Magia grochu - jak łowić na groch

/ 10 komentarzy / 7 zdjęć


Półki sklepów wędkarskich aktualnie uginają się od wszelkiego rodzaju pelletów, kulek proteinowych i innych podobnych przynęt. Nawet nie będę próbował tworzyć tu pełnej listy. Jednak czy to znaczy że tradycyjne znane od dziesięcioleci przynęty nie są już skuteczne? Z całą pewnością nie o to w tym chodzi. Dlatego warto wspomnieć czasem niektóre z nich. Raczej nieznane sporej części młodych wędkarzy jeśli nie z teorii to z pewnością z praktyki. Pierwszą przynętą jaka mi przyszła na myśl jest groch. Przynęta na którą złowiłem na rzekach mnóstwo dużych ryb różnych gatunków. Przynęta która była przełomem w moim wędkarstwie rzecznym.

ZASTOSOWANIE

Groch jako przynętę stosuję na rzekach. Różnorodność gatunków ryb jakie tam występują pozwala naprawdę dobrze połowić jak i ocenić jego skuteczność. Wachlarz tych gatunków jaki na niego złowiłem jest naprawdę szeroki. Podstawą zapewne ze względu na swą liczebność są klenie. Następnie wychodzi jaź który z grochem kojarzy się chyba każdemu kto go używał. Później jest brzana, certa, płoć, leszcz, jelec wszędobylski i wszystkożerny krąp. Zdarzały się inne przyłowy szczególnie rozprzestrzeniający się bardzo szybko w ostatnich upalnych i suchych latach karaś srebrzysty. Złowiłem też kilka "egzotycznych" jak na tą przynętę ryb ale te traktuję jako przypadek.

PRZYGOTOWANIE PRZYNĘTY

Żeby skutecznie i bezstresowo łowić na groch należy spełnić jeden podstawowy warunek. Przygotować właściwie przynętę. Wbrew pozorom nie jest to proste dla początkującego w tym temacie.

Pierwszym etapem jest zakup grochu. Należy go zakupić z pewnego źródła. Pisząc groch mam cały czas na myśli ziarna suszone i nie łuskane. Groch powinien być w miarę świeży czyli nie przechowywany przez okres kilku lat. Groch nie powinien być mieszanką z kilku różnych zbiorów. Dlatego że wtedy czas gotowania poszczególnych ziaren będzie tak różny jak i jego wynik końcowy.

Groch gotuję w dużym kilkuliterowym garnku około dziesięciu litrów pojemności. Pierwszym moim krokiem jest namoczenie grochu na okres około doby przed planowanym gotowaniem. Jeśli groch nie jest czysty należy go kilka razy opłukać w zimnej wodzie. Garnek zapełniam grochem w stosunku 1/3 do jego pojemności. Groch w czasie doby napęcznieje więc należy nalać odpowiednio więcej wody. Następnego dnia groch gotuję. Należy doprowadzić do wrzenia wody a następnie mocno skręcić palnik tak by woda bardzo delikatnie się gotowała. Jeśli na powierzchnię wydotają się nieczystości w postaci piany usuwam je. W zależności od okresu w jakim zbierano groch czas gotowania jest różny. Jeżeli podczas gotowania ubędzie wody nigdy nie należy dolewać zimnej. Groch wtedy popęka i się rozgotuje. W razie potrzeby dolewam tylko wrzątku. Żeby sprawdzić stopień gotowania należy wyjąć czas od czasu ziarno i zgnieść je na próbę w palcach. Prawidłowo ugotowane ziarno ma całą nie uszkodzoną łupę a w palcach zgniata się jak masło. Ideału oczywiście nie osiągnę i jakaś część popęka ale to żadna strata zostaną przeznaczone do nęcenia. Gdy stwierdzimy że groch jest dobrze ugotowany wyłączam gaz. Odstawiam groch na kilka godzin by wystygł. odlewam wodę. Ziarna dzielę na porcje około 0,5 - 1 kg w zależności od potrzeb i te porcje umieszczam w foliowych workach do spożywki. worki lądują w zamrażarce. Woda zostaje wcześniej odlana dlatego że zamrożenie jej z grochem sprawia że później bardzo długo trzeba go rozmrażać.

Przynęta gotowa, teraz przed łowieniem wystarczy wyjąć właściwą ilość grochu. Można go w ten sposób przechowywać bez problemu do trzech miesięcy. Jednak staram się żeby był w miarę możliwości świeży czyli nie więcej jak 5-6 tygodni w zamrażarce.

ŁOWIENIE PRAKTYCZNE

Wynik gotowania jak już pisałem nie jest ideałem. Jestem nad wodą mam ziarna idealne, mamy za twarde oraz te które popękały. Jednak to nie ma znaczenia dlatego ze większość z nich trafi do wody jako zanęta. Tylko te które trafiają na hak musimy selekcjonować i wybrać te najlepsze. Czyli w pełnej skorupce i miękkie. Używam różnej wielkości haków więc i ilość ziaren na nich jest zmienna. Z praktyki i doświadczenia wiem że grot haka powinien być na zewnątrz przynęty. Jeśli go ukryjemy w środku nie zawsze przebije skorupę podczas zacięcia i będą się trafiały puste brania po których wyjmiemy hak z nienaruszona przynętą. Groch bardzo dobrze trzyma się na haku i nie spada z byle powodu.

Łowiąc na niedużych i niezbyt głębokich rzekach nęcę bezpośrednio. Czyli wrzucam luzem groch do wody. Oczywiście żeby tak zrobić trzeba znać wybraną miejscówkę. Umieć obliczyć w przybliżeniu gdzie groch wrzucić i gdzie on dosięgnie dna. Wiedzieć czy tam są zatrzyma bo właśnie o to chodzi. Niestety tego nie da się opisać w słowach tu każdy wędkarz musi wykazać się instynktem i myśleniem, a może odwrotnie myśleniem i instynktem. Przynęta ta ma stosunkowo dużą masę własną i gdy odpowiednio to zrobimy woda nie poniesie go daleko. Oczywiści zmieni się to jeśli wrzucimy go w główny nurt i kilka metrów głębokości. Podczas łowienia można oczywiście użyć również klasycznych zanęt i koszyka. Często tak robię a zanętę dobieram pod gatunek jakiego spodziewam się w danej miejscówce.  

Grochu nie trzeba aromatyzować czy barwić. Jego naturalny kolor smak jak i zapach wystarczają by zwabić ryby. Należy jednak wiedzieć że sam zapach nie jest intensywny. Dlatego groch nie jest najlepszą przynętą do łowienia w nocy.


Groch jako przynęta jest dość uciążliwy i czasochłonny w przygotowaniu. Dlatego wielu wędkarzy go nie używa. Znam rejony gdzie jest to przynęta obca dla ryb. Używa go tam kilku wędkarzy w tajemnicy przed innymi. Dlaczego w tajemnicy? Dlatego że ta przynęta potrafi otworzyć bezrybną wodę. Tam gdzie przez kilka tygodni nic się nie działo po zastosowaniu tej przynęty łowi się medalowe ryby różnych gatunków. Dlatego polecam zwłaszcza tym wędkarzom którzy go nie stosowali na swoich łowiskach tą właśnie opcję jako nową przynętę. jeśli nie do zastosowania to przynajmniej podjęcia próby.

 


5
Oceń
(16 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(1)
Cena:
()
Użytkowanie:
(1)

Średnia ocena:

1



Magia grochu - jak łowić na groch - opinie i komentarze

radek333radek333
+2
Znam wędkarzy co od wielu lat stosują groch jako przynętę jak i do nęcenia, sprawdza się na wodach płynących jak i stojących swą wielkością eliminują drobnice wiec można liczyć na konkretne ryby stosując tą przynętę (2020-07-05 13:58)
Jakub WośJakub Woś
+1
ja od siebie dodam, że gotuję wsypany w pończochę, to ogranicza rozpadanie się grochu bo nie lata po całym garnku a i łatwo odsączyć (2020-07-05 14:10)
ryukon1975ryukon1975
0
Znam te sposoby ale o sobie odpóściłem Normaalnie. Coś podobnego jest jak mówą że żylkę się nawija z wody z wiadra.Szanuję folklor ale nie używam. (2020-07-06 08:28)
użytkownik107038użytkownik107038
0
Groch gotuję w dużym kilkuliterowym garnku około dziesięciu litrów pojemności... Pierwszym moim krokiem jest namoczenie grochu na okres około doby przed planowanym gotowaniem. Jeśli groch nie jest czysty należy go kilka razy opłukać w zimnej wodzie. Garnek zapełniam grochem w stosunku 1/3 do jego pojemności. Groch w czasie doby napęcznieje więc należy nalać odpowiednio więcej wody. Następnego dnia groch gotuję. Należy doprowadzić do wrzenia wody a następnie mocno skręcić palnik tak by woda bardzo delikatnie się gotowała. Jeśli na powierzchnię wydotają się nieczystości w postaci piany usuwam je. W zależności od okresu w jakim zbierano groch czas gotowania jest różny. Jeżeli podczas gotowania ubędzie wody nigdy nie należy dolewać zimnej. Groch wtedy popęka i się rozgotuje. W razie potrzeby dolewam tylko wrzątku. To ja folklorystycznie! Mój przepis: odmierzoną porcję wsypuję do butelki PET i zalewam wodą na 10-12 h, następnie wsypuję namoczony groch do pończochy i wkładam do szybkowaru, wlewam wodę tak, aby groch był cały zanurzony, zamykam szybkowar i gotuję. Ilość czasu trzeba samemu dobrać (ja zawsze liczyłem czas od momentu "gwizdania zaworka" - zwykle było to od 8 do kilkaunastu minut). Ugotowany groch odsączam (broń Boże nie płuczę!!!), rozsypuję na stolnicy i pozostawiam do wyschnięcia i ostudzenia. Groch przygotowany w szybkowarze jest większy objętościowo od tego gotowanego w garnku i ma bardziej intensywny zapach. Taki sposób przyrządzania nie wymaga magazynowania, długiego gotowania i zużywania niepotrzebnie dużej ilości wody i energii. (2020-07-06 13:52)
voodoomanvoodooman
+1
Ojciec z tego co pamietam jak bylem dzieckiem groch zawsze wieczorem zalewal goroca woda w termosie i zakrecal. Rano odlewal wode i przesypywal groch do pojemnika i na rybt (2020-07-06 15:27)
JulianJulian
+1
Uczył mnie tej ,,sztuczki " bo to sztuka dobrze ugotować groch mój nauczyciel śp wujek . Stosuję od kąd pamiętam . Tani ,łatwy w użyciu i transporcie .Doskonale ,,segreguje " ryby. Ps. Nic nie dodam bo nie mam co . Daję 5. (2020-07-06 19:03)
BART-MANBART-MAN
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Użytkowanie:
Dzięki za przypomnienie tej przynęty.Najczęściej zasiaduje na karpia,ale nie omieszkam połowić na groch. Pozdrawiam brać wędkarską (2020-07-08 16:04)
romulus1948romulus1948
+1
super porada (2020-07-14 14:48)
pstrag222pstrag222
+1
Masz rację w dobie kulek peletow i innych wynalazków trochę zapomniany ale nie zawodzi skutecznością jako zaneta i przyneta (2020-07-14 15:48)
kabankaban
+1
No ja nigdy na groch nie łowiłem. Moje doświadczenia skończyły się na przenicy, kukurydzy i pęczaku co do przynęt ziarnistych. No ćóż może kiedyś zasiądę z przystawką badź lekką gruntówką. Póki co spinning to moje życie. Pozdrawiam Krzyś-:) (2020-07-14 19:24)

skomentuj ten artykuł