować na drapieżnika.Warto poznawać nowych ludzi,ponieważ mogą okazać się bardzo sympatyczni i otwarci w stosunku do was,ja jestem młodym wędkarzem i na pewno mogę się sporo nauczyć od wędkarzy takich jak Kuba.Pozdrawiam i życzę również udanych przygód :)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama