Rzeczny kleń na feeder - podstawy

/ 39 komentarzy / 10 zdjęć


Wielu początkujących wędkarzy bardzo często zadaje pytania na temat mającej coraz więcej zwolenników metody feeder czyliciężkiej gruntówki z drgającą szczytówką i łowienia nią w rzekach. Rzeki w naszym kraju jakie mamy każdy wie, kilka większych zaś pozostałe należą do średniej wielkości. Moje doświadczenia zdobywałem właśnie nad jedną z takich rzek, nieuregulowanej średniej wielkości rzece o szybkim nurcie. Wszystkie uwagi i rady zawarte w tym wpisie będą dotyczyły takiego łowiska,nie będzie tu ostróg, klatek czy kilkuhektarowych zatok. Aby wpis był uporządkowany oraz zrozumiały oprę i skupię się na połowie jednego gatunku będzie to kleń.

Sprzęt

Zestaw wędzisko-kołowrotek do łowienia w rzece o szybkim nurcie musi być solidny. Rzeka szybka o zróżnicowanym dnie do tegopełnym zaczepów czyli kamieni na opaskach i zwalonych drzew na odcinkach gdzie brzeg obsunie się w czasie przyboru jest bardzo wymagające. Najlepszym wędziskiem na warunki sredniej rzekijest feeder o długości 3,9 m i o ciężarze wyrzutowym do 100-120 g. Dobre szybkie a zarazem czułe feedery to Dragon Express Feeder 3,9 m cw 100g oraz mocniejszy Dragon Thytan Feeder 3,9 m cw 120 g.Wędzisko wędzisku jednak nierówne. Należy wybrać kij czuły i szybki. Nie może być "kluska" która po zarzuceniu i ustawieniu na podpórce poddaje się nurtowi. Nie może być to kij krótki, ponieważ długość pozwoli nam po ustawieniu go na podpórce unieść szczytówkę wysoko dzięki czemu znaczna większość odcinka żyłki pomiędzy szczytówką a ciężarkiem będzie ponad lustrem wody i nurt nie będzie nam na nią napierał a przez to przemieszczał całego zestawu.

Kołowrotek który pozwoli nam na częste zwijanie żyłki z dość ciężkim i stawiającym opór w nurcie zestawem musi być solidnyi mocny.W związku z tym nie może być to maleństwo o masie 300-350 g,powinien być większy.Nie podaję wielkości jakimi operują producenci ponieważ nie są one równe u wszystkich producentów. Używam kołowrotków z wolnym biegiem firm Dragon model Manta Baitfeeder FR740i oraz 750i. Dobrym wyborem jest też kołowrotek Okuma Tactic Baitfeeder 45 lub 55 przy
ciężkich feederach i zestawach.

Kolejnym bardzo ważnym elementem zestawu jest żyłka.Żeby ograniczyć do minimum oddziaływanie nurtu na odcinek żyłki pomiędzy wędziskiem a ciężarkiem który po zarzuceniu znajdzie się w wodzie żyłka nie może być gruba. Używam żyłek o średnicach 0,20-0,25 mm. Średnicę dobieram do warunków w jakich łowię. W dzień na znanej mi miejscówce gdzie nie mazaczepów może być to średnica 0,20 mm, w nocy gdy nastawiam się na większe ryby zmieniam szpule na te z żyłką 0,22 mm.Ostatnia średnica 0,25 mm jest przeznaczona na trudne miejscówki obfitujące w zaczepy.

Ciężarki do feederów robię najczęściej sam. Kupuję mocne krętliki które nie będą mi pękać w czasie zarzutów i odlewam ciężarki z krętlikiem.Najczęściej używam ciężarki o masie 30 - 60 g. Dlaczego teoretycznie takie ciężarki o małej masie do feederów o cw 100-130 g, dlatego że ciężarek 60 g w praktyce równa się koszykowi z zanętą o masie około 120 g a to z powodu różnic w gabarytach, nurt nie napiera na ciężarek o małej powierzchni tak jak na koszyk wypełniony zanętą. Z drobnych rzeczy do montażu niektórych zestawów używam jeszcze rurek antysplątaniowych oraz w niektórych kkombinacjach koszyków zanętowych. Przypony wykonuję w domu z plecionki. Przypon to hak-plecionka długości 50-120 cm-krętlik. W czasie montażu ten służy jako łącznik pomiędzy przyponem a żyłką główną. Przypony nawijam na zwijadełko do przyponów. Wczesną wiosną orazw okresie delikatniejszych chimerycznych brań jako materiału na przypony używam również żyłki.

Zestawy

Używam sześciu podstawowych zestawów końcowych które krótko opiszę i przedstawię na zdjęciach.

1. Zestaw składający się z ciężarka na żyłce głównej,stopera z ciężarka ołowianego,krętlika,przyponu z plecionki i
haka.Zdjęcie nr 3.

2. Zestaw identyczny jak wyżej z przyponem obciążonym śruciną ołowianą celem jago stabilizacji na dnie.
Zdjęcie nr 4.

3. Zestaw składający się z rurki antysplątaniowej z ciężarkiem na żyłce głównej,stopera z śruciny ołowianej,krętlika,
przyponu z plecionki i haka.Zdjęcie nr 5.

4. Zestaw identyczny jak zestaw nr 3 z przyponem obciążonym śrucina ołowianą celem jego stabilizacji na dnie.
Zdjęcie nr 6.

5. Zestaw składający się z koszyka zanętowego na rurce antysplątaniowej, stopera z śruciny ołowianej, krętlika, przyponu i haka. Zdjęcie nr 7.

6. Zestaw do łowienia pod nurt składający się z krętlika, przywiązanego do niego przyponu wykonanego z żyłki oraz haka plus boczny trok zakończony ciężarkiem ( ciężarek można zastąpić koszykiem zanętowym z własnym obciążeniem ołowianym ). Rysunek nr 8.

Łowienie,zasady podstawowe

Rysunek na zdjęciu nr 9 przedstawia podstawową zasadę umieszczania zestawu w łowisku.Dla wielu czytających będzie to na pewno oczywiste jednak spotkałem się nad woda z łamaniem tej podstawowej zasady kiedy wędkarze zarzucali zestaw w "poprzek" czyli pod kątem prostym do brzegu lub nawet "pod prąd". Oczywiście łowienie feederem zarzucając "pod prąd" jest możliwe ale używa się do tego specjalistycznych zestawów typu pater noster jaki umieściłem na rysunku nr 8 nie najprostszych przeznaczonych do łowienia "z prądem". Zestawy z zdjęć 1-5 zawsze zarzucamy w "dół" rzeki czyli z nurtem, pod kątem nie większym jak czterdzieści pięć stopni w stosunku do brzegu. Kąt ten można zwiększyć jeśli na danym odcinku nurt wody jest wolny i pozwala na takie zachowanie.
Rysunek nr 10 przedstawia rzekę na której jest zaznaczony kierunek nurtu i stanowisko wędkarza. Trójkąt na rzece natomiast to pole w które powinniśmy zarzucać zestaw.Dokładne miejsce na tym polu wybieramy sami w zależności od warunków miejscówki.Ideałem jest znalezienie takiej miejscówki gdzie po zarzuceniu żyłka główna biegnie po torze jak najbardziej równoległym do nurtu wtedy będzie on w sposób znikomy na nią oddziaływał swoją siłą i pozwoli na pewne ustabilizowanie zestawu na dnie nawet przy użyciu ciężarka o małej masie. Często szczególnie na opaskach warto posłać zestaw równolegle do brzegu i w bardzo bliskiej do niego odległości, tam wśród kamieni pod zwisającymi gałęziami krzaków i drzew stoją klenie.

Nęcenie,przynęty

Do połowu klenia stosuję sprawdzone od lat przynęty naturalne takie jak pszenica, kukurydza, groch, martwe rybki, rosówki, wątroba drobiowa i podobne przynęty. Do nęcenia wybranej miejscówki stosuję tylko i wyłącznie przynęty na którą mam zamiar łowić. Jeśli na przykład w piątek o godzinie czwartej rano mam zamiar zasiąść na wybranej miejscówce i łowić klenie na pszenicę to przez dwa wcześniejsze dni (środa,czwartek) o tej właśnie nieludzkiej dla niektórych :) porze nęcę ją pszenicą. Ziarna wrzucam luzem ręką lub jeśli warunki wodne tego wymagają lepię kule z gliny w których je umieszczam i tak obciążone posyłam do wody. W zestawie z koszykiem zanętowym stosuję zanętę Dragon Maxima Jaź/Kleń Red lub Yellow.
Stosowanie ciężarka zamiast koszyka ma znaczący wpływ na zachowanie zestawu w nurcie. Ciężarek ma sporą masę skupioną w małych gabarytach dzięki czemu nie jest tak bardzo podatny na działanie nurtu. Koszyk ma dużą powierzchnię i nurt w wielu miejscach będzie go przemieszczał po powierzchni dna bez względu na to czy jest napełniony zanętą czy też już pusty.

Bardzo rzadko wręcz sporadycznie używam jako przynęty białych czy czerwonych robaków. Dlatego że w czasie oczekiwania branie większej ryby jestem dręczony braniami wszelkiego typu drobnicy. Kiełbie, piekielnice, ukleje i inne drobne czy niewymiarowe ryby nie dają spokoju takim przynętom. Dlatego świadomie z nich rezygnuję i stosuje selektywne przynęty które dają o wiele większe szanse na spotkanie z dużymi rybami. Łowiąc na przynęty które naturalnie występują w środowisku wodnym typu martwa rybka, rosówka na wcześniej nie nęconych miejscowkach można zrezygnować z nęcenia.Stosując takie przynęty łowi się głową.Dzięki czemu wędkarz poznaje zwyczaje ryb, środowisko wodne i zależności jakie w nim zachodzą. Należy wytypować stanowisko ryby lub jej potencjalne żerowiska i podać przynętę. Ryby znają takie przynęty i biorą na nie bez żadnych zahamowań. Po kilku wypadach będziemy już bezbłędnie wiedzieć w których miejscach na danym odcinku kleń ma swoje ostoje i gdzie wypływa z nich na żer. Poznawanie kolejnych odcinków nauczy nas czytać rzekę i po kilku latach nawet na miejscu w którym łowimy pierwszy raz będziemy umieli zauważyć wskazówki jakie daje woda które doprowadzą nas do ryb.

Branie

Branie klenia może być skrajnie różne w zależności od tego jak intensywnie żeruje i czy żeruje na znanej sobie wcześniej przynęcie. Nieznaną spotkaną w swoim otoczeniu pierwszy raz przynętę pobiera delikatnie a branie to na szczytówce sygnalizacyjnej widzimy jako jej delikatne przygięcia o amplitudzie zaledwie kilku-kilkunastu centymetrów.Natomiast na miejscówce którą jak napisałem wcześniej nęcimy przez kilka wcześniejszych dni nasza przyszłą przynętą i jest ona znana dla ryb brania są niesamowicie pewne i gwałtowne. Kilogramowy kleń potrafi w ciągu ułamka sekundy zgiąć kij w łuk. Natychmiast po tym musimy chwycić wędzisko w rękę i rozpocząć hol.Mamy na to naprawdę mało czasu bo kleń po wyczuciu oporu wędziska natychmiast odruchowo pozbędzie się przynęty z hakiem z pyska.

Kleń to piękna sportowa ryba bez której rzeka byłaby o wiele uboższa i wiele by straciła na uroku. Żeruje cały rok i całą dobę. Warto poświęcić trochę czasu by się z nią zmierzyć,poznać jej zwyczaje i siedząc przy wędkach obserwować w ciszy jej życie. Tej obserwacji i wiedzy jaką ona nam da nic nie jest w stanie zastąpić.Rześki letni świt i parująca nagrzana w ciągu poprzedniego dnia woda a wśród tego spławiający się kleń, tego się nie zapomina.

sposób na klenia

 


4.9
Oceń
(81 głosów)

 

Rzeczny kleń na feeder - podstawy - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
W Twoich wpisach widać ,że bardzo dobrze rozpoznałeś swoje łowisko i znasz je jak własna kieszeń. Gratuluje wiedzy ***** pzdr.pstrag222 (2013-01-18 12:47)
użytkownik105460użytkownik105460
0
Super artykuł. Mądrze i ciekawie napisane. Pozdr. (2013-01-20 09:40)
tstaroststaros
+1
Jak zwykle fachowo i na temat, ***** (2013-01-20 10:07)
ZionbelZionbel
+1
Krzysztof pierwszy raz czytam cos z ciekawoscia na temat klenia :) ***** (2013-01-20 10:14)
FISHER997FISHER997
+1
Świetny artykuł fachowo i na temat. (2013-01-20 10:14)
janglazik1947janglazik1947
+1
Poznałeś klenie jak to mówią od kuchni. Znasz ich zwyczaje i ścieżki ,a na dodatek umiesz przekazać to innym. Piątka. (2013-01-20 10:24)
DelTor0DelTor0
+1
Super art Krzychu :) Napewno skorzystam jak sezon feederowy sie zacznie :) (2013-01-20 11:10)
LuceKKLuceKK
+1
5 :) (2013-01-20 11:20)
użytkownik65213użytkownik65213
+1
Bardzo dobry i przydatny wpis Krzysztofie.Ja jednak do wymienionych przez Ciebie przynęt na klenia dorzuciłbym jeszcze pijawkę. Na łowisku na którym ja feederuję to przynęta nr.1. Za artykuł ***** (2013-01-20 12:37)
matip52matip52
0
chyba spróbuję kleniowania :D ***** (2013-01-20 13:11)
fizbinfizbin
0
Ciekawy artykuł ***** (2013-01-20 13:19)
lanczanlanczan
0
***** Śmiało możesz napisać poradnik Ryby od A o Z. Połamania (2013-01-20 18:08)
Lin1992Lin1992
0
Świetny wpis - ale to już w Kolegi przypadku standard i jak zwykle jestem zmuszony dać 10 na 5 możliwych gwiazdek :) Widać lata doświadczenia czynią mistrza. Pozdrawiam. (2013-01-20 18:10)
szutomaszszutomasz
0
Bardzo dobry i Ciekawy artykuł 5***** (2013-01-20 18:19)
zybi0049zybi0049
0
Bardzo ciekawy artykuł ,kleni jeszcze nie łowiłem ale spróbuje 5 ***** (2013-01-20 21:49)
camelotcamelot
0
Krzysiek ! - Czy nie przyszło Ci do głowy, że gdy czytelnicy wezmą sobie do serca Twoje opisy , to wkrótce w naszych rzekach zabraknie ryb ? (2013-01-21 00:04)
Zander51Zander51
0
Bardzo solidny jak zawsze artykuł Krzysztofie. Ja łowiłem dużo delikatniej na pickera, bo nurt mojej rzeki jest raczej spokojny. Polowałem na brzany zakładając na hak groch a częstym przyłowem bywał właśnie kleń.
(2013-01-21 01:13)
Zibi60Zibi60
+1
Super - fachowy poradnik dla rzecznych łowców, nie tylko kleni - brawo Krzysiu za wiedzę i za chęć podzielenia się nią. (2013-01-21 05:50)
ryukon1975ryukon1975
+1
Macieju ryby będą bo to wszystko już dawno zostało napisane.:) Trzeba tylko przeczytać kilka książek,zrozumieć,przemyśleć i przełożyć na swoje łowiska. Dziękuje wszystkim kolegom za komentarze i pozdrawiam. (2013-01-21 07:46)
kucykkucyk
0
Dobra lekcja od mistrza na klenie ,ryb nie zabraknie jak będziemy dbali o nie przed kłusolami .Pozdrawiam udanego sezonu i połamania kija za artykuł *****. (2013-01-21 08:03)
Pawelski13Pawelski13
0
Krzysiu czytając ten artykuł, można było myślami przenieść się nad wodę i pomarzyć:) (2013-01-21 15:29)
szogun1szogun1
0
Super lekturka ***** Gwiazdek rzecz oczywista. Gdzie ta Wiosna!!!! Pozdrawiam (2013-01-21 18:21)
addishaddish
0
Ciekawy artykulik ***** :) (2013-01-21 19:00)
roman55roman55
+1
Bardzo dobry poradnik z przyjemnością się go czyta. Piąteczka***** Pozdrawiam (2013-01-21 19:16)
ryukon1975ryukon1975
+2
***** Śmiało możesz napisać poradnik Ryby od A o Z. Połamania [2013-01-20 18:08] Chętnie bym jeszcze coś napisał kolego Lanczan ale jakoś żaden rozsądny temat mi nie przychodzi do głowy.Rozsądny to znaczy taki o którym coś wiem i jaki by tu wzbudził jakieś zainteresowanie.:( (2013-01-22 14:22)
Kowal73Kowal73
+1
:)*****,pięknie:) (2013-01-22 23:28)
szczupak1234szczupak1234
+1
Fajny artukuł :) (2013-01-24 17:48)
kabankaban
+1
Ja staję się leniwy i wolę letnie wieczory. Pozdrawiam Krzysiu.
(2013-01-24 20:36)
Cysiek 13Cysiek 13
+1
Super artykuł,zachęca do łowienia kleni. (2013-02-12 18:30)
dlugizendlugizen
0
Świetny opis. O klenie się nie boję, to jedna z najszybszych i wszystkowidzących oraz potrafiących zaadoptować sie do środowiska ryb. Twoje zestawy Kolego a szczególnie zwijadełko tak jakoś przypominają te z mojej torby. Ogrom informacji i wiedzy wynika z doświadczenia oraz zamiłowania do naszego hobby. Ocena na 5+. Dodam tylko, że w okresie letnim preferuję zanęty i przynęty owocowe koloru czerwonego i żółtego. Mój największy zważony /były większe ale nie miałem wagi/ miał 3,8 kg, przynęta truskawka z własnego ogródka. Pozdrawiam. (2013-02-17 13:03)
rav74rav74
+1
Super sprawa, pod koniec zeszłego roku znalazłem taką fajną miejscówkę i te rady na pewno wykorzystam, jak dla mnie kompendium wiedzy przekazane, dodaję artykuł do ulubionych ***** :) (2013-02-18 09:13)
dunster35dunster35
+1
Naprawdę fachowy artykuł oczywiście 5 (2013-06-04 19:52)
rysiek38rysiek38
+1
Nic dodać nic ujac ja klenie widywałem przez tydzień nad Żywieckim i zero az w końcu skusiły się na czeresnie a mysle ze z Twymi radami byłby sukces od razu (2013-09-22 21:18)
TomekooTomekoo
+2
"...Rześki letni świt i parująca nagrzana w ciągu poprzedniego dnia woda a wśród tego spławiający się kleń ,tego się nie zapomina..." Dokładnie Krzychu tak !!!! ;-) (2014-03-27 19:23)
użytkownik102837użytkownik102837
+1
Chociaż kleni na grunt nie łowie ale jakbym miał zacząć to na pewno skorzystał bym z twojego artykułu. Widać że wiesz o czym piszesz. Pozdrawiam Boczny Trok (2014-07-20 15:05)
ogtwogtw
+2
Ja, od czasu, kiedy spróbowałem łowić klenie z gruntu, nie stosuję innej metody do ich łowienia. Łowiąc klenie, trzymam wędkę w jednej ręce a w drugiej trzymam żyłkę w palcach, po wyczuciu brania, natychmiast zacinam. Czasami duży kleń potrafi brać bardzo delikatnie. Po przeczytaniu tego artykułu dowiedziałem się, dlaczego kleń bierze delikatnie albo wręcz odwrotnie (2016-07-24 10:50)
miecz-gazmiecz-gaz
+2
Tylko ta metoda przynosi mi obfitość wrażeń nad wodą. Metoda na feeder to bajka. Świetny opis 5 XXL. Miesiąc temu wstawiłem dwa feeder na tripodzie, miałem nie złą jazdę, nie są mowie branie Kleina . Kij do połowy wygięty, a kleń jak szczupak nad wodę wystrzelił.Myślałem że już po kiju lecz było w tempo ładna sztuka 48 cm. (2016-08-05 11:31)
kulfon1958kulfon1958
+1
Bardzo rzeczowy artykuł . (2016-08-05 12:24)
Dartne99Dartne99
0
Witam kiedy będzie wpis Sposób na Świnkę ? (2019-04-05 07:42)

skomentuj ten artykuł