Wzdręga – pewniak na spinning?

/ 14 komentarzy

Wzdręga jest niezwykle płochliwą rybą, występującą głównie w jeziorach. Natrafimy na nią zwłaszcza w mazurskich łowiskach, gdzie stadnie gromadzi się w różnego rodzaju trzcinowiskach, zatokach porośniętych grążelem oraz na styku otwartej wody i trzcin. Tą popularną rybę możemy również spotkać w zbiornikach zaporowych, choć w znacznie mniejszej ilości niż w jeziorach.




Dobierając sprzęt na wzdręgę trzeba pamiętać, aby był on niezwykle lekki i precyzyjny. Z wędek polecam modele maksymalnie o długości do 3m i ciężarze wyrzutowym do 10 g. Kołowrotek musi być lekki i, co ważne, wyposażony w dobry hamulec. Na wzdręgę wystarczy żyłka o średnicy do 10 mm – takie modele są mniej rozciągliwe, idealnie sprawdzają się w łowieniu wzdręg. Jeśli chodzi o haczyki, to z doświadczenia wiem, że najlepiej sprawdzają się 10-tki.

Kolejny element naszego sprzętu to przynęty, one również nie powinny mieć dużych rozmiarów. Z gumek polecam jak najmniejsze modele, maksymalnie mierzące 1,5 cm. Można łowić zarówno modelami z ogonkiem, czasami wystarczy sam korpusik. Dodam, że przy łowieniu w trudniej dostępnych miejscach doskonałym rozwiązaniem jest lekkie nabicie ogonka przynęty na haczyk, co zwiększy naszą skuteczność łowienia. Ryba i tak zapnie się bez żadnego problemu.

Samo łowienie wzdręg także rządzi się kilkoma zasadami. Po pierwsze, wybierając miejsce do łowienia musimy zwrócić uwagę na to, aby ustawienie łodzi umożliwiało nam łowienie zarówno z otwartej wody, jak i trzcin. Idealna odległość to 15-20 m, dzięki której będziemy mogli swobodnie zarzucać wędką do wspomnianego już skraju trzcin i otwartej wody.

Łowimy oczywiście na tzw. opadzie, tzn. po zarzuceniu przynęty, zamknięciu kołowrotka szczytówkę trzymamy w górze. Starajmy się zachować kontakt z przynętą przez żyłkę, tak aby nie tworzyły się niepotrzebne luzy, ponieważ to opóźnia naszą reakcję w momencie brań.
Trzymamy wędkę i jednocześnie, gdy opada przynęta, wędkę naciągamy do siebie. Jak zaobserwowałem, 90 proc. brań następuje właśnie na opadzie, szkoda czasu na kręcenie czy podszarpywania.

I ostatnia uwaga. Kiedyś wypuszczałem złowione okazy natychmiast do wody, ale po jakimś czasie pobytu nad łowiskiem i wypuszczeniu większej liczby sztuk, zauważałem, że ryby gdzieś znikały. Dopiero po kilku latach zorientowałem się, że każda wypuszczona ryba wraca do swojego stada, więc po wypuszczeniu 15-20 sztuk stado orientowało się, co się dzieje i uciekało. Od niedawna złapane okazy trzymam więc w siatce zanurzonej w wodzie i dopiero po dłuższym łowieniu wypuszczam całość. To zapobiega rozproszeniu ryb, ponieważ te wypuszczone zabierają za sobą te jeszcze nie złapane.

Tak jak wspomniałem, wszystkie złowione sztuki wypuszczam i o to apeluję również do Was. Satysfakcja ze złowienia i wypuszczenia wzdręgi jest dużo większa, niż z niezbyt zjadliwej wzdręgi na talerzu – naprawdę.

 


4.5
Oceń
(46 głosów)

 

Wzdręga – pewniak na spinning? - opinie i komentarze

mroczekmroczek
0
Czy wzdręgi reagują tylko na wielkość przynęty, czy także na kolor? Przy łowieniu okoni kolory przynęt mają duże znaczenie. (2008-08-02 08:24)
rajmundrajmund
+1
Witam serdecznie i przepraszam za spóźnioną odpowiedź. Oczywiście kolor przynęty w przypadku łowienia wzdręgi ma olbrzymie znaczenie. Jej ulubione kolory to biały, żółty, czerwony, różowy, tzw. biskupi. Wzdręgi uwielbiają wszelkiego rodzaju połączenia, nawet 2-3 kolorów na korpusie.
(2008-08-08 12:28)
BopBop
+1
nom. przyznam że wzdręgi do smacznych ryb nie należą. wiec lepiej je wypuscic ale zeby wypuscic najpierw trzeba je złowic więc jazda na ryby (2008-08-31 22:46)
sawik1966sawik1966
0
Witam czy kolor żyłki ma jakieś znaczenie??? , jeśli tak to jaki polecisz? pozdrawiam. (2008-11-20 11:31)
ekooloekoolo
+1
To prawda wzdręga nie jest smaczna,nawet gorzka i sucha.Apeluję do wszystkich"wypuszczajmy tą upiększoną pozłacaną płotkę" (2008-12-15 20:29)
lobo.pllobo.pl
0
Dobrym sposobem jest również prowadzenie jak najwolniej tych przynęt pod samą powierzchnią. Wspaniały widok atakującej wzdręgi, polecam. (2009-01-04 12:57)
krzycag1978krzycag1978
0
No babek (po kaszubsku)to jeszcze tak nie łapałem ale najwidoczniej warto spróbować bo może to być fajna odskocznia od okoni i szczupaków...pozdr... (2009-01-22 18:30)
mateuszrosiak5mateuszrosiak5
-1
ni rozumiem jak to możliwe złowić karasia na spining a wzdręge łowie tylko na spławik nigdy na spining ni wiedziałem że to możliwe (2009-06-25 20:35)
WagoWago
0

W tym roku złapałem przypadkiem wzdręgę 37cm na predatora 10 cm. Rybka dość ostro zatakowała kopytko i zacięła się czysto za pyszczek. Zaiteresował mnie ten gatunek jako zdobycz spinningowa. do tej pory łapałem je tylko na spławik. Naprawdę polecam bo rybka broniła się bardzo walecznie pomimo, że kij miałem dość twardy - szczupakowy.

(2010-05-17 08:53)
mlotek2222mlotek2222
0
Witm wzdręgi jeszcze nigdy nie złapałem na spining,ale moze kiedys sie uda.Na spławik używam żyłki i haczyka takiego samego jak autor tekstu.Daję piateczkie i pozdrawiam (2010-11-18 07:18)
fresiakfresiak
0
Świetny artykuł, porady rownież za tekst ***** pozdrawiam i połamania kija Maciek... (2011-01-13 21:00)
użytkownik102503użytkownik102503
0
Świetny artykuł 5! (2013-02-10 11:33)
kokosz77kokosz77
0
Fajny artykuł w wiekszoci sie zgadzam z tym ze u mnie brania tak 50 % na 50%. (2013-02-13 18:58)
SithSith
+1
Dość późno natrafiłem na ten artykuł. Daję ***** choć nie bardzo zgadzam się z cyt.: "Wzdręga jest niezwykle płochliwą rybą, występującą głównie w jeziorach". Wzdręga występuje znacznie powszechniej cyt.: "Preferuje nizinne, silnie zarośnięte, wolno płynące rzeki lub jeziora o dnie mulistym" (Encyklopedia ryb) i z tym się zgadzam. Niejednokrotnie łowiąc ultralekkim spinningiem okonie miałem przyłów w postaci wzdręg w Pilicy i Warcie. W pełni zgadzam się, że mięso wzdręgi jest wręcz paskudne, a doświadczyłem tego jeszcze jako chłopak, gdy w latach 50-tych moja mamma kupiła je na rynku sprzedawane jako płotki. Niewiele brakowało, a byłbym zmuszony do jedzenia tego paskudztwa, gdyby - na szczęście - ojciec nie rozpoznał w nich właśnie wzdręg. Nawet pies nie był zachwycony ich kulinarnymi "walorami" ;-) (2016-01-20 13:51)

skomentuj ten artykuł