Jesień z feederem

/ 20 komentarzy / 6 zdjęć


Jesienny białoryb na method feeder.
  Kiedy większość wędkarzy skupia się na polowaniu ryby drapieżne, ja w tym sezonie postanowiłem sobie przedłużyć czas zasiadek z feederam i tak popularną metodą.
Wybierałem przeważnie godzinny wieczorno nocne. Noc to czas grubych ryb.
Oraz dodatkowy plus jakim jest brak widoczności na wścibskich oczu konkurencji , jakiej pełno nad łowiskiem.
Mimo, że praktycznie sam poławiałem ryby spokojnego  żeru to nad wodą nie brakuje spiningistów , czy amatorów żywcówek.
Wszystko zaczęło się dość przypadkowo, odwiedzając to łowisko przejazdem , zaobserwowałem bąble i spławy ryb w tym miejscu.
Na następny dzień byłem już z wędkami i udało się złowić ładnego cyprinusa .


  Miejsce
Moim głównym łowiskiem w tym czasie był mały,płytki zbiornik .
Wytypowałem sobie miejsce w pobliżu opadłej już o tej porze roku roślinności .Ale pełnej naturalnego pokarmu stołówki każdej ryby.
Był to strzał w dziesiątkę , bo udało się złowić parę ładnych ryb.

Taktyka i zanęta

 Taktyka była dość prosta jednym wędziskiem łowiłem w bliskim sąsiedztwie zielska z delikatnym nęceniem punktowym 3,4 kosze zanęty z konopiami i pelletem 4mm.
W tym miejscu łowiłem podajnikiem typu large.
Drugim wędziskiem obławiałem okolice opadłej roślinności , tu polegałem tylko na zanęcie jaka wypadnie z podajnika mega method.

Używałem tylko i wyłącznie zanęt na bazie mączek rybnych ( Lorpio,Bait tech, Sonu mmm) .
Dodawałem również pellet 2mm tworząc mix 50:50
Dobrymi przynętami był pellet halibut,czosnek  , kukurydza.

Posługiwałem się klasyką , czy feederam o akcji parabolicznej :)
Dodatkowym wyposażeniem , a jak ważnym jest dobra latarka i termos z ciepłą herbatą:)
 Piękny czas, kiedy odnotowujemy mało brań, za to rybki nam to rekompensują .
Dodatkowo zdarzył się ładny przyłów w postaci nocnego szczupaka na pellet czosnkowy

 


3.8
Oceń
(26 głosów)

 

Jesień z feederem - opinie i komentarze

ryukon1975ryukon1975
+1
"odwiedzając.. zaobserwowałem" Ot i cała filozofia wędkarstwa dla wielu z przyczyn nieznanych mi nieosiągalna. Najważniejsze to bywać nad wodą, widzieć i umieć wyciągnąć z tego wnioski. Tylko w ten sposób można się nauczyć samodzielnego wędkarstwa. 5 ***** (2016-11-15 05:48)
erykomerykom
0
***** (2016-11-15 14:24)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Za całokształt poławiania 6, za tekst 4 zatem średnia 5 i tyle daję. (2016-11-15 14:58)
kabankaban
+2
Szczupak na na małe bryłki czegoś tam o zapachu czosnku ? Kiedyś się mocno wkurzyłem jak kupel ( karpiarz ) pokazał mi zdjęcie sandacza ponad piątkę co do wagi złowionego na włos z kukurydzą i też nocą. Zaczynam zmieniać podejście do spinningu i co do węchu danych gatunków. (2016-11-15 15:30)
pstrag222pstrag222
0
Masz racje Krzysztof nie wielu to potrafi , a szkoda. Przyznam Ci się kaban , że miałem jeszcze jednego szczupaka , taki koło 45cm na kukurydze. Wiem , że to przypadek , ale ten nocny prawidło zacięty na pllet czosnkowy, sam nie wiem co go skusiło (2016-11-15 16:26)
LeoAmatorLeoAmator
0
Krzysztofie filozofia wędkarstwa jest nie dla wszystkich uprawiających nasze hobby znana , nie raz zaobserwowałem wędkarzy którzy nad wodą gnają za wynikiem,zamiast zwolnić, nie wiedząc o tym iż aby go osiągnąć nad wodą trzeba się zatrzymać i przede wszystkim obserwować i łączyć fakty aby wyciągnąć wnioski. Co do szczupaków na feeder udało mi się to kilkukrotnie co prawda były też obcinki ale i na brzegu ryby też miałem ,nieduże ale jednak. (2016-11-15 19:10)
j23janekj23janek
+1
****** (2016-11-15 20:48)
ryukon1975ryukon1975
0
Adamie najlepszą forma obserwacji jest dla mnie łowienie gruntowe feederami. Po tygodniu i iluś tam zasiadkach na wybranym odcinku rzeki. Wiem czasem wiele. Jeśli ryba żeruje widzę gdzie jest czy może być szczupak, patrzę gdzie uderza przy powierzchni kleń, jaź znam trasy boleni. Inne gatunki też można podglądnąć jeśli tylko się wie na co patrzeć. Ktoś kto wpadnie nad taką rzekę raz a nazajutrz jest na zbiorniku bo usłyszał że tam bierze może co najwyżej maratończykiem zostać. :) (2016-11-16 07:12)
pstrag222pstrag222
0
I do tego będzie się wpychał w te lepsze miejsca , gdzie biorą zarybieniowe karpiki.:) Nie wielu obserwuje, i stwierdza co się dzieje nad wodą . Aby zarzucić wędkę, byle jak, byle gdzie i myśli , ze połowi to samo tyczy się tych co wędkują 2, 3 w miesiącu, nie maja szans na spotkanie z rybą w sposób zamierzony (2016-11-16 08:11)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Krzychu, Jakubie dużo prawd oczywistych napisaliście, ale jak nie bierze to i najlepszy obserwator po wyciągnięciu słusznych wniosków niewiele zdziała niestety ... (2016-11-16 14:16)
pstrag222pstrag222
0
Masz racje sa i takie dni kiedy ryba po prostu ma gdzieś wędkarzy. Ale musisz być nad wodą , aby stwierdzić , czy ryba jest w łowisku i jest aktywna czy leniuchuje :))) (2016-11-16 15:18)
SlawekNiktSlawekNikt
0
"Ale musisz być nad wodą , aby stwierdzić , czy ryba jest w łowisku i jest aktywna czy leniuchuje :)))" Oczywista oczywistość ;-) Jestem, ale tylko w sobotę lub niedzielę, a i to nie w każdą niestety :-( A jak ryba leniuchuje to ja generalnie razem z nią odpoczywam tylko, że ona w wodzie, a ja nad :-) (2016-11-16 15:33)
LeoAmatorLeoAmator
+1
Pstrągu nie do końca mogę się z Tobą zgodzić ,owszem będąc sporadycznie na rybach, co według Ciebie oznacza chyba ,że nie jest się codziennie, ciężko jest cokolwiek zaobserwować ale nie oznacza iż jest to nie możliwe.Jeżeli ktoś nauczy się czytać wodę będzie to robił już zawsze tak jak z jazdą na rowerze.Oprócz tego istotne jest żeby tak jak pisze Ryukon być,oczywiście w granicach rozsądku, wiernym swojej wodzie bo to ułatwia kojarzenie faktów. (2016-11-16 16:08)
ryukon1975ryukon1975
0
Podejście do każdej wody jest a przynajmniej powinno być inne. Inaczej patrzę na rzekę na której łowię prawie 30 lat i wiem o niej prawie wszystko bo już po spojrzeniu na kalendarz i zegarek mam podstawy by wiedzieć jakie gatunki i na co można łowić z dużym prawdopodobieństwem sukcesu. Zupełnie inne jest podejście do nowej nieznanej wody, tam żeby złapać jakiekolwiek podstawy takie jak np. jej rybostan potrzeba miesiąca i częstych "wizyt". Dlatego dziwię się jak ktoś pisze że był gdzieś dwa czy trzy razy i szuka nowej wody bo tu nie ma ryb. Dwa tygodnie może nie być brań ale dwa dni po tych dwóch tygodniach sprawia czasem że otwiera się eldorado. Nawet gdy następnie ryby znów przestana żerować wędkarz już wie ile złowił, ile miał spadów ile wypuścił. Może się tylko domyślać jak wiele jest tam jeszcze ryb z którymi nie miał kontaktu. Powoli zaczyna poznawać dana wodę, a nawet gdy ryba nie bierze to wie że ona tam jest. (2016-11-16 16:24)
pstrag222pstrag222
-1
LeoAmator nie do końca mnie zrozumiałeś , ponieważ to nie jest , ze trzeba byc codziennie na rybach. Sam też tak często nie wędkuję. Ale kojarząc fakty wędkarz rozumie pewne rzeczy na " swojej" wodzie. Przeciez bedąc rzadko nad wodą masz dużo większ prawdopodobieństwo na trafienie w słaby dzież żerowania ryb (2016-11-16 18:10)
LeoAmatorLeoAmator
0
Pstrag-u całkowicie się z Tobą zgadzam tylko ,że jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma, dla mnie parę godzin wyrwane na uprawianie naszego hobby jest bezcenne, nawet jak trafię na bezrybie ładuje akumulatory.Z drugiej strony pozorne bezrybie pozwala skoncentrować się na obserwacji i nauce prowokowania przeciwnika do ataku.Krzysztofie tylko ,że czasami nie ma się dwóch tygodni na czekanie aż woda się otworzy a wędkarz który ma doświadczenie na każdej wodzie szybciej się dostosuje do zastanych warunków na podstawie obserwacji i ,w dzisiejszych czasach, bazy wiedzy jaką jest internet z jego możliwościami. (2016-11-16 19:06)
pstrag222pstrag222
-1
Masz rację. Szkoda a moze i nie ze wielu lowi byle jak i byle gdzie nie zwraca uwagi na warunki i pore roku (2016-11-16 19:48)
pstrag222pstrag222
0
Masz rację. Szkoda a moze i nie ze wielu lowi byle jak i byle gdzie nie zwraca uwagi na warunki i pore roku (2016-11-16 19:48)
groniargroniar
+1
Właśnie być nad wodą i ja umieć obserwować- czytać to trudna sprawa jest to sztuka której trzeba się uczyć i uczyć. Gratuluję wyników jak wiesz ja o tej porze raczej na mietusa lub szczupaka poluję.Pozdrawiam ***** (2016-11-16 20:22)
pstrag222pstrag222
-1
Szczupaka prawie nie widac mietusy nie braly to zostaly biale ryby (2016-11-16 22:00)

skomentuj ten artykuł