Feederowe ostatki

/ 15 komentarzy / 10 zdjęć


Zima , znowu zima . Jeszcze nie dawno można było cieszyć sie udanymi jesiennymi połowami przy pięknej słonecznej pogodzie , a już lód po raz trzeci skuł pobliskie zbiorniki.
Dla wędkarza jest to ciężki czas . Uziemiony , bez mozliwości wypadu nad wodę , człowiek wariuje .
Niby alternatywą jest średniej wielkości rzeka, ale poziom jaki oferuje nam ona jest dość ciekawy i nie przewidywalny.
Jednak mimo niżówki letniej , jesienią poziom utrzymuje się bardzo wysoki wykluczając jakiekolwiek wedkowanie.
   Wracając do tematu czyli feederowania późną jesienią , jest to w moim przypadku przedewszystkim dłubanie drobnicy.
A  jest to dla mnie świetna rozrywka , lepsze to niż ścieranie kurzu z wędzisk. Płocie,leszcze, karasie świetnie żerowały .
Podstawowym łowiskiem jest mały , płytki zbiornik .
Początkowo wędkowałem w tych samych miejscach co końcem pażdziernika i nawet przynosiło to efekty , ale szybko zbiornik zamarzał i często musiałem sobie rozbijać lód , aby powędkować. Dlatego przeniosłem sie na troszkę głębszą wodę , gdzie woda tak szybko nie zamarzała .Efekty nadal były zadawalające , oczywiście dominowała drobnica, ale lepsze to niz siedzenie bez brania.

Sprzęt

Posługiwałem się moim ulubionym kijem do takich zadań, a mianowicie Dragon Express 390/60. Jak dla mnie fenomenalny kijek do zabawy z płociami ,leszczami, czy średnimi karpikami. Czułość szczytówek , jest naprawdę wysoka. Dotego można naprawdę daleko zarzucić lekkimi zestawami.
Zestaw główny na żyłce 0.18 zakładam stoper ,agrafkę i stoper. Dowiązuję szybko złączkę , zakładam długi przypon , często około 70cm z zyłki 0.14/0.16 , haczyk 12
Zsuwam stoper do zączki, drugi zostawiam około 5cm wyżej, zakłdam kosz w wersji small (15/20gram) i zestaw gotowy

Drugi kij w początkowych dniach wędkowania był feeder do 100 gram Mikado Trython z zestawem do method feedera.
Jednak ten zestaw nie dawał już ryb, zdecydowałem się użyć drugiego lekkiego kija z klasyką tematu , aby łowić choć drobnicę.
 Klasyka tematu picker daiwa 270/40 .Zestaw identyczny jak wyżej z tym , że na żyłkach 0.16. i przyponny 0.10/0.08, haczyk 16 lub 18
Najczęściej obławiam różne odległości 15m, 25/30m .

Zanety i przynęty
Nie bawiłem się w żadne gliny, ziemie,ochotki. Po prostu wymieszałem w kotle wszystkie resztki zanęt jakie miałem w domu po sezonie podzieliłem na porcje w woreczkach strunowych.
Nad woda nawilzyłem dodałem dużo pinki,troszkę kuku i siekane czerwone robaki.
Łowiłem głownie na pinkę i czerwone robaki chociaz zdarzały się dni kiedy kukurydza z puszki dawała ryby.


O ile początki moich ostatków były dość przyjemnymi łowami przy słonecznej pogodzie to jednak końcówka sezonu to przedewszystkiem zamarazające przelotki i przenikliwe zimno.Mimo to brania płoci czy leszczy były pewne . Zdarzały się również dni kiedy płoć była dodatkiem , a w łowisku meldowały się karasie pospolite i karpiki. Ale tylko w ładne słoneczne dni. W raz z nadejściem zimna łowienie stało się bardziej monotonne gatunkowo , sama drobna płoć, od czasu do czasu okoń. Ale i one mają swoje humorki , czasami świetnie reagowały na pinkę , by drugie dnia nie interesować się nią wcale i wybierały małego gnojaczka.
Czy uda sie jeszcze wyskoczyć na ryby , zobaczymy jak narazie lód i mróz .

 


4.3
Oceń
(19 głosów)

 

Feederowe ostatki - opinie i komentarze

ryukon1975ryukon1975
+1
Wszelkie wędkarskie ostatki miały miejsce u mnie już dawno i niezależnie od mojej woli.:) Aktualnie nie ma zimna, nie ma ciepła, nie ma wody,nie ma lodu, nie ma nic. Pozostała tylko nadzieja na przyszły rok, jednak jego początek też nie maluje się kolorowo. 5***** (2016-12-17 11:18)
użytkownik209992użytkownik209992
+1
*****. Świetny tekst, też zastanawiam się nad zakupem feederka na rzeczkę :) (2016-12-17 11:32)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Kuba szacun za wytrwałość, niewielu to ma i niewielu potrafi ten czas zorganizować pod rybę :-) Nie mam pojęcia kto Cię pałuje, ale te cieniasy nawet na miano leszczy nie zasługują, ot zwykłe popierdólki ... Pozdrawiam. (2016-12-17 11:42)
pstrag222pstrag222
+1
Jest to normalna rzecz na tym portalu :) Nie mam czasu się tym przejmować , trzeba w końcu zająć się sprzętem . Krzysztof , też liczę , że 2017 będzie lepszy , mimo , ze nie narzekam połowiłem :) A co się wydarzy w nowym sezonie się okaże (2016-12-17 12:00)
ryukon1975ryukon1975
+1
Jakub ja tez ogólnie nie narzekam na ten rok. Z drugiej strony patrząc z perspektywy czasu wiem że mogło być znacznie lepiej. Swoje złe posunięcia czy błędy teraz widzę jak na dłoni. Zawsze jednak coś zostaje. Pewne rzeczy widziałem, pewną wiedzę na temat danych wód i ich ryb zdobyłem. Rok 2017 będzie czasem na wykorzystanie tego. (2016-12-17 12:07)
ryukon1975ryukon1975
0
A u mnie nie ma litości w postaci żyłek 0,16 mm czy haków nr 12. :) Mocno się zastanawiam nad kijem na sumy bo życiówki tylko czekają aż ktoś się odważy. (2016-12-17 12:12)
kabankaban
+2
Dla mnie sezon się kończy gdy mróz skuje rzekę. Poranny mrozik zepsuł mi pozytywne nastawienie co do wyjścia nad rzekę a później słoneczko nastawiło mnie na pełen optymizm i tylko jeden telefon zniszczył wszystko... . (2016-12-17 12:57)
LeoAmatorLeoAmator
+1
Kaban wywal to dziadowskie urządzenie a przynajmniej wyłącz to nie będzie Ci niszczyć życia i uniemożliwiać wyjścia nad wodę. (2016-12-17 13:58)
ryukon1975ryukon1975
+1
Słusznie prawicie Adamie. :) Telefon zepsuł mi się jakieś dwa miesiące temu. Na początku próbowałem coś z tym zrobić. Po rozmowie z pracownikami sieci którzy skupili się tylko na tym żeby mnie maksymalnie oskubać powiedziałem sobie w myślach całujcie mnie w zad. Od tej pory żyję bez telefonu (jest to możliwe). :) Nikt mnie nie wk..wia, mam czas na wszystko. (2016-12-17 14:07)
LeoAmatorLeoAmator
0
Niech Żyją szczęśliwi ludzie którzy potrafią żyć bez nadmiaru śledzącej nas technologii ;-) Hip Hip Hura. (2016-12-17 14:32)
pstrag222pstrag222
0
A no Krzysztof mam tak samo, po sezonie również zauważyłem gdzie były błędy i jakie . Jakie to teraz proste:) Co do łowisk to pozostanę wiernym tym z tego roku, jednak zauważyłem fajne zapomniane bajorko "no name". Szkoda,że zabrakło czasu na wyskoczenie tam z wędkami , ale co sie od wlecze to nie uciecze. Co do żyłeczki to jest tak wszystko ma swoje miejsce w odpowiednich warunkach. (2016-12-17 16:08)
ryukon1975ryukon1975
+1
Pisząc o żyłkach nie chodziło mi o warunki i standardy 2-3-4 kg tylko o fakt że czas w końcu rąbnąć jakąś życiówkę. Namierzać ich nie muszę łowię regularnie mam gały i wiem dobrze gdzie można takowe złowić, trzeba tylko przygotować się i poświęcić kilka dni a w ostateczności i tygodni. (2016-12-17 17:14)
kabankaban
+1
@LeoAmator tak chciałbym jak kilkanaście lat temu być zupełnie niezależnym i wolnym od czegokolwiek, ale praca i inne obowiązki robią swoje. Chciałbym ale nie mogę... . (2016-12-17 17:16)
pstrag222pstrag222
0
Też mam podobne pomysły o zakupie kije na rybę życia :) A są i jakoś nikt celowo nie próbuje , a brania tych ryb na słabym sprzęcie kończą się szybciej niż zaczynają :) (2016-12-17 20:34)
LeoAmatorLeoAmator
+1
Kaban, czyli masz to samo ,K.... mać. Jak długo tak można ? (2016-12-17 22:03)

skomentuj ten artykuł