Otóż niedawno zastosowałem nową metodę połowu.Nazywa się "Pater Noster".Na początku nie było łatwo.Metoda ta była całkowicie mi nieznana i źle jej używałem.Pierwszy raz wypróbowałem ten sposób na rzece.Znalazłem podwodną górkę i zarzuciłem tam sprzęt.Na branie czekałem jakieś 10 min.Dopadło mnie zdziwienie kiedy ukazał się ładny szczupaczek.Wtedy zrozumiałem że metoda ta jest lepsza od normalnego zestawu żywcowego ponieważ: -100 % gwarancji że żyłka się nie zapląta co zdarza mi się często nad wodą. -Rybka jest bardzo żywa, pływa przy dnie w zależności gdzie ja rzucimy. -W razie zahaczenia ciężarka zrywa się i nie spowoduje straty ryby. -Zestaw dość prosty do przygotowania 10 min roboty (spławik,krętlik.ciężarek,stalka) to wszystko. -Metoda bardzo łowna mam 2 razy lepsze wyniki niż zwykłą metodą żywcową.
Nie rozpisuje się więcej....nie trzeba.... Podaje zdjęcie jak to ma wyglądać.
Komentarze