Sandacz - wspaniała przygoda

/ 30 komentarzy / 6 zdjęć


Zacznijmy od sprzętu, jaki będzie nam potrzebny.

Wędka:
Potrzebujemy możliwie sztywnej i nie za długiej wędki o szybkiej akcji szczytowej. Gramaturę dobieramy do ciężaru przynęt, jakimi będziemy chcieli się posługiwać.
Dla początkujących polecam kij o długości 210 cm, cw. 10-30 g.

Kołowrotek:
Przede wszystkim musi być to tzw. „szybki kołowrotek” czyli z dużym przełożeniem. Dość płytka szpula. Płynna regulacja hamulca. Mile widziane łożysko oporowe. Najważniejsze
by kołowrotek był wytrzymały, równo nawijał żyłkę, płynnie pracował, a szczególnie by był wygodny.

Linka:
Plecionka - 0,12 - 0,14 mm (nowoczesne plecionki tej grubości mają bardzo dużą wytrzymałość)
Żyłka - 0,18 - 0,22 mm (wędkarzom początkującym polecam żyłkę, gdyż jest bardziej elastyczna. W żargonie wędkarskim mówi się, iż „żyłka wybacza błędy”)

Wabiki:
Przede wszystkim wszelkiego rodzaju gumy o długości 5 - 8 cm.
Kolorystyka: W wodzie przejrzystej kolory 'rybo podobne' (zielony, szary, niebieski). W wodzie mętnej natomiast, kolory bardziej agresywne (czerwony, żółty, pomarańczowy).

Prowadzenie:
Łowimy w głównej mierze z opadu. Przynętę rzucamy daleko do przodu. Wybieramy natychmiast luz na lince (W przypadku, gdy branie nastąpi przy opadzie, zaraz po rzucie, musimy je zaobserwować.). Pozwalamy przynęcie opaść na dno. Podbijamy ją do góry na 20-30 cm i wybieramy luz. Na wybranej lince pozwalamy wabikowi znów opaść. Następnie ponownie podbijamy przynętę z dna (podbicie może być również podwójne, czy potrójne). W ten sposób prowadzimy przynętę, gdy ryba żeruje przy dnie.
Gdy ryba żeruje bardziej w toni, nasze podbicia od dna muszą być wyższe a opad nieco krótszy, aby zacząć łowić w coraz wyższych partiach wody. Skuteczne również jest równomierne prowadzenie przynęty od dna. Wabik przechodzi wówczas przez wszystkie partie wody, co daje duże szanse na branie.
Dla mniej zaawansowanych wędkarzy podbijanie przynęty kijem może okazać się kłopotliwe.
W takim przypadku polecam użyć w tym celu kołowrotka. Zakręcić szybko kilkukrotnie korbką kołowrotka, co poderwie przynętę z dna. Następnie zaprzestać wybierania linki, by ta mogła spokojnie opaść, potem znowu zwijamy, itd.

Branie:
W czasie połowu sandaczy konieczne jest skupienie. Należy jednocześnie czuć ręką drgania wędki oraz obserwować szczytówkę i linkę w wodzie. Branie sandacza może być silne i zdecydowane - co do niego nie będzie wątpliwości, a także bardziej subtelne - może ono zostać przegapione przez mniej skupionego wędkarza.

Zacięcie:
Sandacz jest trudną rybą, natychmiast pluje przynętą, gdy tylko poczuje, że jest sztuczna. Dlatego potrzebne jest sztywne wędzisko (tak jak wspomniane wyżej). Nie ma tutaj czasu na obszerne zacięcie jak w przypadku bardziej miękkich kijów. Zacięcie musi być szybkie, sztywne i nastąpić natychmiast po braniu.

Hol:
W przypadku sandacza hol to prawdziwa przyjemność. Można by rzec, że dla chwili holowania i ujrzenia zaciętej ryby wędkarz poświęca całe doświadczenie i przygotowania. Aby ujrzeć swój zacięty okaz należy pamiętać by nie dać rybie luzu - nawet na moment! Cały czas musimy czuć z nią kontakt. Wojownicze szarpnięcia ryby w próbie uwolnienia się, muszą być amortyzowane przez wędzisko oraz linkę popuszczaną przez hamulec kołowrotka. Każdy, nawet najkrótszy moment luzu, jaki damy sandaczowi, zostanie przez niego skrupulatnie wykorzystany i ryba się wyczepi z haka.

Przy większych okazach do podbierania polecam chwytaki lub podbieraki.

Życzę każdemu wędkarzowi przysłowiowego połamania kija w zbliżającym się sezonie na tą wspaniałą i waleczną rybę.



Materiał zgłoszony na konkurs - wedkuje.pl

 


4.5
Oceń
(127 głosów)

 

Sandacz - wspaniała przygoda - opinie i komentarze

MYQ79MYQ79
0
No kolego moim zdaniem dobry artykuł. To co w nim jest zawarte dokładnie mówi o metodzie połowu sandacza. uwazam ze ten artykuł bedzie bardzo pomocny poczatkującym wedkarzom. podoba m isie ze opisałes sposob prowadznia przynęty czego brakuje w niektórych postach. (2009-05-04 11:18)
hubihubi
0
Dobrze opisałes brawo odemnie 5 pozdrawiam. (2009-05-05 05:54)
maro00maro00
0
wedłuk mnie to wszystko pic na wodę i foto montaż. (2009-05-05 13:09)
HermanHerman
0
maro00: Ciekawi mnie Twoja opinia. Może ją jakoś rozwiniesz? Przydałaby się choć skromna argumentacja popierająca ten mało treściowy osąd. (2009-05-05 13:50)
Kol93Kol93
0
Co do komentarza użytkownika maro00, to sam początek "wedłuk" mówi sam za siebie. Co do opracowania: W mojej ocenie jest ono bardzo dobre i z pewności pomoże nie jednemu wędkarzowi w połowie sandaczy. Stawiam 5. (2009-05-05 13:57)
legtomlegtom
0
Przepraszam, ale na jakich łowiskach można łowić na spining sandacze mając nawiniętą na kołowrotek żyłkę. Przecież nawet żyłka spiningowa jest jednak rozciągliwa i za słaba na sandacze. Ta ryba wymaga mocniejszego sprzętu. Mam jeszcze jedno pytanie, jak odczepiasz gumy od zawad na żyłce w przedziale 0,18 - 0,22 skoro wiadomo, że ta ryba żeruje najlepiej w zawadach. No, ale powodzenia.
Tomek (2009-05-08 20:50)
HermanHerman
0
Witaj, W ten sposób wędkuję na Zalewie Sulejowskim. Kilka lat temu jeszcze łowiłem z wykorzystaniem żyłki. Z zacinaniem ryb, ani z holem nie miałem problemów. Z tym, że żyłka musiała być dobrej jakości. Dodatkowo stosowałem "odbijak" domowej roboty oraz haki nieco cieńsze niż te, które się winno stosować (dawało to możliwość ich odginania). Oczywiście stosując żyłkę traciłem znacznie więcej przynęt niż obecnie. Osobiście już od kilku lat stosuje wyłącznie plecionki. Jednakże początkującym polecałbym jednak żyłki, gdyż plecionka błędów nie wybacza. Poza tym Zalew Sulejowski nie jest na tyle hardcorowym zbiornikiem, żeby dno pokrywały same zawady :) W razie pojawienia się kolejnych pytań, chętnie na nie odpowiem. pozdrawiam, Herman. (2009-05-08 22:07)
asd22asd22
0
Świetny opis metody. Chyba jako jedyny dokładnie opisałeś w jaki sposób prowadzić przynętę. Uważam, że Twój artykuł podkreśla, to jak ważny jest sposób poruszania gumą aby dała zamierzony efekt. Osobiście uważam, że ten artykuł jest chyba najlepiej napisanym ze wszystkich biorących udział w konkursie. Wszystko jasne i czytelne. Krok po kroku. Z całą pewnością możesz liczyć na mój głos w konkursie. Pozdrawiam. (2009-05-09 16:13)
adajakadajak
0
Praktyka nad wodą to jest to . Skcesy powoli się pojawią, trening czyni mistrza. Więc nad wodę. Powodzenia (zeby jeszcze te sandacze były na pomorzu) (2009-05-09 17:16)
PasjonataPasjonata
0
Bardzo dziękuję za artykuł. Będzie przydatny, właśnie zaczynam tak poważniej przygodę ze spiningiem (do tej pory to tylko okonki na boczny trok) i brakowało mi trochę techniki prowadzenia przynęty, teraz wiem jak się zachowac. Dla osób, które chcą się czegoś dowiedziec i są otwarte na doświadczenia innych dużo wniosłeś swoim artykułem a ten koleś co tak "dziwnie" ocenił Twój artykuł to pewnie nawet nie wie co to metoda spiningowa, mam nadzieję, że wie do czego służy wędka - dobrze,że go olałeś ! Ode mnie 5. Pozdrawiam i połamania kijów. Darek (2009-05-14 19:36)
SawulSawul
0
Świetnie napisany artykuł Wiktorze... aż Ci podziwiam, że tak łatwo dzielisz się swoim doświadczeniem. Ale teraz są już chyba inne czasy. Ja pamiętam jeszcze jak zaczynałem wędkować, to wszelkie przydatne informacje, receptury zanęt itp, to były najsilniej strzeżone tajemnice wędkarskie... ale w sumie dzisiaj, gdy wszystko można kupić gotowe,a informacje nt. wędkowania znaleźć w internecie, to właściwie nie ma miejsca na sekrety... no i w sumie dobrze. Ale wracając jak już pisałem bardzo fajnie wyszedł Ci ten tekst. A dla czytających: Taki sposób wędkowania naprawdę jest skuteczny. Byłem kilka razy z Wiktorem na rybach i chyba za każdym razem złoił mi tyłek :P. (2009-05-14 22:33)
janunio1janunio1
0
Gratuluję niezłe sandały,pozdr. (2009-05-16 19:03)
romanoromano
0
Bardzo dobre wskazówki,artykuł na piątkę.Słuszna uwaga z tym wypluwaniem przynęty, widziałem na żywo zachowanie sandacza podczas brania i jego reakcje na przynęty.Osobiście polecam seledyn.Pozdrawiam !!! (2009-05-18 13:05)
użytkownik16797użytkownik16797
0
Witam. Wedug mnie twoje porady na sandacza są dobre jednak nie w stu procentach skuteczne .Mój znajomy z powodzeniem łowi sandacze z żywca .Mimo wszystko twoje porady są naprawde bardzo przydatne dla początkujących wędkarzy takich jak ja.Mam nadzieję że przydadzom mi się w połowach sandaczy. (2009-06-01 19:14)
cinek543cinek543
0
BARDZO DOBRA WYPOWIEDZ WPROST ŚWIETNY ARTYKUŁ BARDZO PRZYDATNY (2009-06-02 16:31)
KYLONKYLON
0
A ja uważam ,że artykuł napisał doświadczony sandaczowiec jest w nim zawarte wszystko co jest potrzebne dołowienia właśnie tej ryby. Pozdrawiam (2009-06-13 14:24)
ceratopsceratops
0
...tu wiele można się nauczyć, dzieki za porady!! (2010-01-01 16:01)
karoltsu1karoltsu1
0
Artykuł napisany na 5*****,które z przyjemnością daje.Zawarte są w nim najistotniejsze uwagi dotyczące sandacza.Jedna uwaga dotyczy informacji odnoszącej się do linki.Zdecydowanie optował bym za plecionka.   
(2010-02-17 16:33)
rycharski222rycharski222
0

Jak na razie to sandacz jest dla mnie nie osiągalny...Czytałem wiele porad typu : jaka pora ,gdzie kiedy na co, ale na razie bezkutecznie....Sandaczy w naszych rzekach jest niewiele..A artykuł ciekawy...

pozdrawiam

(2010-05-04 14:48)
ricardoricardo
0
WITAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Artykuł bardzo dobry i wyjaśniający sporo spraw.Sandacz jest faktycznie trudną rybą i coś nie mogę się wstrzelać w niego.Daje *****.Pozdrawiam.
(2010-08-24 21:21)
kjb33kjb33
0
Bardzo dobrze opisany artykuł,wyraźnie i czytelnie dla każdego na pewno posłuży jako "instrukcja obsługi" w pozytywnym słowa znaczeniu duża piona
Pozdrawiam i sukcesów życzę wszystkim
(2010-09-12 21:54)
baloonstylebaloonstyle
0

Jak dla mnie ekstraklasa :))

chciałem zacząć trochę połapac z tego opadu i po takim artykule na pewno ruszę bardziej pewny siebie :))

Piateczka i dzięki bardzo za tak czytelny opis.pozdrawiam

(2010-09-20 09:50)
sotommsotomm
0
Witam.Super artykuł.Jestem początkującym wędkarzem i na start to wszystko bardzo mi się przyda.Sugerując się takimi opisami technik połowu udało już mi się złapać parę fajnych rybek.Wszystko jest przejrzyście opisane i bardzo zrozumiałe.Jeszcze sandacza nie złapałem ale już wiem jak się do tego zabrać :)Śliczne dzięki i pozdrawiam.
(2010-09-29 23:18)
jaro35jaro35
0
Super napisane podoba mi się!, odemnie 5. (2010-10-06 21:48)
mlotek2222mlotek2222
0
Jak dla mnie to artykuł z którego można sie sporo dowiedziec jak prowadzić przynęte i jaki kolor  gumy wybrać .Pozdrawiam i połamania kija (2010-11-06 08:45)
minusminus
0
bardzo ciekawy artykuł ale nie zgodzę się z paroma rzeczami

cytuję

Przede wszystkim musi być to tzw. „szybki kołowrotek” czyli z dużym przełożeniem. - nie musi, ponieważ zbyt szybkie przełożenie przy łowieniu z opadu nie pomaga


Mile widziane łożysko oporowe - mile widziane??? konieczne w tej metodzie


wędkarzom początkującym polecam żyłkę, gdyż jest bardziej elastyczna. W żargonie wędkarskim mówi się, iż „żyłka wybacza błędy”) - przede wszystkim wędkarzom początkującym poleciłbym plecionkę gdyz ona pozwoli wyczuć czy zauważyć branie




(2010-11-17 15:40)
RavRav
0
Świetny artykuł. Napewno w przyszłym roku skorzystam z porad, choć na moim terenie o sandacza stosunkowo trudno... Oczywiście piąteczka :) Pozdrawiam i czekam na kolejne, równie wyczerpujące wpisy. (2010-11-19 23:51)
pawel75pawel75
0
Krótko, zwięźle i na temat, ode mnie oczywiście piąteczka ! :) Każdy tekst dotyczący połowu mętnookich to jakieś kolejne wskazówki. Pozdrowienia, no i połamania ;)
(2010-12-18 08:51)
Stypa63Stypa63
0
Ja dopiero w nadchodzącym sezonie chce więcej czasu poświęcić sandaczom i mam nadzieję że w końcu jakiegoś większego wycholuje. Wszelkie porady napewno będę starał się wykorzystywać i czekam na następne artykuły na temat mętnookiego. Za artykuł oczywiście piąteczka. (2011-02-03 21:40)
paawel1paawel1
0
Witam No i w 100% potwierdzam metody zresztą mój ostatni sandał został trzaśnięty dokładnie w ten sposób z opadu ) Ale co do holu tej sztuki byłem bardzo rozczarowany szedł jak leszcz( Pozdrawiam i 5 (2012-06-13 20:41)

skomentuj ten artykuł