Sposób na bolenia

/ 17 komentarzy / 5 zdjęć


Nie jestem pisarzem i nie wiem czy wszystko potrafię przekazać na temat mojego sposobu połowu Bolenia jaki wypracowałem łowiąc go na Sanie przez wiele lat.
Zacznę od żyłki bo wędzisko i kołowrotek to nie różni się specjalnie od tych co używają inni i raczej lepszym wędziskiem będzie o długości 3,50 - 4,20 cm (powoduje prowadzenie przynęty bardziej w nurcie nie zbliżając się do brzegu). Żyłka jaką ja stosuję to rozmiar 18 - 20, rozciągliwa pozwalająca na naturalną pracę mojej przynęty.
Za przynętę stosuję woblery własnoręcznie wykonane o odpowiednim kształcie . Wykonuję każdy egzemplarz oddzielnie i po wykonaniu testuję i dostrajam jego pracę na łowisku . To jest bardzo ważne aby pracowały w nurcie odpowiednio i były dostosowane do odpowiedniego ciągu wody.
Kształt mojego woblera jest wystrugany i upodabniający się do Uklei z drzewa lipowego (a raczej z gałęzi ścinanych wiosną ). Rosną prawie w każdym mieście i co roku przez służby miejskie są przycinane tylko trzeba przejść się i wybrać co nam pasuje. Następnie pociąć na odpowiedniej wielkości kawałki i okorować . Tak przygotowane drewno suszymy w suchym i przewiewnym miejscu bez dostępu promieni słonecznych najlepiej około 2 miesięcy. Ja jednego roku nazbierałem sobie większą ilość i w ciemnej komórce lub strychu przetrzymuję kilka lat i korzystam z takiej ilości jaka mi jest potrzebna . Po wystruganiu ładnie papierkiem ściernym o małej granulacji wygładzam i wykańczam nadając symetrię . Nie wklejam żadnych obciążeń tylko po przez symetryczny kształt i uszka do mocowania kotwic wklejone od dołu utrzymują moją rybkę tak jak pływają Ukleje. (zwłaszcza jak zamontuję kotwiczki). Tak przygotowane woblery oklejam złotkami pociętymi na malutkie kwadraciki , zwłaszcza boki , wklejam płetewkę sterowniczą nadającą naturalne ruchy rybki. Jako klej używam ,,Distal” bezbarwny szybko schnący , kiedy wyschną maluję olejnymi farbami artystycznymi ( do malowania obrazów)odpowiednio nadając wygląd prawdziwej Uklei .Wieszam do wyschnięcie i lakieruję lakierem wodoodpornym , najlepiej nadaje się lakier do parkietu ( jest dosyć twardy i odporny na wodę). Jeszcze wrócę do płetewki sterowniczej , Kąt wklejenia jej jest bardzo ważny gdyż decyduje na jakiej głębokości nasza rybka będzie pracowała i tak czym będzie mniejszy tym szybciej będzie schodzić do dna ( kąt 60 - 90 stopni będzie utrzymywać woblera pod powierzchnią - kąt 30 -60 stopni będzie utrzymywać bliżej dna) Wklejam płetewkę pod kątem 75 stopni i na łowisku podgrzewając zapalniczką przyginam na odpowiedni kąt tak aby wobler utrzymywał się tuż pod powierzchnią wody i tylko szybkie kręcenie kołowrotkiem powoduje zanurzanie go. Ale tyle o woblerze reszta na zdjęciach. Będąc nad rzeką na początku przechadzam się brzegiem obserwując wodę i sposób z jakim żerują bolenie i w których miejscach jest ich najwięcej , następnie po wybraniu miejsca chowam się za krzaczek czy jakąś osłonę tak aby mnie Bolenie nie widziały .Jest to bardzo ważne gdyż szybko potrafią określić co jest tu nie do zjedzenia i będą żerowały a nasza rybka nie będzie atakowana . Bolenie zazwyczaj żerują płynąc pod prąd i zaganiając Ukleje na spokojniejsze wody po czym spływają z nurtem i ponownie płyną pod prąd . Tak to trwa do samego wieczora . W momencie kiedy żerowanie powyżej mnie ustaje zarzucam mojego woblera i pozwalam mu spłynąć na odległość kilkunastu metrów i zatrzymuję go . Wobler poddając się wodzie pracuje czekając na nadpływające Bolenie i staram się podciągając go utrzymywać zawsze troszkę z przodu. Po uderzeniu Bolenia w pobliżu mojej rybki na moment ruchem wędziska popuszczam woblera i pozwalam swobodnie spłynąć tak z metr. Boleń lubi ogonem ogłuszyć drobnicę a potem schwytać najbardziej niemrawą z Uklei i właśnie wtedy są najczęstsze brania . Tak prowadzę mojego woblera aby był zawsze troszkę z przodu i w rejonie żerowania ,następnie wyjmuję go z wody i obserwuję kiedy powyżej mnie przestaną żerować i ponownie zarzucam i postępuje jak opisałem . Tak to trwa do momentu kiedy stwierdzam że zostałem zauważony . Przenoszę się w inne podobne miejsce i zaczynam całą zabawę od nowa. Boleń jest rybą dosyć mądrą i trudną do złowienia i trzeba troszkę zachodu i zabawy aby go złowić . Z reguły nie zabieram tych ryb do domu tylko wypuszczam trochę niżej mojego miejsca tak aby nie płoszyły pozostałych. Zachęcam zwłaszcza Pstrągarzy do połowów tej ryby gdyż zabawa przednia , a przechytrzyć Bolenia to jest wielka sztuka i zadowolenie większe mimo że mięsko mało smaczne no i w końcu o to chodzi.

Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl


 


3.9
Oceń
(85 głosów)

 

Sposób na bolenia - opinie i komentarze

spines21spines21
0
nie łowiłem boleni,ale po przeczytaniu twojego artykułu coś już wiem na ten temat.może pospininguje znowu.ciekawe. (2009-04-16 22:41)
MGMG
0
Ja korzystałem ze złotek z papierosów (złotko karbowane w kratkę koloru srebrnego, złotego) (2009-04-17 08:55)
użytkownik5105użytkownik5105
0
--napisałeś jak Ty łowisz bolenie jest o.k. ale brak konkretów , Ty łowisz na Sanie i wypracowałeś swoje metody , inni na innych rzekach w odmiennych warunkach i to co na Sanie jest dobre , może nie sprawdzić się na innych rzekach , należało napisać jak to wygląda generalnie , czyli naprawdę "Sposób łowienia Bolenia " (2009-04-17 13:01)
użytkownik5494użytkownik5494
0
Ostatnio zaciekawiły mnie bolenie. Jeśli pływają w Warcie to sprubuję. Czemu nie.
Oczywiście 5.
Pozdrawiam (2009-04-17 13:03)
fasiufasiu
0
do jurekb - skąd kazik ma wiedzieć jaki jest uniwersalny sposób łowienia boleni np. w Wiśle, skoro łowi na Sanie !!! to tak jakbyś wszedł do salonu mercedesa i powiedział - poprosze ten uniwersalny samochód :D:D:D ... każdy ma swój wypracowany sposób, ja poluje na Dunajcowe bolki i napewno wypróbuje opisane metody, ode mnie piąteczka ;) pozdrawiam (2009-04-17 15:26)
użytkownik5105użytkownik5105
0
DO -fasiu --jeżeli facet opisuje metodę łowienia bolenia na spinning to powinien być w temacie uniwersalny , jak ja mam łowić bolenie na Brdzie jak nic nie dowiedziałem się z artykułu , bardziej opisuje łowienie na woblery , a gdzie blystki wahadłowe ,obrotówki , gumy itp. może u mnie na woblery nie będą brały i co mam zrobić ,jak on nic więcej nie pisze , a chciałbym od niego nauczyć się czegoś więcej , porównanie spinningu z samochodem jest błędne (2009-04-17 16:52)
kazikkazik
0
Do Jurek - Każda rzeka jest inna i ryby mają inne zachowania trzeba dokładnie po zaobserwować i dostosować sposób prowadzenia do zachowań. Zasada jest jedna na bolenia przynęta powinna być podobna do rybek na jakie polują .Sposób prowadzenia czyli zachowanie się woblera musi naśladować ruchy tych rybek i tak szybko jak przemieszczają się Bolenie .
Spróbuj utrzymać woblera tuż pod powierzchnią wody nie kręcąc kołowrotkiem , lub co jakiś czas tylko podkręcając kołowrotkiem nie robiąc ruchów góra dół woblerem. Boleń jeżeli połapie się w czym rzecz to wcale nie ruszy naszej przynęty tylko będzie atakował po bokach rybki towarzyszące temu woblerowi i tylko przez przypadek może się zahaczyć za kotwiczkę. Nie będę opisywać wędki i kołowrotka bo każdy dobiera ten sprzęt do własnych upodobań i możliwości i wcale nie jest to sprawa najważniejsza. Liczy się żyłka jak naj mniej widoczna , sposób prowadzenia , praca woblera i zachowanie się tak abyśmy nie byli widoczni dla tej ryby. Boleń jest bardzo mądry i dobry ma wzrok co powoduje o trudności złowienia go . (2009-04-17 17:02)
kazikkazik
0
Do Jurekb Spróbuj prowadzić obrotówkę lub gumkę z główką jigową utrzymując ją w stadku Uklei nie płosząc ich . Łowiłem na wahadłówki i zawsze miałem trudności z trafieniem i umieszczeniem jej w miejscu żerowania Boleni , bo albo spóźniałem się albo wychodziła z miejsca żerowania. Dla mnie to było za trudne i opracowałem bardziej skuteczny sposób. Częste wyrzucanie i skręcanie przynęty powoduje że Bolenie szybko z orjętują się o co chodzi i rezultaty mizerne i trudno być nie zauważonym. (2009-04-17 17:42)
fasiufasiu
0
chodziło mi o to, że każdy boleń jest inny ... "Każda rzeka jest inna i ryby mają inne zachowania trzeba dokładnie poobserwować i dostosować sposób prowadzenia do zachowań." ... można napisać grube tomy opierając się na ogólnikach, ale prawdziwą wiedzę zdobywa się nad rzeką, po prostu nie ma gotowców i tyle ;) (2009-04-17 20:09)
kazikkazik
0
Właśnie o to chodzi . Z wszystkich metod jakie stosowałem najlepiej się nabierać dawał Boleń na woblera i to nie na pierwszego lepszego tylko o wyglądzie Uklei. Ryba ta nie atakuje swoje ofiary jak Szczupak czy Pstrąg ale uderza w stado Uklei lub małych rybek i ogłusza je i to widać jak żeruje bo trudno to nie zauważyć gdyż robi przy tym duże hałasu . Inne gatunki polujące na rybki raczej zachowują się cicho i atakują z nienacka . Taki sposób polowania charakteryzuje Bolenia i we wszystkich rzekach raczej jest taki sam , tylko trochę trzeba poobserwować i zastosować taka metodę która będzie najskuteczniejsza. Używanie obrotówek czy gumek raczej mija się z celem i tylko się napracujemy i prędzej złowimy Klenia Szczupaka a nie Bolenia. (2009-04-17 20:54)
użytkownik5105użytkownik5105
0
---no!---teraz coś dowiedziałem się z waszych komentarzy ale pamiętam jak wygrałem zawody spinningowe na Wiśle , był to początek maja lata90--te złowiłem dwa ładne bolenie ,a przynętą był biały twister- pamiętam boleń walił ,a ukle tylko pryskały ...pozdr.. (2009-04-18 11:37)
wedkarz10wedkarz10
0
Na temat boleni to już niejedną książkę napisano a o artykułach w prasie wędkarskiej nie wspomnę .A prawda jest taka jak sam nie weźmiesz spiningu i nie po eksperymentujesz to Ci żadna książka nie pomoże.Ja dopiero w zeszłym roku zacząłem łapać "bolki"a dwa lata temu koledze który bolki łowi jak płotki mówiłem że ja wżyciu nie złapie bolenia .Będąc w sklepie kupiłem najprostszą wahadłówkę na "bolki i to jest moja sztandarowa przynęta największy boleń w moim życiu to 72 cm.W zeszłym sezonie złapałem ich 10 ale sam próbowałem bo tak naprawdę nikt Ci nie doradzi na 100% skutecznego sposobu (2009-04-19 21:59)
loraklorak
0
Bolenie łowię od niedawna i wiem jakie to trudne. Na woblery jeszcze nie próbowałem, ale opisany sposób wydaje się być ciekawy. Muszę przetestować go na Warcie. Może się sprawdzi. (2009-05-16 08:33)
użytkownik31907użytkownik31907
0
no to na bolenia 5
(2010-06-08 10:43)
piterpiter
0
MIESZKAM W OKOLICACH KONINA NAD WARTĄ.WIEM ŻE SĄ TUTAJ W WARCIE BOLENIE BO KILKA RAZY W TYGODNIU JESTEM NAD RZEKĄ.MAM WSZYSTKIE MOŻLIWE PRZYNĘTY NA BOLKA ALE I TAK NIE MOGĘ TEJ RYBY ZŁAPAĆ .OSTATNIO NASTAWIŁEM SIĘ TYLKO NA TĄ RYBĘ I W TYM TYGODNIU SUKCES!!!MIAŁEM DWA BRANIA WŁAŚNIE OBOK GŁOWNEGO NURTU .KOLEGA OPISAŁ DOBRZE METODE NA WOBLERA I CHYBA NORMALNE ŻE NA COŚ INNEGO BĘDZIE INNACZEJ ALE POPIERAM CHOWANIE SIE ZA KRZAKAMI I NAWET KLĘKANIE NAD WODĄ TUTAJ SIE ZGADZAM TO NIE JEST SZCZUPAK KTÓREGO MOŻNA WYCIĄGNĄĆ Z POD NÓG BO I TAK SIE MI ZDARZAŁO TĄ RYBĘ TRZEBA ŁOWIĆ NA MAKSYMALNYM WYRZUCIE ŻYŁKI Z KOŁOWROTKA.CZĘSTO JEŻDZIŁEM NA BOLENIE Z MOIM KOLEGĄ I NIC NIE ŁAPAŁEM ,TERAZ ON WYJECHAŁ I CHODZĘ NAD RZEKĘ SAM IWSZYSTKO ZROZUMIAŁEM POPROSTU STRASZYLIŚMY SOBIE TE RYBY JEDEN DRUGIEMU I EFEKTY BYŁY ZEROWE .OD MIESIĄCA SPININGUJĘ SAM I ŁAPIE WIĘCEJ RYB W TYM BOLENIE.ZA OPIS PIĄTECZKA. (2010-08-23 23:58)
Banach333Banach333
0
Oj tak, sztuką jest łowienie boleni. Od roku poluje na bolenia i na razie żaden rapa nie dał sie przechytrzyc
(2010-08-27 09:50)
eulrikeulrik
0
Z tego co wyczytałem to łowi Pan na Sanie w jakiej jego części ??
PS. fajnie opisane przyjemnie sie czytało  (2012-08-17 10:59)

skomentuj ten artykuł