Reklama

Czy szczupak to tylko wzrokowiec?

17/11/2012 11:30
Do poniższych przemyśleń i napisania tego tekstu sprowokował mnie a może tylko zachęcił komentarz Grzesia (nasz portalowy kolega Kaban) pod jednym z moich zdjęć.Mam nadzieję że niektórzy z Was po jego przeczytaniu podzielą się swoimi spostrzeżeniami i zdarzeniami znad wody w tym temacie.


Przybór.
Przyjeżdżam nad rzekę stan wody wysoki po opadach przejrzystość praktycznie zerowa.Bardzo trudne warunki do łowienia bo woda niesie mnóstwo liści,trawy,gałęzi a podmywana z brzegów glina i piach zmącił ją niesamowicie.Szukam jakiegoś rozsądnego i dającego jakiekolwiek szanse na sensowny połów stanowiska.Wybór pada na niedużą zatoczkę,gdy do niej dochodzę widzę że jest już zajęta.łowi w niej mój znajomy na ciężkie feedery które w tych warunkach są na pewno dobrym wyborem.Musze iść do następnej ale nim to robię siadam chwilę i zamieniamy kilka słów.W czasie naszej rozmowy kolega ma branie,na spokojnej wodzie o głębokości w tych warunkach na pewno około czterech metrów.Zacięcie,mocny zdecydowany hol wymuszony warunkami i nasze zdziwienie na brzegu ląduje szczupak około 50 cm.Wziął na rosówkę?Okazuje się że nie w paszczy jest okoń który po braniu na rosówkę sam został zjedzony przez szczupaka.Szczupak złapał okonia tak niefortunnie że nie uwolnił się w czasie holu.
Jakimi zmysłami kierował się szczupak?Tam przy dnie pod taką warstwą całkowicie zmąconej nieprzejrzystej wody było ciemniej jak w najczarniejszą noc.

Noc.
Kilka tygodni temu wybrałem się na miętusy.Zestaw standardowy feeder a jako przynęta mała martwa rybka.Zacząłem łowić na godzinę przed zmrokiem.Na początku tradycyjnie skubania "trupka" przez małe klenie jednak żaden większy się nie trafił.Zapadła ciemność i oczekiwanie na tą właściwą rybę.Po godzinie jest pierwsze branie.Szczytówka pochyla się miarowo ale dość delikatnie jednak z biegiem czasu branie nabiera mocy i jest dziwnie nieskoordynowane nie przypomina mi to w żaden sposób brania miętusa.Wreszcie żyłka się luzuje i rozumie że ryba płynie z całym zestawem w moim kierunku.Szybko chwytam kij i zacinam,następuje eksplozja rybiego szaleństwa.Przez krótką chwilę myślałem że to brzana ale ryba dość szybko skapitulowała a do światła latarki ukazał się szczupak ponad 60 cm.
Wziął na martwa rybkę w nocy na pewno nie użył w czasie żerowania wzroku.

Rynna.
Było to już sporo lat temu ale do dziś korzystam z tej prawie niezmienionej od tamtego czasu miejscówki.Odkryłem fajną rynnę blisko brzegu,dość głęboka równy uciąg i twarde czyste dno.Na skraju tej rynny pod burtą brzegową próbowałem stawiać żywca z gruntu.Jednak mocny uciąg i twarde dno powodowały że żywce źle znosiły te warunki,zazwyczaj po kilkunastu minutach zdychały lub były skrajnie wyczerpane.Kolejną zdechłą uklejkę zarzuciłem w środek rynny,sam chyba nie wiedząc w jakim celu a drugą wędką próbowałem w tym czasie złowić żywca bliżej brzegu.Jednak nim mi się to udało nastąpiło branie na martwą uklejkę.odłożyłem wędka którą łowiłem żywce i wyholowałem szczupaka około 75 cm.
Zdarzenie to dało mi do myślenia gdzie w tej rynnie o żwirowatym,równym i twardym dnie miał stanowisko?Skąd uderzył na "noszoną" nurtem uklejkę?Najprostszym sposobem sprawdzenia było po prostu podjęcie kolejnej próby złowienia tam szczupaka na martwą rybkę.Kolejne próby w następnych dniach przynosiły kolejne szczupaki na martwa rybkę.
Spróbowałem tam też łowić na spinning ale z znacznie gorszym skutkiem.Dlaczego?Dlaczego brały na trupka po dwóch trzech godzinach oczekiwania a trudno było trafić je w czasie żerowania na spinning.Czy na pewno miały tam stanowiska czy po prosu żerowały z dna przepływając tą rynną wzdłuż?

Nauczony powyższymi jak i wieloma innymi zdarzeniami wiem że szczupak to nie tylko wzrokowiec.Potrafi podnieść z dna leżącą przynętę niczym leszcz.Potrafi żerować w nocy.Tak samo jak żeruje na martwych rybkach choć spotkałem się z wieloma opiniami że w Polsce szczupak nie żeruje na martwych rybkach.Moje doświadczenia mówią inaczej. Pomimo że na pewno szablonem żerowania szczupaka pozostanie uderzenie z ukrycia w przepływającą żywą rybkę czasem warto ten szablon złamać.Ja na pewno jeszcze nieraz wyjdę poza ogólnie przyjęte zasady,wyjdę z mocną wiarą w sukces.
Nie będę przedłużał na siłę myślę że przeczytanie tych słów zachęci każdego do własnych przemyśleń i wspomnienia nietypowych sytuacji znad wody jakie udało wam się przeżyć.




Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama