Boczny trok raz jeszcze - łowienie na troka

/ 13 komentarzy / 6 zdjęć


Spinning - tak popularna i uwielbiana w naszym kraju metoda połowu ryb przez wielu wędkarzy. Któż z Nas nie zaczynał swojej przygody ze spinningiem od połowu okonia? Według mnie jest on najpiękniejszym drapieżnikiem naszych wód. Są dwie metody połowu tego drapieżnika jeśli chodzi o spinning. Pierwsza to tradycyjny spinning gdzie przynęta montowana jest na przyponie wolframowym oraz druga metoda połowu tzw. boczny trok i tej metodzie chciałbym poświęcić troszeczkę więcej czasu w tym artykule. Wiele informacji można znaleźć w Internecie na temat tej techniki połowu, ale chciałbym podzielić się ze wszystkimi swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami dotyczącymi połowu właśnie tą metodą. Okoń jest rybą drapieżną zamieszkującą praktycznie każdy rodzaj naszych wód – jeziora, duże rzeki oraz małe rzeczki, a także żwirownie i mniejsze stawy. Na pewno każdy z Nas miał możliwość spotkania z tą właśnie rybką – a jest ona przede wszystkim piękna.
A więc opis tej metody chciałbym zacząć od doboru kija – wędziska. Ja w metodzie tej używam bardzo lekkich kijów o łącznej masie wyrzutu do 25 g, gdyż obciążenie montowane w zestawie musi być stosunku nie duże, gdyż brania są bardzo delikatne. Kładę duży nacisk na to aby szczytuweczka wędziska była jak najcieńsza, chodzi o to aby były na niej widoczne jak najbardziej delikatne skubnięcia okonka. Ja w metodzie tej używam kijów firmy Robinson, przykładowy widoczny jest na zdjęciach poniżej.
Drugim bardzo istotnym elementem zestawu jest kołowrotek, który musi pomieści na swojej szpuli co najmniej 100 metrów żyłki o rozmiarze 0,20 lub najlepsze rozwiązanie to kołowrotek, który pomieści tej żyłki co najmniej 150 metrów - ja właśnie zawsze tyle nawijam. Są sprzeczne opinie do tego czy kołowrotek musi posiadać hamulec czy nie. Ja osobiście używam kołowrotków bez hamulca , a jeśli już stosuję taki z hamulcem to musi on pracować bez zarzutów. Ja stosuję bardzo lekkie kołowrotki firmy Jaxon, aby całodniowe wypady i ciągłe „machanie kijem” nie nadwerężyło naszej reki . Wszyscy, którzy uwielbiają spinning wiedzą o czym mówię.
Żyłka możliwie jak najcieńsza. Ja na wodach stojących stosuję żyłkę o rozmiarze 0,16-0,18, natomiast w rzekach używam żyłki o rozmiarze 0,20, nawet do 0,22. Osobiście nie stosuję żadnych żyłek innego rozmiaru, na których mocuję przynętę, gdyż wszystko umieszczam na żyłce głównej.
Jeśli chodzi o haczyk ja stosuję zwykle haczyki karpiowe z oczkiem w rozmiarach od 6 do 8, są bardzo ostre i zupełności wystarczające. Jeśli ktoś ma ochotę może jeszcze poeksperymentować z kolorem żółty lub czarny. Ja osobiście używam czarnych.
Jako obciążenie używam ciężarków w kształcie oliwki wraz z krętlikiem w rozmiarach od 3 gr do 25 gr. Produkowane są także specjalnie do tej metody ciężarki długie i smukłe, a wszystko po to, aby mniej grzęzły w zaczepach.
Jeśli chodzi o przynętę - na co i w jakim kolorze?? Na ten temat jest wiele opinii, można by siedzieć bardzo długo i się głowić, a i tak doszłoby się do wniosku, że nie ma przynęty idealnej! Każdy musi sam sprawdzić jaki koloir i wielkość u siebie na łowisku co się sprawdza najlepiej. Na zdjęciach poniżej przedstawiam mój zestaw przynęt, które najlepiej sprawdzają się w łowisku (P.S proszę nie sugerować się przynętami z główkami Jigowymi gdyż chciałem zaprezentować tylko kolor).
Dobrze teraz najważniejsza rzecz – jak przygotować zestaw i połączyć w całość? Nic prostszego. Ja robie to tak, że na żyłce głównej wiąże dużą pętlę, taką samą jak wiąże się pętlę przyponową, a następnie rozcinam w proporcjach, które opiszę poniżej (wszystko obrazuje rys 1 i 2). W ten sposób powstają nam na żyłce głównej dwa „wąsy” do których następnie będziemy mocowali ciężarek oraz przynętę. Nie stosuję tutaj dodatkowych elementów w postaci potrójnego krętlika, do którego mocuje się żyłkę główną oraz dwie dodatkowe żyłki potrzebne do zmontowania zestawu, gdyż wszystko to powoduje większe plątanie się zestawu podczas połowu, co w konsekwencji powoduje więcej rozplątywania wszystkiego niż samego łowienia.
Gdy mamy już przygotowany w ten sposób połowicznie zestaw z dwoma „wąskami żyłek” możemy przystępować do przymocowania obciążenia oraz przynęty. Wielkość ciężarka oraz rodzaj przynęty pozostawiam wszystkim do własnego doboru. Jeśli chodzi o obciążenie to zależne jest ono od miejsca w którym zamierzamy łowić rodzaju dna oraz uciągu wody. Na wody stojące stosuję obciążenie od 3 gr do 15 gr. Natomiast na rzekach obciążenie to wynosi od 15 do 25 gram. Teraz najważniejsza rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę to proporcje w jakich należy zrobić przecięcie tej pętelki. Ja zawsze zaczynam tak – obciążenie mocuje na żyłce o długości 15 cm natomiast przynętę mocuje na żyłce o długości od 20 do 25 cm – jest to zestaw pozwalający prowadzić przynętę bardzo agresywnie – sprawdza się podczas słabego żerowania okoni. Drugi zestaw jest również bardzo skuteczny na słabo żerujące pasiaki, należy go prowadzić wolno niezmiennym tempem. Żyłka, na której mocuję przynętę ma długośc ok. 1 m, natomiast ciężarek mocuję na żyłce o długości 20 cm. Trzeci sposób mocowania jest bardzo skuteczny na wody w których występuje dużo zaczepów, roślinności. Żyłka na której mocuję ciężarek ma długość 50-60 cm natomiast przynętę mocuję wtedy na żyłce o długości 30-40 cm. Wszystkie te metody rozmieszczenia obciążenie i przynęty obrazuje rysunek 3.
I to praktycznie wszystko – cała tajemnica bocznego troka – a więc kije w dłoń i nadwodę. Powodzenia 

 


4
Oceń
(28 głosów)

 

Boczny trok raz jeszcze - łowienie na troka - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
moim zdaniem lepsza jest agrafka od pentli
szybko zmieniamy długosc troka no i srednice zyłki
za wpis *****
pzdr. pstrag222
(2011-06-14 12:42)
marapalamarapala
0
hej.super to wszystko opisałeś...
zawsze mnie zastanawiało czy taki zestaw się nie skręca?
chodzi mi o żyłkę z ciężarkiem i żyłkę z przynętą...
(2011-06-14 13:32)
Zibi60Zibi60
0
Chyba trochę przesadziłeś z "mocą zestawu", opisany przez Ciebie byłby dobry na rzeki o dużym uciągu. Na wody stojące wystarczy wędzisko o cw.>15 gram, żyłka 0,14 mm, a haczyki delikatne, cienkie, a nie karpiowe. Kołowrotek bez hamulca to już mnie rozwalił ? Pozostałe uwagi do przyjęcia. Osobiście przygotowuję gotowe zestawy do tej metody w domu, a na łowisku stosuję do łączenia żyłki głównej z bocznym trokiem, specjalną agrafkę Spinwal - http://www.spinwal.pl/index.php?agrafki=przypony&menu=oferta - (agrafka 20 A)
(2011-06-14 14:19)
rademenesrademenes
0
Ja również nie słyszałem o kołowrotku bez hamulaca  chyba ,że mowa u o hamulcu walki (2011-06-14 18:27)
darecki969darecki969
0
Dobrze pisze,tyle że za grubościom będę na stojąca 0,14 Trabucco czarna.Dać mu wódki:-)daje mu piątala. (2011-06-16 21:40)
darecki969darecki969
0
Witam wie ktoś gdzie można kupić popery w Warszawie? (2011-06-16 22:28)
bosman-b1bosman-b1
0
Generalnie z główną tezą można się zgodzić aczkolwiek uważam,że wędka o ciężarze wyrzutu do 25g i żyłce do 0,22 na rzekę jest na okonia "ciut" grubawa(chyba,że chodzi o bardzo grubą i bardzo ostrą rzekę) tym bardziej,że kolega napisał,że"...szczytuweczka wędziska była jak najcieńsza..."
Wędkujemy z kolegami na dosyć ostrej rzece i do połowu okoni stosujemy wędki Shimano Catana Sensitive BX270 ML do 15g(taka wędeczka gwarantuje nam zobaczenie i każde dotknięcie przynęty) i kołowrotki tej samej firmy Shimano Catana 2000 Fa/RA oraz żyłki 0.16-0.18 wraz z obciążeniem 3-10g. Oczywiście mamy zapasowe wędki o większym wyrzucie(tak jak w opisie) ale jeszcze do tej pory do połowu ich nie używaliśmy(chyba że do sprawdzenia jak się będą zachowywać i z nami współpracować)). Zazwyczaj łapiemy okonie w przedziale 20-36 cm  w ilości 20-30 szt.na osobę choć czasami zdarzają się ciut większe.

Życzę kolegom połamania kija.


(2011-06-18 16:23)
bosman-b1bosman-b1
0
Sorki,czeski błąd chodziło oczywiście o kołowrotek w rozmiarze 2500 Fa/Ra.
(2011-06-18 19:41)
koziotykozioty
0
DZieki za opis daje pięć
(2011-06-27 21:10)
OGONCZAOGONCZA
0
Gruuuby opis :) Troche wiecej finezji... (2011-08-04 22:56)
tomciowarka123tomciowarka123
0
wyprubuie tej metody i dam ci znac o wynikach pozdrawiam  (2011-09-02 08:09)
fishmen2006fishmen2006
0
Drogi kolego. Żyłka 0.22 nawet na większego, rzecznego okonia, to absurd. Wspominałeś o ciężarze wyrzutowym wędki 25 gr. Proszę Cię drogi kolego pokaż mi wędkę tego typu, której szczytówka pokaże Ci delikatne podskubywania dużego okonia (a właśnie te powyżej 35cm biorą najdelikatniej). Osobiście do połowu okonia na troka stosuję kij Konger CROSMAXX  2,7 m, c.w. 3-18 z wklejaną szklaną szczytówką, kołowrotek shimano NEXAVE 2500 FA i żyłkę dobrej jakości o grubości nie przekraczającej 0.16. Jeśli chodzi o te Twoje przecinane pętle do przygotowania zestawu. Kiedyś się w to bawiłem i........... przestałem. Moim zdaniem ciekawszą metodą jest (w kolejności przygotowania) : zawiązanie ciężarka, zawiązanie na żyłce głównej (w odpowiedniej odległości od niego) pętelki na zwykłym węźle ósemkowym, dowiązanie do pętelki gotowego (wcześniej przygotowanego) odcinka żyłki (odpowiedniej długości) z haczykiem i założenie gumki. Dlaczego dowiązanie bocznej żyłki? Otóż możemy  wtedy stosować żyłki różnej grubości. Najciekawiej sprawuje się zestaw, żyłka główna 0.16, na troku 0.12-0.14 (polecam fluorocarbon). Zaręczam, że z takim zestawem żaden "pasiak" w rzecznej zatoczce nie da rady oszukać wędkującego. Zaletą cieńszego troka jest również to, iż pracująca na nim przynęta ciekawi inne ryby. W spokojnych, głębszych zakolach rzecznych bardzo często zdarzyło mi się zaciąć piękną płoć, sporego złotego leszcza, czy bolenia. I jeszcze haczyk. Kolego po co kombinować z ciężkimi karpiowymi? Zestaw na boczniaka to przede wszystkim delikatność i finezja. Haczyk nie może obciążać, a co za tym idzie powodować zbyt szybkiego tonięcia przynęty. Proponuję wypróbować cienkie haki streamerowe (dają radę). I ostatnia rzecz. W metodzie połowu na boczny trok nie ma ustalonego ramowego sposobu prowadzenia przynęty. Bardzo często brania dużych okoni następują po zatrzymaniu (na napiętej żyłce oczywiście) prowadzonego zestawu, jak również  zatrzymaniu zestawu w miejscu i delikatnym podbijaniu przynęty. Polecam wypróbować taki zestaw. Dla mnie bomba. Od 4 lat nie zdarzyło mi się zejść z łowiska "o kiju".
(2011-09-26 22:30)
Mlody97Mlody97
0
 na boczny trok moj kumpel wyciągloł sandacza 88 cm więc mi nie mów za na trok morzna wyciągnonc tylko okonki a branie tego sandacza raczej nie było delikatne :D
(2011-10-12 07:26)

skomentuj ten artykuł