Zarząd Okręgu Płocko Włocławskiego PZW przyjął uchwałę o odłowach rybackich na jeziorach naszego Okręgu .
W sytuacji gdy nie ma już ryby w Wiśle i rybacy niechętnie wykupują zezwolenia, zarząd doszedł do wniosku, że taki ukłon w stronę rybaków pozwoli na podreperowanie budżetu okręgu, nie zważając na zmniejszającą się z roku na rok, ilość ryb w naszych wodach . Mamy praktycznie pewność , że zadziałały tu również , jak zwykle zresztą, racje lobby rybackiego, które znajduje duży posłuch w zarządzie naszego okręgu. Dzieje się tak m.in. za sprawą dyrektora okręgu pana Łojko , który będąc wcześniej prezesem spółki rybackiej , dba bardziej o rybaków niż o wędkarzy. Powiedziałbym nawet że dba wyłącznie o rybaków , a nas wędkarzy traktuje jako zło konieczne. Mówiąc wprost znowu zadziałało kolesiostwo i wygląda na to, że komuś bardzo zależy by nie stracić rybaków.
Doskonale wiemy że w operacie wykazuje się ilość przymusowych odłowów, ale wystarczy zebrać informacje z rejestrów odłowów , żeby zaniechać odłowów rybackich. Pan prezes i reszta tej pomyłki jaką jest nasz zarząd , zapominają że zostali wybrani na swoje stanowiska , by służyć wędkarzom !!! Teraz wygląda na to że to my jesteśmy dla nich , a nie oni dla nas. To my mamy dbać o nasze wody pomagając je zarybiać , finansując zarybianie , często pilnując wód, a zarząd ma czerpać korzyści ? Niedoczekanie !!!
Czytając poniższe zestawienie zastanawia nas tak duża rozbieżność pomiędzy poszczególnymi jeziorami. Wydaje się również że wielkości planowanych odłowów nie są zbyt duże. Zwracamy jednak uwagę, że podane dane to tylko wielkości minimalne, górny limit nie został określony. I to pozostawia pole do dowolnej interpretacji. Załóżmy że rybak odłowi 2 tony z jeziora w którym minimalną wartość odłowu ustalono na poziomie 380kg. Co wtedy ? Czy zapłaci za nadliczbowe kilogramy i komu zapłaci? kto będzie miał kontrolę nad rybakami? I podstawowe pytanie, co pozostanie nam wędkarzom po tym jak rybacy przeczeszą sieciami nasze jeziora. Zastanawia nas jeszcze jeden fakt. Z tego co wiemy, tą uchwałę dotyczącą odłowów rybackich na jeziorach, podjęto po głosowaniu z udziałem kół sprawujących nadzór nad poszczególnymi jeziorami.
Wiemy że koło miejskie nr 1 z Płocka poparło tę uchwałę. To jak do cholery załatwili sobie to, że Soczewka nie będzie ruszona przez rybaków? Dogadali się? To oczywiste. Panowie z zarządu robicie co chcecie nie zważając na głosy wędkarzy, wstydu nie macie. Ale nawet na komunizm nastał koniec, to co dopiero na takich jak wy. Mogę jedynie dodać , że nie zostawimy tej sprawy samej sobie i poinformujemy odpowiednie organa , żeby zainteresowały się tymi procederami. Inna sprawa że te operaty robione są chyba na kolanie . Może powie mi ktoś jakim cudem z jeziora Zdworskiego można wyciągnąć 5 ton ryby. Chyba że dopuści się do niego ze trzy tony przed odłowem.
To my wędkarze staramy się stosować zasadę C&R , czy No Kill , po to żeby rybacy mieli więcej ryb do odłowienia. To jakaś paranoja i zasłanianie się ustawą o rybactwie nic nie zmieni , bo są okręgi gdzie potrafiono rozwiązać ten problem z korzyścią dla wędkarzy.
Komentarze