Szczupak podczas letniej niżówki

/ 24 komentarzy / 13 zdjęć


Poziom wody w rzece bardzo niski, temperatury przekraczają 35° C. Upał i niżówka. Kilkanaście zasiadek na przełomie czerwca i lipca z feederami zakończyło się kompletną klapą. Celem zasiadek głównie był kleń, na brzegu znalazła się jedna ledwo wymiarowa sztuka tego gatunku. Najlepsze przynęty takie jak żółty ser, groch, wiśnie czy czereśnie leżały na dnie  rzeki niczym zaklęte. Sytuacja ta wymusiła na mnie zmianę planów. Zacząłem od odstawienia gruntówek i przejścia do łowienia metodą spinningową. Cel główny to boleń, może szczupak - jeśli woda da go w tym letnim skwarze. Plany jednak nie zawsze dają się zrealizować, tak było i tym razem. Boleń też zawiódł, brań było bardzo mało, a wymiary ryb znacznie poniżej średniej.   

Trzeba szukać

Czas spędzony na brodzeniu jak i na wędrówkach brzegiem rzeki przyniósł jednak w końcu efekty. Trafiłem na lipcowe ryby, a dokładnie na szczupaki. Ten drapieżnik na ogół nie jest kojarzony z tym miesiącem (natomiast wszyscy kojarzą go z majem), ale koniec końców tylko ten gatunek nie zawiódł. Zaczęło się trochę od przypadku, pomogły mi wspomnienia z ubiegłej jesieni i powrót na opaskę, na której łowiłem wtedy szczupaki w podobnych warunkach wodnych, czyli przy bardzo niskim stanie rzeki. Szczupak przy niskim stanie bardzo ciepłej wody znów opuścił swoje typowe stanowiska w dołkach z leniwym nurtem. Popłynął na opaskę, zewnętrzną część niemałego zakrętu, gdzie znalazł lepsze warunki życia. Woda tu była lepiej natleniona, nurt szybszy, przybyła tu też znaczna część rozproszonej wcześniej po korycie drobnica.   

Mocna wiara 

Pierwsze dwie bądź trzy ryby były niemałe, co dobrze rokowało na przyszłość i mocno mi pomogło w mobilizacji sprzętowej i ogólnym nastawieniu psychicznym; nie od dzisiaj wiadomo, że mocna wiara czyni cuda. Szybko uzupełniłem i wzbogaciłem arsenał przynęt biorąc pod uwagę te modele i kolory, jakie wcześniej przynosiły mi dobre wyniki na tym łowisku. Wiara w sukces pozwalała wstać o drugiej trzydzieści, by o wschodzie słońca rozpocząć łowy trwające zwykle trzy-cztery godziny. Narastający upał przerywał moje spinningowanie. Połowy wieczorne to też ostatnie trzy-cztery godziny przed zapadnięciem nocy.   

Łowisko

Opaska ta znajduje się na dużym łuku rzeki i liczy około 600 metrów długości. Z powodu niskiego stanu wody główny nurt odsunął się nieznacznie od brzegu, a przy samej opasce powstały miejscowo małe zatoczki z wstecznym nurtem. Wystarczyło kilka mniejszych kamieni tworzących mini ostrogę i metr głębokości, by z takiego stanowiska wyjąć szczupaka na 70-80 centymetrów. Na całej długości opaski, w odstępach 50-60 metrów wybrałem stanowiska dla siebie, z których mogłem komfortowo łowić. Na całej opasce miałem ich dokładnie 12. Byłem w stanie przejść opaską i dokładnie ją obrzucić przynętami. 

Żeby dokładnie zrozumieć warunki, w jakich łowiłem i jakie wówczas panowały na wodzie warto obejrzeć fotografie, które dołączyłem do artykułu. Wprawne "wędkarskie" oko zobaczy tam naprawdę wiele. Zdjęcia z kilku typowych stanowisk, z których łowiłem i które obdarzyły mnie rybami. Nie skupiałem się tylko na opasce. Posyłałem przynęty w kierunku przeciwległego brzegu, a jeśli warunki pozwalały - pod sam brzeg od wewnętrznej strony zakrętu. Jednak wyniki, jakie tam osiągałem były znacznie skromniejsze.   

Blisko brzegu

Wszystkie duże szczupaki złowiłem nie dalej jak półtora do dwóch metrów od brzegu usianego kamieniami opaski. Ryby zajmowały stanowiska bardzo blisko linii brzegowej i na stosunkowo niedużej głębokości. Łowienie z marszu i w tak trudnych warunkach wymagało odpowiedniego przygotowania. 

Trzeba się przygotować

Bardzo ważne są buty. Wciąż stałem i chodziłem po kamieniach starając się unikać małych, które niespodziewanie przesuwając się powodowały hałas. Jednak chodząc po dużych kamieniach musiałem mieć buty miękkie, by robić to cicho. Ciężkie i twarde buty typu wojskowego całkowicie nie nadają się do takiego marszu.  Przyłowem w czasie polowania na szczupaki były okonie. W mojej rzece nie osiągają dużego rozmiaru, jednak zawsze są atrakcją, podczas gdy już nic innego nie chce wziąć.    

Sprzęt, przynęty

Do łowienia używałem dwu bardzo podobnych wędzisk długości 2,6 m i 2,7 m, ciężar wyrzutowy obu to 8-35 g. Jedno z nich to Dragon Nano Force Spinn 35 długości 2,6 m c.w. 8-35 g - opiszę to wędzisko szczegółowo w jednym z kolejnych artykułów. Pierwszym  używanym kołowrotkiem był Dragon Fishmaker II FD930i. Kołowrotek na drugim zestawie nie przetrwał trudów i zakończył życie, nazwę przemilczę by nikt nie sugerował, że robię tu komuś antyreklamę. Plecionka Dragon Maxima Fluo 0,14 mm o wytrzymałości 10,10 kg

Pomalowałem plecionkę 

Zaczynałem z nastawieniem na bolenia, dlatego zestaw przygotowałem tak, by szybko móc przestawić się na połów innego gatunku. Na końcu plecionki wiązałem agrafkę z krętlikiem Dragon Spinn Lock nr 12. Ostatnie półtora do dwóch metrów plecionki od krętlika malowałem markerem na czarno.

Tak przygotowany zestaw pozwalał na agrafce zapiąć wobler boleniowy i skutecznie nim łowić. Jeśli miałem zamiar łowić szczupaka demontowałem wobler boleniowy, a na jego miejsce trafiał przypon szczupakowy zapinany za krętlik, na jego agrafce mocowałem przynętę na szczupaka. Stosowałem dwa rodzaje przyponów: Dragon Classic Surfstrand 1x7 oraz Dragon Light Surflon 7x7 wytrzymałości 9 kg, długości dobierałem do przynęt jak i spodziewanych ryb, nie przytrafiła mi się żadna obcinka.   

Kolejnym ważnym elementem były przynęty. Stosowałem woblery do 10 cm długości jak i gumy trzy-cztero calowe na główkach 10-14 g. Najlepsze wyniki dały mi woblery tonące i dość płytko schodzące, takie jak Salmo Butcher długości 5 cm i masie 7 g malowanie PH, czyli Perch i BR Butcher. Woblery takie pozwalały się stabilnie i pewnie prowadzić w zmiennych warunkach nurtowych i nie wchodziły zbyt często w konflikt z kamieniami znajdującymi się na dnie. W związku z tym, że łowiłem blisko brzegu w czasie zaczepów pozwalały się zazwyczaj szybko i bez problemów uwolnić. Dobrą przynętą był też wobler Salmo Perch PH8DR pływający długości 8 cm i masie 14 g. Schodzi on w czasie spinningowania do 1,5 m głębokości i dlatego na płytszych stanowiskach należało go prowadzić na wędzisku ze znacznie uniesioną szczytówką. Gdy zapadała wieczorna szarówka lub o brzasku używałem przynęt jasnych, były to głównie gumy. Podstawowa i skuteczna kolorystyka to biały korpus, ciemny grzbiet i lekkie dodatki czerwieni.   

Podsumowanie

Przekonałem się, że nawet w trudnym okresie niżówki i upałach można nieźle połowić. Ważne by nie upierać się przy jednej opcji, lecz dokonać zmian w swoim podejściu. Tak właśnie zrobiłem, gdy nie brały klenie i inne ryby spokojnego żeru; przestawiłem celownik na bolenia i szczupaka, zmieniłem wędki. Pierwszy gatunek nie dopisał, lecz drugi, choć z pozoru w niekorzystnych warunkach, żerował całkiem dobrze. Kluczem do sukcesu okazało się zlokalizowanie jego stanowisk i dobór odpowiednich do panujących warunków przynęt.   

Uważam, że doświadczenia z ubiegłej jesieni mocno mi pomogły w osiągnięciu dobrych wyników na początku tego lata. Ważnym jest, by teraz wszystko to zapamiętać i wyciągnąć odpowiednie wnioski i kiedyś jeszcze skorzystać ze zdobytej wiedzy, doświadczeń. Podobne warunki prawdopodobnie potrwają do końca tegorocznego lata, a może i jesienią nie nastąpią większe zmiany. Dlatego już teraz muszę myśleć o tym, co będzie jesienią by być przygotowanym sprzętowo jak i teoretycznie na to, co mnie wtedy spotka. Ważnym jest, by zawsze być o krok przed tym, co nadejdzie, co nas spotka nad wodą.

 


4.1
Oceń
(63 głosów)

 

Szczupak podczas letniej niżówki - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
+2
Rzeczne osiemdziesiątaki pięknie walczą! Bardzo ładne rybki. Przyopaskowe miejscówki to można powiedzieć klasyka - drobnica na niżówce szuka schronienia w kamiennych załomach przy brzegu a drapieżnik o ile nie jest spłoszony zajmuje stanowisko blisko spiżarni w wodzie płynącej i natlenionej. Co nie znaczy że łatwo go przechytrzyć bo przecież ma w czym wybierać! *****.Pozdrawiam (2015-07-16 09:30)
zbynio 33zbynio 33
+1
Gratki ryb :). Za wpis oczywiście ***** :) (2015-07-16 10:45)
tstaroststaros
+1
Fajny opis, mimo że łowię zazwyczaj na Wiśle, to wskazówki z mniejszej rzeki też mogą się przydać. Dodam z mojego doświadczenia, że szczupaki na Wiśle zazwyczaj "ruszają się" pod koniec sierpnia, stąd w czerwcu i lipcu całkowicie odpuszczam ten gatunek. (2015-07-16 15:32)
BlankiBlanki
+1
Nie łowię na małych rzekach i jak widać jest to mój błąd. Dobrze opisane i napisane. Super. Pozdrawiam (2015-07-16 15:57)
marek-debickimarek-debicki
0
Znajomość wody i dostosowanie metody do panujących warunków podstawą skutecznego wędkowania, co zostało czytelnie przedstawione w przedmiotowym materiale. Czytam i się nadal uczę. Pozdrawiam (2015-07-16 16:30)
kabankaban
0
Opaska niezła. Pozdrowionka Krzyś. (2015-07-16 17:05)
kabankaban
0
Opaska niezła. Pozdrowionka Krzyś. (2015-07-16 17:06)
kubas1971kubas1971
0
Przeczytałem z zaciekawieniem. Pozdrawiam łowcę szczupaków i gratuluję sukcesów. (2015-07-16 17:08)
piotr48piotr48
0
gratulacje, oby tak dalej (2015-07-16 17:21)
rysiek38rysiek38
0
Bardzo konkretny opis swoich doświadczeń a jak wiadomo nie każdy lubi sie nimi dzielić więc pełny gwiazdozbiór bez zastanowienia , a tak od siebie dodam że z mojego doświadczenia wiem ze właśnie niż jest najlepszy na szczupłego a zwłaszcza jak szykuję się zmiana na deszcz. Pozdrawiam ! (2015-07-16 18:35)
pstrag222pstrag222
0
Obserwacja wody, oraz rozpoznanie terenu to podstawa. ***** (2015-07-16 20:37)
jurek winjurek win
0
Gratulacje Krzychu . (2015-07-16 21:10)
w6i6e6w6i6e6
0
Szkoda, że na mojej rzece szczupaki to praktycznie przyłów. Fajne ryby i dowód na to, że latem też się da połowić tylko trzeba być nad wodą a nie narzekać, że nie biorą. (2015-07-17 10:21)
ryukon1975ryukon1975
0
Dokładnie jak prawisz Wiesławie, nad wodą trzeba być. Trzeba tam być gdy ryba żeruje i gdy wcale nie bierze, trzeba tam być gdy bierze lepiej ale i gdy bierze gorzej. W każdym innym przypadku wędkarz nawet nie wie czy miał szanse na rybę o samym złowieniu jej nawet nie wspomnę. Wiosna miałem mniej czasu na ryby jednak obecnie trochę "odkopałem się" z wszelkich prac to przyszedł czas na korzystanie z Wędkarstwa (i ma to być Wędkarstwo przez duże W:))) ). (2015-07-17 12:46)
rysiek38rysiek38
0
ryukon - ty jak (pozytywnie oczywiście)dowalisz to jak z armaty, celnie i skutecznie,, ja mam malo szans na wypady ale niedziele choćby skały sra.y są moje i nie narzekam mimo tego że łowię na dzikolach- nie próbujesz -nie narzekaj że nie ma ryb bo są ... ot i moje zdanie ! (2015-07-17 22:06)
marciin 2424marciin 2424
0
Obecnie ponad miesiąc nie miałem wędki w ręce tak to bywa praca,praca i jeszcze raz praca , ale jak jestem w domu to nie ma opcji ,żebym nie był nad wodą ,czy biorą ,czy nie zresztą nie zawsze to jest najważniejsze . Spacer z wędką piękną rzeką to już jest nagroda i czas na przemyślenia takie chwile ,są BEZCENNE ! Pozdrawiam Krzysztofie i *****:) (2015-07-18 14:21)
ryukon1975ryukon1975
+1
wulkanek, emu, adwer, krempolinamalina, grodzkie, krempol, ryt, rafiko, robine, rapid, kamek, agness meridianon czy jak się tam jeszcze nazwiesz za pały z tych kont nagrody jako wzorowy społecznik nie dostaniesz co najwyżej łóżko na oddziale zamkniętym :) (2015-07-18 16:26)
ryukon1975ryukon1975
+2
@ Meridianon gdybyś postawił mi pałę to twój komentarz by został, niestety fałszywcu korzystasz z kilkunastu kont ( postawiłeś mi 13 pał) i karmisz tu na portalu swoje ułomności kosztem innych blogerów i użytkowników. Dlatego każdy twój komentarz bez względu na tekst usunę o co i proszę i proponuję innym innych którym ten matołek to robi jeśli My mu nie pokażemy gdzie miejsce jego i jego kont nikt tego za nas nie zrobi. Jeżeli nie szkoda ci czasu pisz ale nic to nie da wszystko zniknie. ZAPOMNIAŁEŚ JUŻ STRAŻNIKU wszechczasów? (2015-07-19 09:08)
SpearSpear
+1
@ryukon1975 Niech leczy kompleksy ;) Z tego co czytam, ty dostałeś 13 jedynek, ja tylko 6. Chyba znudziło mu się przelogowywanie. (2015-07-19 10:50)
DefortDefort
+3
Koleś ma nie spełnione marzenia! Niestety musi się pocieszyć stołkiem w SSR a nie FBI. Teraz leczy swoje kompleksy wystawiając pały komu popadnie. Panowie, to tylko świadczy o tym, że robicie dobrą robotę. (2015-07-19 12:17)
użytkownik195357użytkownik195357
+2
"Koleś ma nie spełnione marzenia! Niestety musi się pocieszyć stołkiem w SSR a nie FBI. Teraz leczy swoje kompleksy wystawiając pały komu popadnie. Panowie, to tylko świadczy o tym, że robicie dobrą robotę." Hehehe dobre Kolego ;-) (2015-07-19 23:24)
DiabloDiablo
+1
Czytam i stwierdzam że wpis bardzo ciekawy i pouczający. Oceniam bez namysłu na 5. Patrzę na średnia a tu 3,9. Oczy w słup i czytam komentarze. Maridianon i wszystko jasne :) (2015-07-20 22:41)
elgordoelgordo
+1
Bardzo fajny i rzeczowy opis ,brawo i piątka i proszę o następne. (2015-07-29 16:39)
SithSith
+1
Gratulacje ***** (2015-12-12 09:20)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Dragon Fishmaker II