Zima wróciła i u mnie,polwanka na miętusy nie będzie dnia dzisiejszego a biorąc pod uwagę prognozy pogody pewnie i jutro nic z tego nie wyjdzie. :(
Sześć wieczorków do ok.22 ej i nic! Wczoraj już pomimo smarowania przelotki zamarzały,a kołowrotki przyklejały się do dłoni.Nie wiem co się dzieje ale będę szukał ich dalej!
Widzisz Tomku po prostu ryby nie żerują,przynajmniej u mnie. Trzeba czekać na "przełamanie",wszystko zależy od pogody i warunków. Jak prognoza się sprawdzi to u mnie kilka dni sporych mrozów,potem roztopy tego co spadło następnie duża woda i na końcu wiosna + brania.:)
Pierwszy sukces. Jak się tak napatrzę i zmobilizuje to jutro tez złowię.:)
Ja też już jestem nastrojony. Jak tam Krzysiu z uzębieniem?
Poszło Tomku, taki ból to nie ból.:) Dałem radę u stomatologa,następna wizyta we wtorek za tydzień. Jeszcze mi się trochę litery rozjeżdżają ale jest dobrze.
Pierwszy sukces. Jak się tak napatrzę i zmobilizuje to jutro tez złowię.:)
Ja też już jestem nastrojony. Jak tam Krzysiu z uzębieniem?
Poszło Tomku, taki ból to nie ból.:) Dałem radę u stomatologa,następna wizyta we wtorek za tydzień. Jeszcze mi się trochę litery rozjeżdżają ale jest dobrze.
Od pierwszej linijki jechałem bezbłędnie, ale nie wiem jak by było po wizycie u zębologa. :) Jak na razie(odpukać) wszystko igła i mam nadzieję, że nie tak prędko usłyszę słowa- "Proszę usiąść wygodnie"..
Odnośnie tego tekstu to czytałem go normalnie.Jednak ze mną jest OK!Zwątpiłem w to po ostatniej wizycie u Lekarza gdy dał mi receptę.Za cholerę nie mogłem jej rozczytać.A w aptece pani spojrzała i od razu wiedziała o co chodzi! Dziś ponowię chyba ostatnią marcową próbę złowienia Miętusa.Tego roku wynik jeszcze zerowy,choć ostatnio branko było!
Mnie przez ostatnie dni zablokowało tak że nawet do rzeki dojechać nie można.Potrzebuję plusowych temperatur i roztopów.:) Co też nie wróży dobrze na najbliższe dwa tygodnie.
Mnie przez ostatnie dni zablokowało tak że nawet do rzeki dojechać nie można.Potrzebuję plusowych temperatur i roztopów.:) Co też nie wróży dobrze na najbliższe dwa tygodnie.
Właśnie przez tą pogoda robi mamy takie wyniki.Nie łowimy tam gdzie chcemy i jak chcemy,tylko tam gdzie możemy i jak możemy.Zamarzające przelotki też skutecznie to utrudniają.Natłuszczam je,oraz żyłkę olejem kostnym ale i to przy -7 zaczyna zawodzić na małych przelotkach. Może i da ta wiosna Miętusa,ale raczej w kwietniu!
Jeśli dalej tak pójdzie to będę musiał odrzucić wszelką technikę a na ryby na butach pójdę tam gdzie chcę tylko zostaje jeszcze kwestia tych zamarzających przelotek.:)
Mnie przez ostatnie dni zablokowało tak że nawet do rzeki dojechać nie można.Potrzebuję plusowych temperatur i roztopów.:) Co też nie wróży dobrze na najbliższe dwa tygodnie.
Właśnie przez tą pogoda robi mamy takie wyniki.Nie łowimy tam gdzie chcemy i jak chcemy,tylko tam gdzie możemy i jak możemy.Zamarzające przelotki też skutecznie to utrudniają.Natłuszczam je,oraz żyłkę olejem kostnym ale i to przy -7 zaczyna zawodzić na małych przelotkach. Może i da ta wiosna Miętusa,ale raczej w kwietniu!
Coś tam nie tak nabazgrałem.Proszę o wybaczenie.Miało być: Właśnie przez tą pogodę mamy takie wyniki.
Jeśli dalej tak pójdzie to będę musiał odrzucić wszelką technikę a na ryby na butach pójdę tam gdzie chcę tylko zostaje jeszcze kwestia tych zamarzających przelotek.:)
Ja dziś ruszam z buta.Dojadę ile mogę i z 2 do 2,5km pieszo.Pojechałbym dalej ale jakbym się zakopał to bym musiał łowić już do rana.
Jeszcze Krzysiu masz kilka dni do końca marca.Potem będziemy wpisywać to w nowym wątku! Np:wiosenne Miętusy. Troszkę to w tym sezonie się opóźniło.Ale wczoraj można było już posiedzieć do północki bo spadło tylko do -4 st.C. Teraz za marmurem ruszę dopiero po świętach.Daję im i sobie odpust!
No nareszcie! Brawo!!! Teraz taki połów to rzadkość.
Masz rację Radku! Ostatnio złowić więcej niż jedną sztukę w ciągu jednej zasiadki to rzadkość.Od początku marca dopiero wczoraj coś się trafiło,a zaliczyłem dziewięć zasiadek.Już jesień zeszłego roku była do bani.Jak tak będzie to po tym gatunku pozostanie tylko wspomnienie! Jeszcze troszkę ich jest,ale do tego co było jeszcze dziesięć lat temu brakuje wiele i jeszcze troszkę.No cóż my wędkarze też troszkę do tego żeśmy się przyczynili!
No nareszcie! Brawo!!! Teraz taki połów to rzadkość.
Masz rację Radku! Ostatnio złowić więcej niż jedną sztukę w ciągu jednej zasiadki to rzadkość.Od początku marca dopiero wczoraj coś się trafiło,a zaliczyłem dziewięć zasiadek.Już jesień zeszłego roku była do bani.Jak tak będzie to po tym gatunku pozostanie tylko wspomnienie! Jeszcze troszkę ich jest,ale do tego co było jeszcze dziesięć lat temu brakuje wiele i jeszcze troszkę.No cóż my wędkarze też troszkę do tego żeśmy się przyczynili!
Wędkarze swoja drogą,ale główną przyczyną jest ingerencja hydrotechników i suszy która zabija te ryby w przegrzanej wodzie.Myślę że za jakiś czas miętus wyginie tak jak jesiotr,a szkoda bo fajna to rybka.20 lat temu łowiłem z kolegą na jedną wędkę na zmianę po braniu,wędkę trzymało się w ręku bo nie było sensu stawiać na okraczce.W maju kiedy miętusy szukały miejscówki na sen można było przy niskim stanie wody nałapać ich mnogo,minogi też się trafiały.Mój najlepszy wynik to 17 sztuk w 4 godziny najmniejszy +- 35cm największy ponad 60,nie mierzyłem bo to była popularna ryba,Największego jakiego widziałem to 4,5 kg złowiony przez rybaków,oni sami byli przekonani że złowili marnego suma.
Wędkarze swoja drogą,ale główną przyczyną jest ingerencja hydrotechników i suszy która zabija te ryby w przegrzanej wodzie.Myślę że za jakiś czas miętus wyginie tak jak jesiotr,a szkoda bo fajna to rybka.20 lat temu łowiłem z kolegą na jedną wędkę na zmianę po braniu,wędkę trzymało się w ręku bo nie było sensu stawiać na okraczce.W maju kiedy miętusy szukały miejscówki na sen można było przy niskim stanie wody nałapać ich mnogo,minogi też się trafiały.Mój najlepszy wynik to 17 sztuk w 4 godziny najmniejszy +- 35cm największy ponad 60,nie mierzyłem bo to była popularna ryba,Największego jakiego widziałem to 4,5 kg złowiony przez rybaków,oni sami byli przekonani że złowili marnego suma. Cztery i pół kg. to sztuka marzenie.Ja widziałem sztukę ok.trzech kg.złowioną przez wędkarza.Też było na co popatrzeć! Moje naj to sześćdziesiąt cztery cm.Ale na większego dalej poluję! A przez ten beton w poprzek Wisły to brakuje troszkę rybek.Szkoda mi też Węgorza,który po wyżej zapory jest już też coraz rzadszy.
Wędkarze swoja drogą,ale główną przyczyną jest ingerencja hydrotechników i suszy która zabija te ryby w przegrzanej wodzie.Myślę że za jakiś czas miętus wyginie tak jak jesiotr,a szkoda bo fajna to rybka.20 lat temu łowiłem z kolegą na jedną wędkę na zmianę po braniu,wędkę trzymało się w ręku bo nie było sensu stawiać na okraczce.W maju kiedy miętusy szukały miejscówki na sen można było przy niskim stanie wody nałapać ich mnogo,minogi też się trafiały.Mój najlepszy wynik to 17 sztuk w 4 godziny najmniejszy +- 35cm największy ponad 60,nie mierzyłem bo to była popularna ryba,Największego jakiego widziałem to 4,5 kg złowiony przez rybaków,oni sami byli przekonani że złowili marnego suma. Cztery i pół kg. to sztuka marzenie.Ja widziałem sztukę ok.trzech kg.złowioną przez wędkarza.Też było na co popatrzeć! Moje naj to sześćdziesiąt cztery cm.Ale na większego dalej poluję! A przez ten beton w poprzek Wisły to brakuje troszkę rybek.Szkoda mi też Węgorza,który po wyżej zapory jest już też coraz rzadszy.
U mnie cały dzień intensywne opady śniegu i silny wiatr. O rybach można tylko pomarzyć a miętusy trzeba będzie odłożyć do jesieni chyba że ta zima będzie trwać do końca maja.:)
U mnie cały dzień intensywne opady śniegu i silny wiatr. O rybach można tylko pomarzyć a miętusy trzeba będzie odłożyć do jesieni chyba że ta zima będzie trwać do końca maja.:)
Te opady to żeś posłał Krzysiu na Mazowsze? Tu też pada! W lany poniedziałek wybieram się na kulig cha cha cha.My narzekamy na brak Miętusów,a Tomek łowi je za dnia. Gratki dla Tomka moczykija!
dzisiaj od 15:30 do 19:00, jeden wyholowany, jeden zerwany + z 4 zestawy zerwane na kamieniach
No i mamy "Miętusowo-marcowego" wymiatacza. :) Teraz pozostaje czekać na trofea pozostałych łowców.. ;) U mnie jeszcze lód na jeziorach, ale na żwirowniach brzegi są odmarznięte.
No i mamy "Miętusowo-marcowego" wymiatacza. :) Teraz pozostaje czekać na trofea pozostałych łowców.. ;) U mnie jeszcze lód na jeziorach, ale na żwirowniach brzegi są odmarznięte.
Irek, jak zaczniesz wymiatac te mietusy jak okonie to doprowadzisz mnie do zawalu serca hehehe ;)
No i mamy "Miętusowo-marcowego" wymiatacza. :) Teraz pozostaje czekać na trofea pozostałych łowców.. ;) U mnie jeszcze lód na jeziorach, ale na żwirowniach brzegi są odmarznięte.
Irek, jak zaczniesz wymiatac te mietusy jak okonie to doprowadzisz mnie do zawalu serca hehehe ;)
Chwilowo o okoniach proszę ciii... ;) Za jakiś czas zapunktuję w Wyborach Mistrza Sezonu, a na miętuska poczekam chyba do listopada. Na koniec roku Niezwykle Wysoka i Najjaśniejsza Komisja podsumuje nasze wysiłki. :)
niestety to chyba ostatni MARCOWY miętus w tym roku, no, może jeszcze dziś pojadę :)tylko muszę krewetki odmrozić :P Nic Tomku się nie martw w,kwietniu też można połowić.Zwłaszcza że mamy za oknem zimę!
Koledzy! Trzy tygodnie temu mieliśmy kilka dni wiosny ale teraz to sam nie wiem.Aż boję się powiedzieć że to już.Zwłaszcza gdy zajrzy się w prognozę.Oby ona nie przyszła dopiero po piętnastym!
Dziś była jesień,powietrze aż gęste od wilgoci i cały dzień dość intensywne opady. Jedyny tego plus Tomku to znaczny ubytek śniegu widać już miejsca gdzie go nie ma wcale. Temperatura na małym plusie. Ogólna tragedia.:)
Dziś była jesień,powietrze aż gęste od wilgoci i cały dzień dość intensywne opady. Jedyny tego plus Tomku to znaczny ubytek śniegu widać już miejsca gdzie go nie ma wcale. Temperatura na małym plusie. Ogólna tragedia.:)
niestety to chyba ostatni MARCOWY miętus w tym roku, no, może jeszcze dziś pojadę :)tylko muszę krewetki odmrozić :P Nic Tomku się nie martw w,kwietniu też można połowić.Zwłaszcza że mamy za oknem zimę!
Ryba tam tam jest na pewno.
Świadczyły o tym pozostałości po posiłku jakie zostawiła wydra. :)
Krzychu, tu cala Polska liczy na Ciebie :)
No to musi poczekać do jutra bo dziś nie będę próbował. :)
Wczorajszy brak brań i dzisiejsza pogoda mnie trochę zniechęciły ,jutro ma być lepiej.
Zima wróciła i u mnie,polwanka na miętusy nie będzie dnia dzisiejszego a biorąc pod uwagę prognozy pogody pewnie i jutro nic z tego nie wyjdzie. :(
Zima wróciła i u mnie,polwanka na miętusy nie będzie dnia dzisiejszego a biorąc pod uwagę prognozy pogody pewnie i jutro nic z tego nie wyjdzie. :(
Sześć wieczorków do ok.22 ej i nic! Wczoraj już pomimo smarowania przelotki zamarzały,a kołowrotki przyklejały się do dłoni.Nie wiem co się dzieje ale będę szukał ich dalej!
Widzisz Tomku po prostu ryby nie żerują,przynajmniej u mnie.
Trzeba czekać na "przełamanie",wszystko zależy od pogody i warunków.
Jak prognoza się sprawdzi to u mnie kilka dni sporych mrozów,potem roztopy tego co spadło następnie duża woda i na końcu wiosna + brania.:)
Ja też zrobiłem przerwe w łowieniu, bo i miętusy zrobiły sobie przerwę w żerowaniu, widac tak jak wszędzie :) w niedziele może spróbuję :)
W nocy spadło u mnie tyle śniegu ile chyba przez cała zimę nie było.Więc pozostaje czekanie na "lepsze czasy". :)
W nocy spadło u mnie tyle śniegu ile chyba przez cała zimę nie było.Więc pozostaje czekanie na "lepsze czasy". :)
No i bardzo dobrze,teraz jest sprawiedliwie :)))
W nocy spadło u mnie tyle śniegu ile chyba przez cała zimę nie było.Więc pozostaje czekanie na "lepsze czasy". :)
No i bardzo dobrze,teraz jest sprawiedliwie :)))
Pier....e taka sprawiedliwość. :)
Pierwszy sukces.
Jak się tak napatrzę i zmobilizuje to jutro tez złowię.:)
Ja też już jestem nastrojony. Jak tam Krzysiu z uzębieniem?
Poszło Tomku, taki ból to nie ból.:)
Dałem radę u stomatologa,następna wizyta we wtorek za tydzień.
Jeszcze mi się trochę litery rozjeżdżają ale jest dobrze.
pozwolę sobie przypomnieć Wam jak wygląda miętus :) http://www.youtube.com/watch?v=0nTEL_WhqIQ
Pierwszy sukces.
Jak się tak napatrzę i zmobilizuje to jutro tez złowię.:)
Ja też już jestem nastrojony. Jak tam Krzysiu z uzębieniem?
Poszło Tomku, taki ból to nie ból.:)
Dałem radę u stomatologa,następna wizyta we wtorek za tydzień.
Jeszcze mi się trochę litery rozjeżdżają ale jest dobrze.
Od pierwszej linijki jechałem bezbłędnie, ale nie wiem jak by było po wizycie u zębologa. :) Jak na razie(odpukać) wszystko igła i mam nadzieję, że nie tak prędko usłyszę słowa- "Proszę usiąść wygodnie"..
;)
Odnośnie tego tekstu to czytałem go normalnie.Jednak ze mną jest OK!Zwątpiłem w to po ostatniej wizycie u Lekarza gdy dał mi receptę.Za cholerę nie mogłem jej rozczytać.A w aptece pani spojrzała i od razu wiedziała o co chodzi! Dziś ponowię chyba ostatnią marcową próbę złowienia Miętusa.Tego roku wynik jeszcze zerowy,choć ostatnio branko było!
Mnie przez ostatnie dni zablokowało tak że nawet do rzeki dojechać nie można.Potrzebuję plusowych temperatur i roztopów.:)
Co też nie wróży dobrze na najbliższe dwa tygodnie.
Mnie przez ostatnie dni zablokowało tak że nawet do rzeki dojechać nie można.Potrzebuję plusowych temperatur i roztopów.:)
Co też nie wróży dobrze na najbliższe dwa tygodnie.
Właśnie przez tą pogoda robi mamy takie wyniki.Nie łowimy tam gdzie chcemy i jak chcemy,tylko tam gdzie możemy i jak możemy.Zamarzające przelotki też skutecznie to utrudniają.Natłuszczam je,oraz żyłkę olejem kostnym ale i to przy -7 zaczyna zawodzić na małych przelotkach. Może i da ta wiosna Miętusa,ale raczej w kwietniu!
Jeśli dalej tak pójdzie to będę musiał odrzucić wszelką technikę a na ryby na butach pójdę tam gdzie chcę tylko zostaje jeszcze kwestia tych zamarzających przelotek.:)
Mnie przez ostatnie dni zablokowało tak że nawet do rzeki dojechać nie można.Potrzebuję plusowych temperatur i roztopów.:)
Co też nie wróży dobrze na najbliższe dwa tygodnie.
Właśnie przez tą pogoda robi mamy takie wyniki.Nie łowimy tam gdzie chcemy i jak chcemy,tylko tam gdzie możemy i jak możemy.Zamarzające przelotki też skutecznie to utrudniają.Natłuszczam je,oraz żyłkę olejem kostnym ale i to przy -7 zaczyna zawodzić na małych przelotkach. Może i da ta wiosna Miętusa,ale raczej w kwietniu!
Coś tam nie tak nabazgrałem.Proszę o wybaczenie.Miało być: Właśnie przez tą pogodę mamy takie wyniki.
Jeśli dalej tak pójdzie to będę musiał odrzucić wszelką technikę a na ryby na butach pójdę tam gdzie chcę tylko zostaje jeszcze kwestia tych zamarzających przelotek.:)
Ja dziś ruszam z buta.Dojadę ile mogę i z 2 do 2,5km pieszo.Pojechałbym dalej ale jakbym się zakopał to bym musiał łowić już do rana.
No nareszcie!
A ja ciągle na zerze.:)
A ja ciągle na zerze.:)
Jeszcze Krzysiu masz kilka dni do końca marca.Potem będziemy wpisywać to w nowym wątku! Np:wiosenne Miętusy. Troszkę to w tym sezonie się opóźniło.Ale wczoraj można było już posiedzieć do północki bo spadło tylko do -4 st.C. Teraz za marmurem ruszę dopiero po świętach.Daję im i sobie odpust!
No nareszcie!
Brawo!!! Teraz taki połów to rzadkość.
No nareszcie!
Brawo!!! Teraz taki połów to rzadkość.
Masz rację Radku! Ostatnio złowić więcej niż jedną sztukę w ciągu jednej zasiadki to rzadkość.Od początku marca dopiero wczoraj coś się trafiło,a zaliczyłem dziewięć zasiadek.Już jesień zeszłego roku była do bani.Jak tak będzie to po tym gatunku pozostanie tylko wspomnienie! Jeszcze troszkę ich jest,ale do tego co było jeszcze dziesięć lat temu brakuje wiele i jeszcze troszkę.No cóż my wędkarze też troszkę do tego żeśmy się przyczynili!
No nareszcie!
Brawo!!! Teraz taki połów to rzadkość.
Masz rację Radku! Ostatnio złowić więcej niż jedną sztukę w ciągu jednej zasiadki to rzadkość.Od początku marca dopiero wczoraj coś się trafiło,a zaliczyłem dziewięć zasiadek.Już jesień zeszłego roku była do bani.Jak tak będzie to po tym gatunku pozostanie tylko wspomnienie! Jeszcze troszkę ich jest,ale do tego co było jeszcze dziesięć lat temu brakuje wiele i jeszcze troszkę.No cóż my wędkarze też troszkę do tego żeśmy się przyczynili!
Wędkarze swoja drogą,ale główną przyczyną jest ingerencja hydrotechników i suszy która zabija te ryby w przegrzanej wodzie.Myślę że za jakiś czas miętus wyginie tak jak jesiotr,a szkoda bo fajna to rybka.20 lat temu łowiłem z kolegą na jedną wędkę na zmianę po braniu,wędkę trzymało się w ręku bo nie było sensu stawiać na okraczce.W maju kiedy miętusy szukały miejscówki na sen można było przy niskim stanie wody nałapać ich mnogo,minogi też się trafiały.Mój najlepszy wynik to 17 sztuk w 4 godziny najmniejszy +- 35cm największy ponad 60,nie mierzyłem bo to była popularna ryba,Największego jakiego widziałem to 4,5 kg złowiony przez rybaków,oni sami byli przekonani że złowili marnego suma.
Wędkarze swoja drogą,ale główną przyczyną jest ingerencja hydrotechników i suszy która zabija te ryby w przegrzanej wodzie.Myślę że za jakiś czas miętus wyginie tak jak jesiotr,a szkoda bo fajna to rybka.20 lat temu łowiłem z kolegą na jedną wędkę na zmianę po braniu,wędkę trzymało się w ręku bo nie było sensu stawiać na okraczce.W maju kiedy miętusy szukały miejscówki na sen można było przy niskim stanie wody nałapać ich mnogo,minogi też się trafiały.Mój najlepszy wynik to 17 sztuk w 4 godziny najmniejszy +- 35cm największy ponad 60,nie mierzyłem bo to była popularna ryba,Największego jakiego widziałem to 4,5 kg złowiony przez rybaków,oni sami byli przekonani że złowili marnego suma.
Cztery i pół kg. to sztuka marzenie.Ja widziałem sztukę ok.trzech kg.złowioną przez wędkarza.Też było na co popatrzeć! Moje naj to sześćdziesiąt cztery cm.Ale na większego dalej poluję! A przez ten beton w poprzek Wisły to brakuje troszkę rybek.Szkoda mi też Węgorza,który po wyżej zapory jest już też coraz rzadszy.
Wędkarze swoja drogą,ale główną przyczyną jest ingerencja hydrotechników i suszy która zabija te ryby w przegrzanej wodzie.Myślę że za jakiś czas miętus wyginie tak jak jesiotr,a szkoda bo fajna to rybka.20 lat temu łowiłem z kolegą na jedną wędkę na zmianę po braniu,wędkę trzymało się w ręku bo nie było sensu stawiać na okraczce.W maju kiedy miętusy szukały miejscówki na sen można było przy niskim stanie wody nałapać ich mnogo,minogi też się trafiały.Mój najlepszy wynik to 17 sztuk w 4 godziny najmniejszy +- 35cm największy ponad 60,nie mierzyłem bo to była popularna ryba,Największego jakiego widziałem to 4,5 kg złowiony przez rybaków,oni sami byli przekonani że złowili marnego suma.
Cztery i pół kg. to sztuka marzenie.Ja widziałem sztukę ok.trzech kg.złowioną przez wędkarza.Też było na co popatrzeć! Moje naj to sześćdziesiąt cztery cm.Ale na większego dalej poluję! A przez ten beton w poprzek Wisły to brakuje troszkę rybek.Szkoda mi też Węgorza,który po wyżej zapory jest już też coraz rzadszy.
dzisiaj od 15:30 do 19:00, jeden wyholowany, jeden zerwany + z 4 zestawy zerwane na kamieniach
U mnie cały dzień intensywne opady śniegu i silny wiatr.
O rybach można tylko pomarzyć a miętusy trzeba będzie odłożyć do jesieni chyba że ta zima będzie trwać do końca maja.:)
U mnie cały dzień intensywne opady śniegu i silny wiatr.
O rybach można tylko pomarzyć a miętusy trzeba będzie odłożyć do jesieni chyba że ta zima będzie trwać do końca maja.:)
Te opady to żeś posłał Krzysiu na Mazowsze? Tu też pada! W lany poniedziałek wybieram się na kulig cha cha cha.My narzekamy na brak Miętusów,a Tomek łowi je za dnia. Gratki dla Tomka moczykija!
dzisiaj od 15:30 do 19:00, jeden wyholowany, jeden zerwany + z 4 zestawy zerwane na kamieniach
No i mamy "Miętusowo-marcowego" wymiatacza. :) Teraz pozostaje czekać na trofea pozostałych łowców.. ;) U mnie jeszcze lód na jeziorach, ale na żwirowniach brzegi są odmarznięte.
No i mamy "Miętusowo-marcowego" wymiatacza. :) Teraz pozostaje czekać na trofea pozostałych łowców.. ;) U mnie jeszcze lód na jeziorach, ale na żwirowniach brzegi są odmarznięte.
Irek, jak zaczniesz wymiatac te mietusy jak okonie to doprowadzisz mnie do zawalu serca hehehe ;)
No i mamy "Miętusowo-marcowego" wymiatacza. :) Teraz pozostaje czekać na trofea pozostałych łowców.. ;) U mnie jeszcze lód na jeziorach, ale na żwirowniach brzegi są odmarznięte.
Irek, jak zaczniesz wymiatac te mietusy jak okonie to doprowadzisz mnie do zawalu serca hehehe ;)
Chwilowo o okoniach proszę ciii... ;) Za jakiś czas zapunktuję w Wyborach Mistrza Sezonu, a na miętuska poczekam chyba do listopada. Na koniec roku Niezwykle Wysoka i Najjaśniejsza Komisja podsumuje nasze wysiłki. :)
Okon? nie znam takiej ryby ;)
niestety to chyba ostatni MARCOWY miętus w tym roku, no, może jeszcze dziś pojadę :)tylko muszę krewetki odmrozić :P
niestety to chyba ostatni MARCOWY miętus w tym roku, no, może jeszcze dziś pojadę :)tylko muszę krewetki odmrozić :P
Nic Tomku się nie martw w,kwietniu też można połowić.Zwłaszcza że mamy za oknem zimę!
U mnie chyba jest jakaś namiastka wiosny bo zrobiło się kilka dobrych stopni na plusie i wszystko topnieje w oczach. :)
U mnie też topnieje, choć wczoraj ładnie sypało, ale po roztopach będzie wyższa woda i będzie miała kolor kawy z mlekiem więc.. będzie się działo :)
Koledzy! Trzy tygodnie temu mieliśmy kilka dni wiosny ale teraz to sam nie wiem.Aż boję się powiedzieć że to już.Zwłaszcza gdy zajrzy się w prognozę.Oby ona nie przyszła dopiero po piętnastym!
Zawsze będzie można iść w maju na szczupaka.Chyba że nadal będzie zima.:)
U mnie chyba jest jakaś namiastka wiosny bo zrobiło się kilka dobrych stopni na plusie i wszystko topnieje w oczach. :)
I jak Krzysiu z tą wiosną? U mnie śnieg mało łba nie urwie nie wspominając o głowie. O rany Julek ile to jeszcze potrwa?
Dziś była jesień,powietrze aż gęste od wilgoci i cały dzień dość intensywne opady.
Jedyny tego plus Tomku to znaczny ubytek śniegu widać już miejsca gdzie go nie ma wcale.
Temperatura na małym plusie.
Ogólna tragedia.:)
Dziś była jesień,powietrze aż gęste od wilgoci i cały dzień dość intensywne opady.
Jedyny tego plus Tomku to znaczny ubytek śniegu widać już miejsca gdzie go nie ma wcale.
Temperatura na małym plusie.
Ogólna tragedia.:)
To jest ostatnie półtorej godziny!
Też tak macie?
Też tak macie?
Cha cha cha! To cały ja.
Też tak macie?
Nawet nie pojadę rtg robić bo aż się boję co mam we łbie.
Ryby,woblery,haczyki,spławiki itd..
Też tak macie?
Nawet nie pojadę rtg robić bo aż się boję co mam we łbie.
Ryby,woblery,haczyki,spławiki itd..
Też tak macie?
Irek,ale tonie są twoje gatunki!!!
ja pojutrze idę przetrzebić troszkę populacje miętowych :) mam nadzieję że sie uda i będzie co wszamać :)
niestety to chyba ostatni MARCOWY miętus w tym roku, no, może jeszcze dziś pojadę :)tylko muszę krewetki odmrozić :P
Nic Tomku się nie martw w,kwietniu też można połowić.Zwłaszcza że mamy za oknem zimę!
Noooooo. I to jaką!!!!!