Przechytrzyć pstrąga

/ 22 komentarzy / 2 zdjęć


Wiele już napisano na temat pstrągowania, mimo to skreślę jeszcze kilka zdań w tym temacie.
Moim zdaniem istotą połowu pstrąga jest taktyka łowienia.Ważnym, o ile nie najważniejszym elementem jest znalezienie stanowisk przebywania pstrąga oraz umiejętne podanie przynęty.Aby tego dokonać należy perfekcyjnie poznać rzekę bądź jej odcinki, na których będziemy wędkować.Jeśli pierwszy raz odwiedzamy wodę, należy potraktować wyprawę jako „rozeznanie terenu”. Pstrąg podczas poszukiwania czy pobierania pokarmu kieruje się niemal wyłącznie wzrokiem, a wzrok ma znakomity.Jest chyba najlepszym dalekowidzem w środowisku, w którym przebywa i widzi wszystko co dzieje się nad wodą.Dlatego podczas wędkowania należy bardzo ostrożnie podchodzić do jego domniemanych stanowisk unikając niepotrzebnych i gwałtownych ruchów. Powinniśmy się maskować wykorzystując każdy krzaczek, drzewo, pniak czy zarośla. Większość wędkarzy zdaje sobie z tego sprawę, zwłaszcza na początku łowienia i „skrada” się niemalże na czworakach, aby uniknąć wzroku kropka.Jednak z czasem przychodzi zmęczenie, do tego jeszcze może źle dobrany sprzęt; za duży kołowrotek, za gruba żyłka lub skąpo nawinięta, a to zmusza nas do większych i zarazem głośniejszych zamachów. To płoszy ryby i jednocześnie męczy rękę, a rzuty są coraz mnie precyzyjne, jeszcze jakieś zaczepy, wchodzenie do wody itp.Tak więc technika i zachowanie się wędkarza nad wodą są nieodzownymi elementami naszego sukcesu.
W górę czy w dół rzeki? Myślę, że to wybór samego wędkarza, osobiście bardziej mi odpowiada schodzenie w dół rzeki.Chociaż… jest szkoła, która mówi o łowieniu „od ogona” zwłaszcza w małych ciurkach, co innego na dużych rzekach gdzie kropek żeruje często nawet na otwartej wodzie. Rzeki i rzeczki, na których poławiam to trudne tereny - wąskie, zakrzaczone, zarośnięte i trzeba nie lada wyczynu, aby podać przynętę w upatrzone miejsce, a nieraz nie ma możliwości na wykonanie zamachu.Dlatego wybierając się na „kropka” warto zastanowić się jaki zabrać sprzęt.Jeśli będą to warunki jak wyżej opisane (małe, trudno dostępne „ciurki”) na pewno przydatna będzie wędka krótka, max. 2,10 m i przynęty w miarę szybko tonące i głęboko schodzące. Tam nie ma miejsca i czasu, wobler czy błystka musi natychmiast dotrzeć do miejsca gdzie naszym zdaniem czai się nakrapiany. „Dorosły” pstrąg, gdy przynęta pojawi się niespodziewanie, z zaskoczenia, nie ma wyboru i atakuje instynktownie broniąc niejako swego terytorium. Należy wtedy zachować spokój, nic na siłę, hol dostosować do wytrzymałości sprzętu, ale robić to zdecydowanie, wyprowadzając rybę na wolną od przeszkód wodę. Reszta zależy już od odporności psychicznej wędkującego.A jak wiedzą pstrągarze, dorodny kropek jest bardzo dzielny i potrafi nieźle narozrabiać.
Uważam, że pstrąg jest rybą szlachetną - bo taką jest – dlatego należy go tak traktować.Jeśli nosimy się z zamiarem zabrania rybki, natychmiast po złowieniu ją uśmiercamy, nie skrobiemy i nie płuczemy. Należy wytrzeć do sucha i owinąć najlepiej w lnianą ściereczkę.Takie postępowanie jest w miarę etyczne i należne tej, wspaniałej, szlachetnej i atrakcyjnej sportowo rybce.

 


4.9
Oceń
(55 głosów)

 

Przechytrzyć pstrąga - opinie i komentarze

użytkownik3921użytkownik3921
0
To jest właśnie to, co kocham w wędkowaniu! W dzisiejszej dobie komputerów i lotów w kosmos nadal pozostają rzeczy, na które technika nie ma wielkiego wpływu. Nie pomoże echosonda, wymyślne przynęty, jeśli nie podejdziemy pstrąga tak, jak robili to nasi ojcowie-nici z naszego połowu. Świetny artykuł, pozdrawiam! (2008-12-30 09:05)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Zdzichu bardzo dobry artykuł , piszesz to co jest bardzo ważne w pstrągowaniu --odemnie masz pięć gwiazdek , w jednym nie zgadzam się , ale o tym porozmawiamy przy innej okazji .Pozdr.... (2008-12-30 13:37)
marianmc2marianmc2
0
Świetny artykuł. Sam nigdy nie maiłem okazji popstrągować, ale jeśli taka się trafi to na pewno będę pamiętał o Twoich poradach i uwagach. Bardzo przyjemnie się go czyta. Pozdrawiam (2008-12-30 15:28)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Zdzichu nie zgadzam się z tym ,że Ty taki twardziel odczuwasz zmęczenie na pstrągowaniu ,przecież to Ciebie tak pochłania że nie masz czasu czuć zmęczenia (2008-12-30 15:34)
kobikobi1kobikobi1
0
Super artykuł,miło się czyta.Ja osobiście wolę podchodzić pstrąga od ogona brodząc pod prąd rzeki.Z brzegu wędkuję tylko w okresie zimowym,podczas malej aktywności ryb.Do wody wchodzę gdy pstrągi zaczynają obiadać się żabami.Jeszcze jedna istotna sprawa dotycząca pstrągów.Zawsze zapamiętujmy miejsca w których do naszej przynęty wyszedł duży pstrąg, lecz tylko ją odprowadził i odpłynął z powrotem do swojej kryjówki. Warto to miejsce obłowić za kilka dni.Zdarzało mi się wiele razy polować na takiego pstrąga.Niekiedy kilka razy odwiedzałem to samo miejsce i kilka razy pstrąg odprowadzał woblera i wracał do dołka,aż za którymś razem go przechytrzyłem i był mój, ale na krótko bo z reguły moje "znajome ryby" wracają do wody. (2008-12-30 18:50)
pike2pike2
0
Pstrągowanie, nigdy tego nie robiłem, ale po przeczytaniu tego opisu napewno kiedys sie wybiore na prawdziwe pstrągi, (2008-12-30 22:18)
ZdzichuZdzichu
0
Dzięki wszystkim za miłe komentarze... i szczęścia na rybkach w "Nowym Roku" (2008-12-31 00:24)
rysiek38rysiek38
0
milo poczytac tak fajny artykol ja niestety nie mam w okolicy pstragowej rzeczki ale mialem okazje pare razy polowic na wisle i to naprawde wciaga-tydzien minal zanim to obcykalem ale teraz mam juz o muszce jako takie pojecie-pozdro ! (2009-01-01 22:02)
czarny1czarny1
0
bardzo dobry artykuł. moim skromnym zdaniem to pstrągi złowione na "wolności" powinno sie wypuszczac. a zabierac do domu hodowlane, choc w smaku i zapachu napewno jest lepszy ten pierwszy. pozdro (2009-01-02 19:56)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Ja jestem zwolennikiem chodzenia w górę rzeki ,podchodzenia od ogona .Pozdr... (2009-01-03 17:27)
użytkownik5105użytkownik5105
0
Z potokowca jest świetny tatar lepszy jak z wolowiny i do tego s........ta Pozdr... (2009-01-03 17:32)
kobikobi1kobikobi1
0
s........ta albo dwie.Pozdrawiam (2009-01-07 00:56)
ZdzichuZdzichu
0
...żeby nie chodzić kulawo to dwie. (2009-01-07 15:56)
robson_so1robson_so1
0
Bardzo pouczający artykół. Ja w tym roku właśnie zaczynam przygodę z pstrągiem. A mam zamiar łowić właśnie w tych "ciurkach". A wieć te informacje napewno sie przydadzą. Więceju takich artykułów. POZDRAWIAM (2009-01-07 19:07)
kolor01kolor01
0
Mam zamiar pierwszy raz w życiu wybrać się na pstrąga,więc każda fachowa rada jest bezcenna.Wielkie dzięki. (2009-01-24 11:30)
przemek1971-71przemek1971-71
0
Wszystko to święta prawda z tą ostrożnością i maskowaniem . To właśnie gwarantuje sukces. (2009-01-31 20:52)
rysioszrysiosz
0
dobrze napisane, ciekawy artykuł daję ***** (2010-08-06 00:41)
użytkownik58380użytkownik58380
0

Artykuł ładny. Trudny do oceny. Między 5 a 4. Jednak ocenie już na 5-.

OCENA: 5-

(2010-11-13 11:58)
użytkownik58787użytkownik58787
0
Jestem początkującym pstrągażem,(o ile już takowym mogę się nazywać) i takich artykułów właśnie szukam. Lekko i przyjemnie się go czyta,precyzyjnie zawarte myśli i spostrzeżenia,a jego treść rozbudza wyobraznię i przenosi nad ukochaną rzekę! Ja łowię na Wdzie i chętnie wykorzystam uwagi i wskazówki tu zawarte już w styczniu. Pozdrawiam.
(2010-11-21 20:10)
jas859jas859
0
Artykuł na poziomnie4,5 ale ja daje6.Pozdro


                                                                                              Połamnia kiji
(2011-03-29 14:39)
jas859jas859
0
Weług mnie artykuł na 5,6ale ja daje6  

                                                                                 Połmania kji
(2011-03-29 14:40)
grisza-78grisza-78
0
Świetny artykuł. Bardzo mądre słowa. Pozdrawiam! (2013-12-14 09:52)

skomentuj ten artykuł