Czas jesiennych grubasów

/ 19 komentarzy / 18 zdjęć


Kiedy nadchodzi kalendarzowa jesień wreszcie mogę sobie powiedzieć czas prawdziwych połowów wreszcie nadszedł. To jeden z moich ulubionych okresów do łowienia dużych karpi. Nad wodami robi się cicho, wakacyjny szum zupełnie znika, a ja wreszcie mogę sobie spokojnie połowić. Jesienny okres to przecież szansa na naprawdę grubą rybę i dlatego poluję na nie w dzikich wodach jak glinianki oraz rzeki.

Duża część karpiarzy w tym okresie odkłada kije w kąt nie wiedząc, co tracą. Owszem o złowienie karpia jest znacznie trudniej, ale przecież nie chodzi o ilość a przede wszystkim o jakość. Warto zapolować na trudnego przeciwnika, jakim jest brzuszasta samica, która jakoś nie zamierza zaprzestać żerowania. Wręcz przeciwnie stara się pożerać jak najwięcej gromadząc niezbędne składniki do przetrwania zimy. W tym okresie ma z tym jednak nie mały problem, ponieważ naturalnego pokarmu jest coraz mniej a mała ilość wędkarzy sypiących do wody przeróżnych zanęt znacznie powiększa kryzys pokarmowy. Duża ryba ma, więc znacznie mniej pokarmu niż bywało to latem, kiedy do wody leciały bardzo często grube kilogramy przeróżnych smakołyków. Znając, zatem taką postać rzeczy należy to niewątpliwie wykorzystać.

Regularność nęcenia
Spróbujmy, zatem odnaleźć okolice, w których przebywają te duże ryby i zróbmy im własną stołówkę. Ważne jest, aby te duże ryby przyzwyczaić do danego miejsca i bogatej kulki. Sypmy, więc dość regularnie powiedzmy, co drugi lub trzeci dzień przez okres około 10 dni. Takie przyzwyczajenie ryb może skutkować w jeszcze późniejszych okresach, kiedy woda spadnie nawet poniżej 10 stopni. Przyzwyczajone ryby, jeśli będą nawet bardzo słabo żerować zapamiętają naszą stołówkę i od czasu do czasu postanowią ją odwiedzić i zjeść kilka kęsów. Z ilością oczywiście niema, co już przesadzać. W gliniankach, jeśli mam charakterystyczne miejsce w okolicach podwodnych drzew sypię 1kg kulek, co 3 dzień. Dawkę tą należy dostosować do własnego łowiska i populacji karpi.

Dopalenie miksów
Jesienią warto używać w swoich miksach bogatych mączek rybnych, które wytwarzane są specjalnymi technologiami na zimno pozwalającymi zachować wszystkie najbogatsze składniki odżywcze. Jedną z moich ulubionych na jesień to mączka rybna LT94, oraz mączka z kałamarnicy (squid) a także rewelacyjna mączka squide liver, która posiada mocny aromat wabiąc jesienne karpie. Na uwagę zasługuje także mączka z kryla oraz GLM. Te wszystkie mączki najczęściej jesienią dodaję w ilości nawet do 50% w miksie. Pozwalają one skomponować miksy z górnej półki. Dobrymi polepszaczami zwłaszcza na jesień są wszelkiego rodzaju proszki i ekstrakty takie jak: ekstrakt GLM, bez którego nie wyobrażam sobie jesiennych kulek, Liver Powder oraz Squide Powder. Ekstrakty pobudzają enzymy trawienne u ryb i mają silne właściwości wabiące. Ich dawkowanie jest naprawdę niewielkie wystarczy nam dawka w granicach od 2 –4 łyżeczek od herbaty na 1 kg miksu podobnie jest z proszkami. Warto także dąć do jesiennych miksów podwojona ilość betainy w proszku. Zawarta w kulce zacznie pracować dopiero w wodzie. Alternatywą jest posypanie betainy na kulki tuż przed nęceniem.

Bogate kulki
Jesienią z uwagi na to, że sypie się małymi ilościami stawiam na kulki z najwyższej półki. Z pewnością nie zbankrutujemy a naprawdę warto postawić na jakość. Przede wszystkim kulki musza być wykonane na jajach inaczej nawet szkoda zachodu. Karpie po spróbowaniu takich kulek z pewnością je polubią i chętnie powrócą po kolejne kąski. Kulka na jesienną zasiadkę musi dobrze pracować w wodzie o niższej temperaturze. Choć praca kulki to przecież nie tylko jej rozpuszczalność a zwłaszcza uwalniane zawartej w niej składników smakowo-zapachowych oraz tych na bazie aminokwasów oraz betainy. Warto, więc nasze kulki wzmocnić betainą, która świetnie rozpuszcza się w nawet bardzo zimnej wodzie. Można też wykorzystać same aminoliquidy, którymi polewamy kulki zanętowe. Zalanie nimi kulek spowoduje, że nasze boilies będą zawsze miękkie i świeże. Dodatkowo po wrzuceniu ich do wody szybko zaczynają pracować aminoliquidy wabiąc karpie w obszar łowiska. Są to naprawdę dobre sposoby na dopalenie naszych kulek, jeśli przygotowujemy je sami lub nawet zakupiliśmy je w sklepie. Polecanymi tu smakami na jesienne okazy są Arctic Krill, Natural Blend, Squide i Octopus, Muszla GLM, Truskawka-Ryba oraz Wątroba i Extasy.

Mocno dopalone kulki 4D i Shootery
Pamiętam, że podczas zeszłorocznej jesiennej zasiadki wymyśliłem sobie, że w tym okresie musiałaby sprawdzić się kulka mocno pracująca niemal natychmiast po wrzuceniu do wody. Ciężko jednak było zrobić same kulki, które od 1 minuty zaczęłyby już odrywać od siebie cząstki. Dlatego wpadłem na zupełnie inny pomysł i pragnąłem stworzyć coś zupełnie nowego oraz nieznanego. Takim sposobem powstały kulki składające się z czterech warstw (stąd też ich nazwa), gdzie główną warstwą jest zewnętrzna powłoka kulki. Ma charakterystyczną chropowatą powierzchnię i natychmiast po wrzuceniu do wody zaczyna mocno pracować. Po kilku minutach woda w słoiczku jest mocno zabarwiona i pełna unoszących się drobin oderwanych od kulki. Takim sposobem mamy natychmiastową pracę zaraz po zetknięciu się z wodą. Kulka leżąca dłużej w wodzie nieznacznie puchnie i tworzy dobrze rozpuszczającą się w wodzie galaretowatą strukturę. Wierzchnia warstwa wytrzymuje na kulce w przedziale czasowym od 3 do 12 godzin w zależności od ilości drobnicy czy raków w danym łowisku. Rozpuszczająca się warstwa naszpikowana jest aromatem oraz aminokwasami, które z pewnością wyczują karpie. Po całkowitym wypłukaniu „skorupki” kulki zaczyna pracować sama kulka, która posiada specjalną mocno pracującą strukturę. Tak, więc wreszcie udało mi się stworzyć kulki 4D, które już po pierwszych testach przyniosły wspaniały okaz 19kg. Jednak to nie wszystko. Aby połączyć całą serię stworzyłem specjalne posypki do kulek, zanętowych zwane SHOOTERAMI, które można stosować w jednej strategii łowienia z kulkami 4D. Aby jaśniej to wszystko wyglądało Shootery można porównać, do boosterów tylko, że one są w formie sypkiego proszku. Po prostu posypujemy nimi kulki zanętowe i wrzucamy kulki do wody. Aby wydłużyć intensywną pracę kulki zanętowej można kulki lekko polać aminoliquidem lub po prostu skropić wodą i dopiero później zasypać shooterem. Takie połączenie wreszcie spełniło moje oczekiwania do szybkiego łowienia zarówno podczas jesieni jak i w trakcie zawodów. W późniejszym czasie przedstawię bardziej szczegółowy opis tych produktów, które w obecnym stanie są mocno testowane i mam nadzieję, że ujrzą światło dzienne podczas przyszłorocznych targów.

Strategia jesiennych połowów
Oczywiście same smakołyki nie wystarczą, musimy także pamiętać, aby nasz zestaw leżał w odpowiednim miejscu najlepiej tam, gdzie karpie znajdują resztki jesiennych smakołyków. Naturalny pokarm ze względu na spadającą temperaturę wody, przemieszcza się w głębsze partie akwenów i tam też spotkamy karpie. Najczęściej łowię na głębokościach od 3 do 5 metrów w okolicach podwodnych drzew i twardym podłożu, które mówi mi o tym, że karpie tam mocno przeorały dno w poszukiwaniu naturalnego pokarmu. Jeśli ryby mają naturalny pokarm w mule to i również nie omijam takich miejscówek, które w ostatnim czasie jak zauważyłem zbyt pochopnie są omijane przez karpiarzy.
Ważne jest także, co i w jaki sposób położymy na dnie. Jesienią wybieram małe ilości zanęty, które mieszczą się w średniej wielkości workach rozpuszczalnych pva. Jeden zestaw najczęściej to pływająca mała kulka fluo 14mm squid lub muszla GLM a na drugi zestaw ląduje pojedyncza kulka tonąca o średnicy 18-20mm. Wszystko to znajduje się w woreczku pva, który wypełniony jest pelletem o smaku Arktycznego Kryla i pokruszonych kulek i dodatkowo zalewam worek aminoliquidem tego samego smaku, co kulka przynętowa. Mam nadzieję, że dzięki tej starej strategii złowię jeszcze kilka karpi przed nastaniem zimy.

Próbujcie swoich jesiennych sił, bo naprawdę warto. Wystarczy tylko odpowiednia miejscówka, dobra strategia nęcenia i położenia zestawu, skuteczna kulka na włosie oraz przede wszystkim odrobina cierpliwości oraz szczęścia.
Do zobaczenia nad wodami podczas polowań na te największe i nie tylko.

 


4.9
Oceń
(40 głosów)

 

Czas jesiennych grubasów - opinie i komentarze

maverick314maverick314
0
Bardzo ładne sztuki jak również fajny artykuł. Ode mnie 5 pozdrawiam (2012-10-09 14:02)
lolibossloliboss
0
rybki jak marzenie i daje 5 pozdro (2012-10-09 14:52)
Lin1992Lin1992
0
Ale piękne ryby!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Aż normalnie Ci zazdroszczę :) Za wpis i rybki ***** (2012-10-09 14:59)
tomczyk001tomczyk001
0
Fajne opisane, ja w tą jesień będę próbował przekroczyć barierę 15 kg ;) *****! (2012-10-09 15:35)
andrzej3023andrzej3023
0
Gratulacje połowow... ***** (2012-10-09 15:54)
wirus7wirus7
0
Nie łowię karpi, ale rybki ładne,gratuluję.pozdrawiam (2012-10-09 16:09)
marek-debickimarek-debicki
0
Piękna lektura Kolego Darku. Warto z niej zrobić solidne notatki i oczywiście skorzystać przy najbliższej okazji. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-10-09 17:46)
pcywickipcywicki
0
super. tylko jak bez tej calej gamy trudnych slow lowiono 20-30 lat temu ;) (2012-10-09 22:13)
JKarpJKarp
0
Piotrze 20-30 lat temu takie karpie łowiono przypadkowo :-) (2012-10-10 08:46)
pcywickipcywicki
0
:) (2012-10-10 21:54)
Cichy5Cichy5
0
Wspaniała i pouczajaca lektura do wykorzystania przez innych wedkujacych . Gratulacje za piekne okazy . Ogolna ocena na 5+ (2012-10-12 18:32)
henryk58henryk58
0
Po takiej lekturze nabieram chęci na łowienie karpi , jednak pozostanę przy spinie,ale***** (2012-10-14 01:13)
jurekjurek
0
Moje gratki . (2012-10-14 15:27)
użytkownik55974użytkownik55974
0
Pozdrawiam, nie zła sztuka, miłe do złapania ,a trudne do wypuszczenia . (2012-10-14 18:40)
użytkownik55974użytkownik55974
0
Pozdrawiam, nie zła sztuka, miłe do złapania ,a trudne do wypuszczenia . (2012-10-14 18:41)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Nie znam się kompletnie na karpiarstwie, ale widzę że opanowałeś tą sztukę do perfekcji. Gratuluję profesjonalizmu, jak i zamiłowania do tego pięknego hobby. Pozdrawiam ;) (2012-10-14 19:48)
JacoslawJacoslaw
0
Karpi nie łowię, jednak artykuł przeczytałem "od deski do deski". Bardzo ciekawy. Zdjęcia z okazami - fantastyczne. ******. Pozdrawiam. (2012-10-21 09:50)
karas1000karas1000
0
Gosciu a moze napiszesz czy w listopadzie jest szansa na takie rybki. (2012-10-27 22:19)
ImatytaImatyta
0
Ryby zajebiste :) (2012-10-30 15:51)

skomentuj ten artykuł