Reklama

Przechytrzyć pstrąga

29/12/2008 21:37
Wiele już napisano na temat pstrągowania, mimo to skreślę jeszcze kilka zdań w tym temacie.
Moim zdaniem istotą połowu pstrąga jest taktyka łowienia.Ważnym, o ile nie najważniejszym elementem jest znalezienie stanowisk przebywania pstrąga oraz umiejętne podanie przynęty.Aby tego dokonać należy perfekcyjnie poznać rzekę bądź jej odcinki, na których będziemy wędkować.Jeśli pierwszy raz odwiedzamy wodę, należy potraktować wyprawę jako „rozeznanie terenu”. Pstrąg podczas poszukiwania czy pobierania pokarmu kieruje się niemal wyłącznie wzrokiem, a wzrok ma znakomity.Jest chyba najlepszym dalekowidzem w środowisku, w którym przebywa i widzi wszystko co dzieje się nad wodą.Dlatego podczas wędkowania należy bardzo ostrożnie podchodzić do jego domniemanych stanowisk unikając niepotrzebnych i gwałtownych ruchów. Powinniśmy się maskować wykorzystując każdy krzaczek, drzewo, pniak czy zarośla. Większość wędkarzy zdaje sobie z tego sprawę, zwłaszcza na początku łowienia i „skrada” się niemalże na czworakach, aby uniknąć wzroku kropka.Jednak z czasem przychodzi zmęczenie, do tego jeszcze może źle dobrany sprzęt; za duży kołowrotek, za gruba żyłka lub skąpo nawinięta, a to zmusza nas do większych i zarazem głośniejszych zamachów. To płoszy ryby i jednocześnie męczy rękę, a rzuty są coraz mnie precyzyjne, jeszcze jakieś zaczepy, wchodzenie do wody itp.Tak więc technika i zachowanie się wędkarza nad wodą są nieodzownymi elementami naszego sukcesu.
W górę czy w dół rzeki? Myślę, że to wybór samego wędkarza, osobiście bardziej mi odpowiada schodzenie w dół rzeki.Chociaż… jest szkoła, która mówi o łowieniu „od ogona” zwłaszcza w małych ciurkach, co innego na dużych rzekach gdzie kropek żeruje często nawet na otwartej wodzie. Rzeki i rzeczki, na których poławiam to trudne tereny - wąskie, zakrzaczone, zarośnięte i trzeba nie lada wyczynu, aby podać przynętę w upatrzone miejsce, a nieraz nie ma możliwości na wykonanie zamachu.Dlatego wybierając się na „kropka” warto zastanowić się jaki zabrać sprzęt.Jeśli będą to warunki jak wyżej opisane (małe, trudno dostępne „ciurki”) na pewno przydatna będzie wędka krótka, max. 2,10 m i przynęty w miarę szybko tonące i głęboko schodzące. Tam nie ma miejsca i czasu, wobler czy błystka musi natychmiast dotrzeć do miejsca gdzie naszym zdaniem czai się nakrapiany. „Dorosły” pstrąg, gdy przynęta pojawi się niespodziewanie, z zaskoczenia, nie ma wyboru i atakuje instynktownie broniąc niejako swego terytorium. Należy wtedy zachować spokój, nic na siłę, hol dostosować do wytrzymałości sprzętu, ale robić to zdecydowanie, wyprowadzając rybę na wolną od przeszkód wodę. Reszta zależy już od odporności psychicznej wędkującego.A jak wiedzą pstrągarze, dorodny kropek jest bardzo dzielny i potrafi nieźle narozrabiać.
Uważam, że pstrąg jest rybą szlachetną - bo taką jest – dlatego należy go tak traktować.Jeśli nosimy się z zamiarem zabrania rybki, natychmiast po złowieniu ją uśmiercamy, nie skrobiemy i nie płuczemy. Należy wytrzeć do sucha i owinąć najlepiej w lnianą ściereczkę.Takie postępowanie jest w miarę etyczne i należne tej, wspaniałej, szlachetnej i atrakcyjnej sportowo rybce.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama