Witam, w tym roku chciałbym spróbować łowienia sandaczy z opadu na większe jaskółki. Moje doświadczenie w spinningowaniu nie jest zbyt duże i do tej pory ograniczało się do łowienia szczupaków i okoni na blachy i woblery, dlatego chciałbym poznać opinię forumowiczów dotyczącą zbrojenia tychże jaskółek z przeznaczeniem do łowienia sandaczy. A konkretnie jaki rozmiar główki użyć w zależności od wielkości przynęty i kiedy stosować dozbrojkę. Przykładem niech będzie guma Berkley Flex Vamper 14 cm. Na zdjęciu przyłożyłem trzy główki: nr 4,5 i 6. Która będzie odpowiednia? Czy 4 nie będzie za mała? Może do 4 jakąś dozbrojkę zamontować? Czy 6 nie będzie zakłócała pracy gumki? Chciałem łowić na zaporówce z opadu, ale chciałem użyć główek „stand up” żeby jaskółka nie kładła się na dnie. I jaki ciężar główki zastosować zakładając, że będę łowił w starym korycie na głębokości 10-11 metrów? Czy stosować zasadę że 1 gram główki na każdy metr wody? Wydaje mi się że 10 gram to trochę mało. Z góry dzięki za wszelkie rady. ÂÂÂÂ
Komentarze