Okoń sztuczki - twister na okonia

/ 18 komentarzy / 5 zdjęć


Zejść z zerem” to pojęcie dość często spotykane w wędkarskim żargonie. Wypowiadają go i młodzi adepci sztuki łowienia i starzy „wyjadacze”, którym dzień nie dał możliwości złowienia jakiejkolwiek ryby. Dlaczego jednak są tacy, dla których każda wyprawa nad wodę kończy się złowieniem kilku lub kilkunastu sztuk ? To trudne pytanie ale nie dla osób, które swoje zamiłowanie i zdolności sprawdzają w zawodniczej rywalizacji. Jak oni to robią ? odpowiedź na to, znajdą Państwo właśnie w tym artykule - twister na okonia.

Spinningowe zawody często odbywają się przy bardzo dużej ilości osób, dla których obszar działania związany jest jedynie z regulaminowymi odległościami między wędkarzami – nie licząc granicznych punktów całego łowiska. Nie mamy tutaj, tak jak w zawodach spławikowych, wytyczonego odcinka do łowienia, na którym możemy podać naszą tajną zanętę, mamy jednak wydeptane ścieżki przez innych zawodników, sporo hałasu przechodzących oraz „tajną broń” którą może być odpowiednie miejsce rzutu oraz dająca bardziej przewidywalne efekty - technikę prowadzenia przynęty - która jest właśnie przyczynkiem do sukcesu.


Zacznijmy od sprzętu. Każdy z nas posiada jakieś wędzisko spinningowe i jakiś kołowrotek, jednak ten zakres wiedzy pozostawię tutaj bez większego opisu opierając się na zasadzie iż należy pamiętać, że sprzęt sam nie łowi, on tylko ułatwia nam to co mamy zaplanowane w naszej taktyce działania. 


Właśnie taktyka działania to temat, którym zajmiemy się w tym artykule. Co zrobić by „zapunktować” i nie zejść z zerem. Najprostszym sposobem na to jest złowienie w zasadzie „wszędobylskiego” okonia. On to, pozwoli nam „odskoczyć” od pozostałych, którzy biegają w poszukiwaniu jakiejkolwiek ryby. Kto jednak był na zawodach, wie jak trudno czasami tego okonia złowić. I tutaj „kłaniają” się techniki połowu tego małego drapieżnika:

MAŁY TWISTER MAŁA GŁÓWKA

Jest to chyba podstawowa przynęta, którą zawsze powinno się mieć nad wodą w czasie łowienia na spinning. Często nazywana przynętą „szperaczem” pozwala nam określić miejsce przebywania jakichkolwiek ryb. Jak wiemy w małą przynętę uderzy nam i 5 cm okoń jak i okoń, który mierzy powyżej 40 cm. Ważne, by móc zlokalizować miejsce gdzie te ryby przebywają, szczególnie że są to ryby stadne i przy zachowaniu ostrożności możemy złowić z jednego miejsca kilka albo kilkanaście sztuk.
CO STOSOWAĆ: główki, które zalecane są do tej techniki, mieszczę się w wagowej granicy od 0.5g do 2g. Do tego zestawu należy zastosować małe twisterki od 1.5 do 2.5 cm , które dają nam spokojną a zarazem płynną pracę prowadzenia przynęty, w zasadzie na całej długości rzutu. Głębokość prowadzenia zależna będzie od szybkości kręcenia kołowrotkiem i wysokości podniesionego kija. Najważniejsze jednak jest tutaj, bardzo wolne prowadzenie, najlepiej w niewielkiej odległości od dna, wodnych przeszkód, roślinności itp. Takie jednostajne prowadzenie, nigdy nie jest obojętne dla stojących, nawet słabo żerujących ryb, i zawsze jedna z nich „puknie” nam w przepływający kąsek z naszego twisterka. Proponowane kolory to: przezroczysty zielony, mleczny itp. – ogólnie wszystkie kolory przypominające malutki narybek.
JAK PROWADZIĆ: jak już wcześniej wspomniałem, prowadzić należy jednostajnie, i jak najwolniej. Przed rzuceniem przynęty, sprawdź przy jakiej minimalnej prędkości, rusza się ogonek Twojego małego twistera.

DUŻY TWISTER WIĘKSZA GŁÓWKA

Pisząc w nagłówku „duży twister” nie mam na myśli ogromniastych gum wielkości dorodnej płotki, lecz twistery w granicach 3-6 cm, które do połowu okoni są wystarczające. Tutaj właśnie spotkamy się już z właściwym łowieniem często namierzonych „szperaczem” okoni, i odniesiemy się do kilku metod i sposobów połowu i prowadzenia.


CO STOSOWAĆ: Stosowane główki od 2g – 7g . Twisterki od 3-6 cm w sprawdzonych kolorach: zielony przezroczysty , motor oil, elektryk ( fioletowy), jasno brązowy – wszystkie mogą być zaopatrzone z brokat – najlepiej ciemny – tzw. „twistery z pieprzem”. W następnej kolejności możemy stosować wszystkie inne kolory, jakie znajdziemy w pudełeczku. Podpowiedź: przechowuj kilka różnych kolorów nawet z białym w jednej małej torebeczce w ciepłym miejscu, powstaną przebarwienia, które często są bardzo atrakcyjne dla ryb.
JAK PROWADZIĆ I : prowadzenie jednostajnie jak w metodzie „małego twistera”. Ciężar główki dostosowany do głębokości wody z naciskiem na główki mniejsze. Prowadzenie wolne, w bliskiej odległości dna czy przeszkód. Należy jednak pamiętać iż rzuty należy wykonywać po pierwsze dokładnie ( celnie ) po drugie dalej niż namierzone „szperaczem” stadko, ponieważ istnieje duże ryzyko spłoszenia stojących tam ryb. Brania często objawiają się skubaniem , nie należy jednak ani zwalniać ani przyspieszać prowadzenia przynęty. Zainteresowana ryba często po przepłynięciu kilkunastu centymetrów skutecznie atakuje przynętę.

JAK PROWADZIĆ II : prowadzenie niejednostajne. Główki podobne do metody „I” Pracę twistera regulujemy to wolniejszym to szybszym kręceniem kołowrotka lub podciąganiem wędziskiem o 10 do 20 cm w kierunku zwijania. Przynęta płynie zmieniając co chwilka głębokość i szybkość . Takie skoki szybkościowe szczególnie widoczne są przy podciągnięciach wędziskiem.

JAK PROWADZIĆ III : prowadzenie skokami. Ciężar główek w górnej granicy 4-7 g ( lub większe) zależne od głębokości łowiska. główki do 7 gram stosuje się na wody do ok. 3 -4 metrów. Jak wiemy okoń bardzo dobrze reaguje na uciekającą z dna przynętę. Była to kiedyś tajna metoda wielu zawodników, lecz i tutaj mamy swoiste odmiany. Pierwszą z nich jest prowadzenie twistera krótkimi skokami. Można to robić kołowrotkiem (bardzo często stosowane przy połowie sandacza)– ja używam do tego wędziska. Pociągam jednostajnie kijem od 0,5 do max 1.5 metra, a następnie daję przynęcie czas na opadnięcie – zwijanie żyłki kołowrotkiem do miejsca początkowego wędziska (Rysunek nr 1)
Szybkość podciągania należy dobrać doświadczalnie stosując jednym razem wolne –krótkie podciągnięcia drugim szybkie- krótkie. Nie bójcie że okoń nie zdąży z jej pochwyceniem, jeśli nie uda mu się połknąć przynęty przy „starcie” pochwyci ją w „opadzie”. Kolejny ruch wędziska, może zakończyć się już miłym ciężarem na końcu żyłki.

JAK PROWADZIĆ IV: prowadzenie skokami II. Ciężar główek w górnej granicy 4-7 g ( lub większe) zależne od głębokości łowiska. Podciąganie jednostajne – długie. Ruch wędziska nawet o 2-3 metry. Przynęta wykonuje długie spokojne skoki, po każdym opadając ( rysunek 2). Często przy metodzie „skokowej” opadanie przynęty odbywa się na napiętej żyłce ( konieczne przy połowie sandacza). Przy okoniach, nie zauważyłem takiej potrzeby, jednak jeśli ktoś ma chęć – bardzo proszę. Takie długie skoki bardzo często prowokują do brania szczupaki, mniejszą ich aktywność można zauważyć przy metodzie „krótkich skoków”

JAK PROWADZIĆ V: prowadzenie przez przeciągnięcie po dnie. Metoda mało popularna lecz bardzo skuteczna. Ważne jest jednak dobre rozpoznanie dna (zaczepy). Przy dnie w miarę czystym, twister poruszając się podrywa piasek lub opadłe resztki – muł udając denne zwierze i prowokując do ataku rybę. Podpowiedź: stosuj w tej metodzie twistery o kolorze ciemnym.


TROK BOCZNY:

Często spotykamy się z sytuacją , gdy interesujące nas miejsce znajduje się poza możliwością rzutu zwykłą główką z twisterem. W takich wypadkach stosuje się metodę do zadań specjalnych nazwaną ze względu na sposób wiązania przynęty – „trokiem bocznym. Metoda ta polega na zastosowaniu oddzielnego ciężarka oraz oddzielnego mocowania przynęty, bez obciążenia przy niej samej. Aby łatwiej pokazać zasadę działania „troka bocznego” posłużę się przykładowym rysunkiem ( rysunek nr 3 ). Nie będę jednak starał się zagłębiać w sposoby montowania „troka bocznego” a jest ich kilka ( by znaleźć, wystarczy wpisać w internetową wyszukiwarkę: trok boczny sposób wiązania) lecz na przykładzie przedstawię zasadę działania i sposoby łowienia tą metodą. Tak jak wspomniałem wcześniej i widać na rysunku, trok boczny składa się w tym przykładzie z 4 części: ciężarka ( najlepszy jest ok. 4-5 cm walec z oczkiem lub krętlikiem, można jednak zastąpić go jakimkolwiek posiadanym obciążeniem, np. zacisnąć kilka śrucin na żyłce – chociaż bardziej się plączę i łatwiej zaczepia o wodne przeszkody ), długiego haczyka z twisterem, krętlika ( wg mnie, dzięki temu zestaw mniej się plącze) i żyłki głównej.
W wielkim skrócie do pierwszego oczka krętlika mocujemy żyłkę główną oraz żyłkę z obciążeniem. do drugiego – żyłkę z przynętą czyli nasz haczyk z twisterem. Podpowiedź: w tej metodzie zamiast twistera możesz spokojnie zawiązać mały woblerek i nim spenetrować głębsze obszary wody w jeziorze lub w rzece. Proporcjonalnie długość żyłek do przynęty 2/3 (40-60 cm) do ołowiu 1/3. Długości te mogą ulegać zmianie w zależności od potrzeb. Zasada jest taka, im słabsze brania ryb, tym żyłka do przynęty dłuższa.

JAK PROWADZIĆ I: po wyrzuceniu przynęty odczekujemy czas na opadnięcie ciężarka na dno i jednostajnie ściągamy zestaw w naszym kierunku. Nawet dość wolne prowadzenie podrywa przynętę od dna i pozwala na spokojne prowadzenie. Podpowiedź: przed rzutem sprawdź przy brzegu przy jakiej prędkości kręcenia kołowrotka, ogonek przynęty właściwie pracuje. Tą metodę możemy wachlarzowato obławiać teren o dość dużym obszarze. Jednak pierwszy rzut nie starajmy się wykonywać bardzo daleko. Metoda ta pozwala na bardzo długie rzuty, i pierwszy może okazać się ostatnim dla przynęty, gdyż dalekie krzaki mogą stać się przy tej metodzie dość bliskie.

JAK PROWADZIĆ II: metoda druga polega na skokowym prowadzeniu przynęty. Pociągnięcia wędziskiem robimy jednostajne i długie. Przynęta przemieszcza nam się na odległość 2-3 metrów. Po „skoku” należy odczekać kilkanaście sekund na opadnięcie przynęty na dno. Często takie swobodne poderwanie z dna, prowokuje do ataku. Nie stosuje się tutaj w zasadzie skoków krótkich, ponieważ przynęta na troku nie zdążyła by się odpowiednio przemieścić się względem dna, nie zapominajmy bowiem że kąt żyłki z ciężarkiem i żyłki z przynętą nie wynosi 90 stopni a przy ściąganiu te żyłki położone są równolegle.

JAK PROWADZIĆ III: metoda znana z poprzedniego działu polega na swobodnym przeciąganiu przynęty po dnie. Często jednak przydaje się do tego dołożenie przed haczykiem z twisterem małej śruciny, pomagającej przynęcie trzymać się przy samym dnie. Ściąga się jednostajnie obserwując nie tylko szczytówkę ale również należy „zerkać” na żyłkę, szczególnie gdy przestając skręcać co jakiś czas kładziemy ją luźno na wodzie. Branie widoczne jest wtedy jako delikatne pociąganie żyłki. Niestety ta metoda nie jest zbyt dobra w stosowaniu w rzecznym prądzie.

PODSUMOWANIE:

Metody te są do siebie często podobne, ale znajomość ich i umiejętność posługiwania się nimi, zawsze przynosi wymierne efekty. Oczywiście można się zastanowić nad tym po co nam znajomość takiej ilości metod. Jest na to prosta odpowiedź. Wszystko zależy od dnia, pogody, miejsca w którym chcemy łowi i kaprysów naszych rybek. Znajomość tych metod nie zmusza nas do ich schematycznego stosowania od pierwszej do ostatniej. Chodzi o to by znaleźć metodę najbardziej odpowiednią na daną chwilę. Może okazać się że prowadzenia np. krótkimi skokami jest danego dnia najskuteczniejsze i należy przy nim pozostać aż do chwili gdy ryby nie przestaną brać. W takim wypadku po kilkunastu nieudanych próbach, należy wrócić do innych poznanych prowadzeń przynęty i odnaleźć kolejną skuteczną. Dzięki temu „zejście z zerem” staje się przeszłością a nasza skuteczność związana jest z kreatywnością i logicznym myśleniem nad wodą, Życzę powodzenia nad wodą. Glapka

 


4.6
Oceń
(62 głosów)

 

Okoń sztuczki - twister na okonia - opinie i komentarze

coralgol73coralgol73
0
Ale się rozpisałeś! Sam lubie polować na okonie, najczęsciej na niewielkich rzeczkach takich jak Rawka. Masz piąteczke. Pozdrawiam. (2009-02-15 08:35)
użytkownik1805użytkownik1805
0
Brawo.Teraz nawet początkujący spinningista po przeczytaniu tego artykułu będzie miał pojęcie co i jak.Wszystko podane na tacy.Na jedno to batdzo dobrze po co wyłamywać otwarte dzrzi. Choć ja dochodziłem do tego co wiem metodą prób i błędów.Pozdrawiam. (2009-02-15 13:56)
mard1mard1
0
Masz umnie piątaka dobrze rospisane i rozwinięte teraz to bez problemu okonka złapie dzieki i życze powodzenia pozdro (2009-02-15 14:16)
rysiek38rysiek38
0
5 oczywiscie sam sam sie chyba troche nauczylem mimo ze b.duzo lowie na spina ale do gum podchodzilem jak pies do jeza (2009-02-15 16:57)
torres3709torres3709
0
Bardzo Ciekawy opis. Sam spróbuję tej metody jak tylko ruszy sezon na drapieżnika myślę, że sprawdzi się ten sposób łowienia i mam nadzieje, że cos złapię na tą metodę łowienia. Daję Ci piąteczkę. (2009-02-18 08:13)
zyzuiizyzuii
0
ciekawi mnie ten opis , sprubuje tej metody w czerwcu (2009-03-17 17:37)
kapitanmajtuskapitanmajtus
0
Bardzo fajny i rzetelny artykuł. Dla początkującego spinningisty ( takiego jak ja ;p ) bardzo dużo cennych informacji. Mam nadzieję że dzięki temu tekstowi w tym sezonie połapie więcej i większych okonków :) Połamania! (2009-03-23 10:34)
adam842adam842
0
Ciekawy artykuł
(2009-04-04 23:08)
przemo95-78przemo95-78
0
Witam. Bardzo dobry tekst.
Zaczynam dopiero przygodę ze spiningiem. A tutaj naprawdę ciekawie opisałeś style łowienia okonia. Mam zamiar wypróbować twoje rady już jutro:).Pozdrawiam (2009-04-30 11:19)
lukasz-lbnlukasz-lbn
0
No muszę przyznać, że konkretny artykuł. Myślę, że zastosuję się do tego co napisałeś i mam nadzieję, że poprawie swoje rezultaty w spiningu :-) (2009-06-13 00:17)
szczapszczap
0
Daję Ci piąteczkę za bardzo ciekawy i rzetelny opis połowu tej chyba najbardziej kapryśnej ryby    naszych wód.Myślę że ten tekst przyda się początkującym jak i doświadczonym kolegom.
(2010-02-14 18:52)
szczapszczap
0
Daję piąteczkę za bardzo ciekawe i rzetelne opisanie połowu tej chyba najbardziej kapryśnej ryby.Myślę,że ten tekst przyda się początkującym jak i bardziej doświadczonym kolegom.
(2010-02-14 18:56)
szczapszczap
0
Daje piąteczkę za bardzo ciekawy i rzetelny opis połowu chyba najbardziej kapryśnej ryby.Myślę,że ten tekst może przydać się początkującym i tym bardziej doświadczonym kolegom.
(2010-02-14 19:00)
marek.horakmarek.horak
0
Ciekawie napisany artykuł. Bardzo przydatne są sposoby prowadzenia przynęty. 5.
(2010-03-22 12:34)
metryk1metryk1
0
Dzięki ! Pomogłes mi dużo w moim poszukiwaniu okoni ;) (2010-05-02 23:31)
majdan88majdan88
0
Obszerny, ale klarowny i bardzo przydatny artykuł :) dużo o metodach prowadzenia. Same konkretne i niezbędne informacje, także pozostawiam 5* i pozdrawiam !
(2011-06-04 21:08)
Zibi88Zibi88
0
zacząłem walkę ze spiningiem w tym sezonie. od kilku dni szukam informacji jak i na jakie przynęty. Twoja publikacja okazała się być najbardziej pomocna ze wszystkich jakie dotąd widziałem. dzięki serdeczne. Bardzo mi pomogłeś
(2011-11-15 21:10)
użytkownik102503użytkownik102503
0
Taki komentarz na prawdę warto przeczytać, każdemu może się przydać. Masz 5 :) (2012-05-09 21:46)

skomentuj ten artykuł