Kleń - ryba rzecznych warkoczy

/ 6 komentarzy / 10 zdjęć


Wiele razy zetknąłem się z artykułami w których autor starał się uczyć technik połowu na podstawie materiałów znalezionych w sieci i na łamach gazet. W zasadzie miało to nawet jakiś sens, gdyż takie streszczenia dawało dużo materiału, który dając dużo czytania wnosiło mało ewidentnych wskazówek do odniesienia sukcesu. Niestety jak wiemy diabełek tkwi w szczegółach i to one potrafią jedynie wnieść coś do sukcesu. Z tym diabełkiem to jak z powiedzeniem: „daj przykład a nie wykład” bo nie ważne ile słów napiszesz ale ile ryb złowisz i wtedy powiesz jak. Tak też postanowiłem zrobić, udać się nad rzekę w określonym celu – „połowić klenie” i później podać - jeśli potwierdzę złowionymi rybkami że wiem o czym będę pisał - kilka porad i kruczków, które pomogą w złowieniu tej ślicznej rybki.
1 maja od godziny 17.00 był to czas, który udało mi się wygospodarować na moje „zadanie specjalne”. Celem była rzeka Bzura w okolicach Sochaczewa, ze względu na fakt iż informacje zebrane od znajomych wskazywały na obecność kleni w tym łowisku. Mogę wiele opisywać ile radości przyniósł mi ten krótki czas nad wodą ale to w chwili obecnej nie o to chodzi. ma to być poradnik i tak postaram się go napisać, a zdjęcia pokażą to jak sprawdzają się moje metody do połowu tych rybek. Oczywiście przepraszam za jakość zdjęć, lecz wieczór i oczywiście aparat w moim ulubionym telefonie nie pozwoliły na zdjęcia dobrej jakości. Może kiedyś będzie konkurs w którym da się wygrać zwykły aparacik to chętnie stanę znów w szranki.
A teraz moje porady, które mam nadzieję wniosą jak najwięcej do naszego wędkowania:
- najważniejsze żeby jak najwięcej spędzać nad wodą, nic nie da nam więcej niż każda minuta spędzona na łowieniu lub nawet nad obserwacją wody.
- cisza, cisza i jeszcze raz cisza to pierwsze 3 rzeczy które trzeba zabrać nad wodę łowiąc klenie.
- Kij – ja stosuję paraboliczny - jednak ważne by przy prowadzonym woblerze pokazywał jego pracę na szczytówce, oraz nie wyginał jej zbytnio, gdyż będzie przez to pokazywał oszukane brania poprzez zawirowania prądu.
- Kołowrotek z jak najlepszym hamulcem, tzn. żeby nie zacinał się podczas wyciągania żyłki.
- Ważne ! hamulec kołowrotka ustaw tak, aby po ataku ryba mogła wybrać trochę żyłki. Pełna blokada powoduje że często ryba spada z kotwiczki.
- Do połowu kleni stosuję przeważnie woblerki wielkości od 2 do 4 cm, o agresywnej pracy i wcale nie są bardzo pękate. woblerki te trzeba czuć na kiju nie tylko w prądzie ale również podczas wolnego zwijania kołowrotkiem. Kolory zależne od pory dnia i pory roku. Klenie lubują się w niebieskim wraz z perłą, ale nie gardzą brązem.
- Wypatrywać na wodzie miejsc pojawiania się tych ryb – szczególnie ataków ( będzie to coraz bardziej widoczne w cieplejszych porach roku). bankowymi miejscami są warkocze tworzone przez nurt za różnego rodzaju przeszkodami ( kamienie, konary itd.) oraz miejsca pod zwisającymi gałęziami drzew.
- Niektóre miejsca – np. zwisające gałęzie drzew pod którymi czają się klenie można właśnie obłowić jedynie pływającym woblerkiem, rzucając pod skosem woblerka i pozwalając mu wpłynąć pod gałęzie kontrolując kijem miejsce napływu.
- Metoda z kontrolowanym spływem jest moją najcenniejszą metodą, ponieważ mogę w ten sposób odpuścić woblera na odległość taką jaką chcę. Kontroluję wtedy podniesionym kijem w jakie miejsce ma wpłynąć wobler.
Nigdy nie należy zapomnieć o podmytych brzegach, gdzie utworzona rynienka kryje okazałe klenie czające się w za trawami czy zawirowaniami ze spokojniejszą wodą. Woblerek który wolno prowadzony jest pod prąd obok takich stanowisk prawie zawsze sprowokuje jakąś ładną rybkę.
- Warto obławiać spokojniejsze miejsca obok nurtu, gdyż jest to kolejne bankowe miejsce na klenia.
- Przytrzymuj woblera w nurcie przerywając ściąganie. Często przerwanie skręcania i zatrzymanie pracującego woblera, powoduje natychmiastowy atak. Należy pamiętać żeby była wtedy wyczuwalna praca woblera na kiju.
- Ważne ! kotwiczki mają być bardzo ostre. Kup 4 dobre niż 14 średnich.
To część porad, które powinny każdemu adeptowi sztuki spinningowej pozwolić poczuć waleczność klenia. Jest to niesamowita walka, z częstymi ucieczkami w nurt rzeki i nawet wyskokami. Nie zapominajmy o podbieraku, bo wyciąganie ryby z wody ręką może się skończyć wpiciem kotwiczki w palec. Klenie są bardzo zwinne. Jako przyłów w miejscach typowo kleniowych możemy się często spodziewać bolenia oraz szczupaka. Powodzenia nad wodą. Glapka

Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl

 


4.2
Oceń
(70 głosów)

 

Kleń - ryba rzecznych warkoczy - opinie i komentarze

użytkownik753użytkownik753
0
Popraw tytuł człowieku!!! (2009-05-02 20:50)
GlapkaGlapka
0
Tytuł poprawiony :) Poniżej link do drugiej części artykułu: "kleń - ryba rzecznych warkoczy" czyli "powtórka z rozrywki" na kleniowej miejscówce. https://wedkuje.pl/wedkarstwo,klen-ryba-rzecznych-warkoczy-cz-2,9495 (2009-05-02 22:42)
kapitanmajtuskapitanmajtus
0
Super artykuł!!! Sam czekam na zejście lodu z Bzury by wyruszyć za swoim pierwszym Kleniem.
Łowię poniżej Sochaczewa :). Wszystkie opisane tu rady na pewno przetestuję. Strasznie chciał bym zmierzyć się z tą waleczną i piękną rybą :) Pozdrawiam!!!
(2010-01-21 19:51)
użytkownik50355użytkownik50355
0
Super artykuł!!! Sam czekam na zejście lodu z Bzury by wyruszyć za swoim pierwszym Kleniem.
Łowię poniżej Sochaczewa :). Wszystkie opisane tu rady na pewno przetestuję. Strasznie chciał bym zmierzyć się z tą waleczną i piękną rybą :) Pozdrawiam!!!
[2010-01-21 19:51] (2010-08-23 09:53)
użytkownik13410użytkownik13410
0
Bardzo dobry artykuł, szczerze mówiąc zaczytuje się w Pańskich artykułach i podziwiam umiejętności manualne :)
Kładka na Staszica to bardzo fajne miejsce, często tam bywam. Być może kiedyś się spotkamy!
Pozdrawiam
(2010-08-31 21:46)
darek300darek300
0
Oczywiście ***** jestem zachwycony a rady postaram się zapamiętać przydadzą się przy wypadzie nad wartę:)pozdrawiam.
(2011-06-24 18:18)

skomentuj ten artykuł